Trzy mity na temat Chin [Hanna SHEN]

Chiny nie chcą wojny w Polsce, bo wojna w Polsce zamyka im Nowy Jedwabny Szlak. Chcą za to, żeby Rosja wygrała na Ukrainie – pisze polska dziennikarka i publicystka Hanna Shen w opublikowanym 7 września 2026 r. na portalu „X” wpisie, w którym rozprawia się z trzema mitami, jakimi mają posługiwać się Chiny w relacjach z Europą i Polską.
Mit 1: „Wszyscy współpracują z Chinami”
W swoim najnowszym poście Hanna Shen rozprawia się z trzema głównymi mitami, jakimi Chiny mają karmić Zachód. Hanna Shen jest polską dziennikarką i publicystką mieszkającą na Tajwanie, specjalizującą się między innymi w polityce azjatyckiej, relacjach z Chinami oraz bezpieczeństwie międzynarodowym
Pierwszy przytoczony przez Hannę Shen mit propagowany przez Chińską Republikę Ludową ma opierać się na przekonaniu, że skoro państwa europejskie utrzymują relacje handlowe z Chinami, to automatycznie musi to oznaczać, że wszystkie one prowadzą wobec Pekinu podobną, ugodową politykę. Tymczasem, jej zdaniem poszczególne państwa europejskie coraz wyraźniej ograniczają chińskie wpływy w strategicznych sektorach.
„Wszyscy handlują. Ale Niemcy usuwają Huawei z sieci, Litwa wyrzuciła Nuctech z granic, Holandia odcięła Chiny od maszyn ASML do produkcji zaawansowanych chipów, Komisja Europejska robi naloty na biura chińskich firm w Polsce. Nikt poza nami nie oddaje ambasadorowi ChRL głównej sceny bez jednego głosu z drugiej strony. Handel to nie to samo, co rozbrojenie się na własne życzenie” – pisze Hanna Shen.
Mit 2: „Chiny nie chcą wojny w Polsce, więc nas uchronią przed Rosją”
Drugi główny mit, jaki ma propagować ChRL, zdaniem Hanny Shen propaguje tezę, że skoro Chinom zależy na stabilności w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej, Pekin może stać się naturalną przeciwwagą dla Rosji. Według mieszkającej na Tajwanie publicystki, w tym, że chińskie interesy nie muszą być zbieżne z interesami Polski. Pokój i stabilność są dla Pekinu korzystne przede wszystkim dlatego, że wojna zagraża szlakom handlowym i gospodarczym interesom Chin.
Jak zauważa Hanna Shen, jednocześnie Pekin utrzymuje strategiczne partnerstwo z Moskwą i jest głównym dostarczycielem dla Federacji Rosyjskiej kluczowych materiałów wykorzystywanych w jej przemyśle zbrojeniowym. „Partnerstwo bez granic” Xi Jinpinga i Władimira Putina ogłoszono zaledwie trzy tygodnie przed rosyjską inwazją na Ukrainę.
„Chiny nie chcą wojny w Polsce, więc nas uchronią przed Rosją”. Chiny nie chcą wojny w Polsce, bo wojna w Polsce zamyka im Nowy Jedwabny Szlak. Chcą za to, żeby Rosja wygrała na Ukrainie dlatego są głównym dostawcą rosyjskiej armii: komponenty do dronów i rakiet, obrabiarki, chipy (śledztwo The Insider, Spiegel, Le Monde). „Partnerstwo bez granic” Xi i Putina ogłoszono trzy tygodnie przed inwazją. Państwo, które zbroi agresora, nie jest naszą polisą. Jest jego arsenałem” – twierdzi Hanna Shen w opublikowanym na portalu „X” wpisie.
Mit 3: „Nasza demokracja i tak nie jest prawdziwa”
Trzeci wskazany mit ma propagować założenie, iż na Zachodzie tak naprawdę nie ma demokracji lub są to demokracje wyjątkowo wadliwe, obarczone licznymi problemami rozmaitej natury.
Jak pisze Hanna Shen: „To najstarszy chwyt z podręcznika: skoro u was jest tak samo źle, to po co się opierać. Tyle że ten wpis napisał ktoś publicznie, i nic ci za to nie grozi. Gdyby napisał to samo o KPCh w Szanghaju, poczułby różnicę. Tak, nasza demokracja nie jest doskonała; ma partyjniactwo, słabe instytucje, upolitycznione media. Ale porównywanie jej do dyktatury, w której nie ma wyborów, prawa do napisania takiego komentarza jak ten, to nie krytyka. To stawianie znaku równości, na którym zależy tylko jednej stronie, która przekonuje, że opór nie ma sensu”.
Marcin Jarzębski



