Świat odwraca się od USA. Chiny po raz pierwszy wyprzedzają Amerykę w globalnym rankingu sympatii [PEW Research]

Chiny wyprzedzają USA

Po raz pierwszy od niemal dwóch dekad prowadzenia badań przez Pew Research Center światowa opinia publiczna częściej pozytywnie ocenia Chiny niż Stany Zjednoczone. Najnowsza edycja badania, opublikowane w lipcu 2026 r., przynosi rezultat, którego jeszcze kilka lat temu niewielu analityków się spodziewało. W większości spośród 36 badanych państw i terytoriów to Pekin cieszy się dziś lepszym wizerunkiem niż Waszyngton. Co istotne, nie jest to jedynie efekt poprawy postrzegania Chin. Dane pokazują, że równie ważnym, a nawet ważniejszym zjawiskiem jest wyraźne pogorszenie globalnych ocen Stanów Zjednoczonych. 

.Najbardziej wymownym wskaźnikiem jest mediana pozytywnych ocen w grupie 20 państw objętych corocznym pomiarem od 2023 r. Jeszcze trzy lata temu Stany Zjednoczone uzyskiwały wynik 58 proc., podczas gdy Chiny jedynie 32 proc. W 2026 r. sytuacja całkowicie się odwróciła. Pozytywnie USA ocenia już tylko 36 proc. respondentów, natomiast Chiny osiągnęły poziom 46 proc. Oznacza to zmianę równowagi o około 36 punktów procentowych. Przewaga USA wynosząca w 2023 r. 26 punktów procentowych została zastąpiona przewagą Chin wynoszącą 10 punktów procentowych. 

Analiza pokazuje jednocześnie, że głównym motorem tej zmiany jest spadek atrakcyjności Stanów Zjednoczonych. W ciągu trzech lat pozytywne oceny USA obniżyły się o 22 punkty procentowe, podczas gdy Chiny poprawiły swój wynik o 14 punktów procentowych. Oznacza to, że zmiana globalnego układu sympatii jest w większym stopniu konsekwencją erozji amerykańskiego wizerunku niż spektakularnego sukcesu chińskiej polityki wizerunkowej. 

Polska pozostaje w elitarnym gronie sześciu najbardziej proamerykańskich państw

Choć globalny trend sprzyja Chinom, wyniki badania pokazują bardzo wyraźne zróżnicowanie geograficzne. Spośród 36 badanych państw jedynie 6 nadal korzystniej ocenia Stany Zjednoczone niż Chiny. Są to Polska, Izrael, Japonia, Korea Południowa, Filipiny oraz Indie. Oznacza to, że Polska znalazła się w grupie stanowiącej zaledwie około 17 proc. wszystkich badanych państw i terytoriów. Pozostałe 30 krajów albo lepiej ocenia Chiny, albo nie wykazuje wyraźnej przewagi żadnego z mocarstw. 

Jeszcze bardziej wymowny jest szczegółowy rozkład wyników. Chiny są korzystniej oceniane w 25 z 36 badanych państw i terytoriów, co odpowiada blisko 70 proc. całej próby. Stany Zjednoczone zachowują przewagę jedynie w 6 krajach, natomiast w 5 państwach różnice mieszczą się w granicach błędu statystycznego lub oba mocarstwa otrzymują bardzo podobne oceny. Polska pozostaje więc częścią niewielkiej grupy państw konsekwentnie utrzymujących orientację proatlantycką, mimo że dominujący światowy trend zmierza obecnie w przeciwnym kierunku. Autorzy analizy podkreślają, że wszystkie państwa należące do tej grupy łączy strategiczne znaczenie geopolityczne oraz bliska współpraca z Waszyngtonem. 

Obecność Polski w tym gronie ma również znaczenie polityczne. Wśród sześciu państw znajdują się bowiem trzy najważniejsze azjatyckie sojuszniczki Stanów Zjednoczonych – Japonia, Korea Południowa i Filipiny – oraz Indie, Izrael i Polska. Wszystkie należą do państw, które z powodów bezpieczeństwa utrzymują ścisłe relacje strategiczne z USA. Autorzy badania zwracają uwagę, że właśnie geopolityka pozostaje jednym z najważniejszych czynników różnicujących światowe oceny obu mocarstw. 

Kanada pokazuje, jak szybko może zmienić się światowa opinia publiczna

Najbardziej spektakularnym przykładem zmiany pozostaje Kanada. W 2023 r. pozytywną opinię o Stanach Zjednoczonych wyrażało tam 57 proc. respondentów, podczas gdy Chiny uzyskiwały zaledwie 14 proc. W ciągu trzech lat oba wskaźniki niemal całkowicie zamieniły się miejscami. W 2026 r. USA otrzymują już tylko 33 proc. pozytywnych ocen, natomiast Chiny osiągają poziom 44 proc. W 2025 r. oba wyniki zrównały się, co oznaczało moment przełomowy, po którym przewagę uzyskał Pekin. Badanie pokazuje więc trwały proces zachodzący przez kilka kolejnych lat, a nie jednorazową zmianę nastrojów społecznych. 

Stany Zjednoczone nadal wygrywają tam, gdzie chodzi o wolności obywatelskie

Odwrócenie globalnego rankingu sympatii nie oznacza jednak, że Chiny są lepiej oceniane we wszystkich wymiarach. W kwestii poszanowania wolności osobistych Stany Zjednoczone nadal utrzymują zdecydowaną przewagę. W Izraelu aż 80 proc. respondentów uważa, że USA szanują wolności obywatelskie, podczas gdy analogiczny wynik Chin wynosi jedynie 15 proc. Różnica sięga więc 65 punktów procentowych. W Japonii proporcje wynoszą odpowiednio 61 proc. wobec 6 proc., co oznacza przewagę USA o 55 punktów procentowych. 

Jednocześnie również w tej kategorii obserwowany jest spadek zaufania do Stanów Zjednoczonych. W Szwecji odsetek respondentów przekonanych, że USA respektują wolności obywatelskie, obniżył się z 61 proc. w 2021 r. do 27 proc. w 2026 r., czyli aż o 34 punkty procentowe. W Meksyku sytuacja wygląda odwrotnie – Chiny uzyskują wynik 35 proc., podczas gdy USA jedynie 20 proc., co daje przewagę Pekinu wynoszącą 15 punktów procentowych. 

Kraje rozwijające się inaczej postrzegają oba mocarstwa

Pew Research Center przeprowadził również dodatkowe badania w 17 państwach o średnim poziomie dochodu. Wyniki pokazują wyraźnie odmienne postrzeganie roli obu mocarstw. Mediana 75 proc. respondentów uważa, że to Stany Zjednoczone ingerują w sprawy innych państw w znacznym lub umiarkowanym stopniu. Analogiczny wskaźnik dla Chin wynosi 45 proc., a więc jest niższy o 30 punktów procentowych. Jednocześnie w wielu z tych państw Pekin częściej postrzegany jest jako bardziej wiarygodny partner międzynarodowy. 

Skala regionalnych różnic jest bardzo duża. W Pakistanie Chiny za wiarygodnego partnera uznaje 84 proc. respondentów, podczas gdy Stany Zjednoczone jedynie 36 proc. W Republice Południowej Afryki proporcje wynoszą 72 proc. wobec 46 proc. Z kolei na Filipinach sytuacja jest odwrotna – USA uzyskują 81 proc. wskazań, a Chiny 42 proc. Wyniki te dobrze pokazują, że postrzeganie obu mocarstw pozostaje w dużym stopniu uzależnione od regionalnego układu bezpieczeństwa oraz polityki zagranicznej poszczególnych państw. 

To nie triumf Chin, lecz przede wszystkim kryzys wizerunkowy Stanów Zjednoczonych

Najważniejszy wniosek płynący z badania nie sprowadza się do stwierdzenia, że Chiny wygrały globalną rywalizację o sympatię opinii publicznej. Dane pokazują przede wszystkim, że światowy wizerunek Stanów Zjednoczonych ulega systematycznej erozji. Spadek pozytywnych ocen USA o 22 punkty procentowe jest większy niż wzrost ocen Chin wynoszący 14 punktów procentowych. To właśnie ta dysproporcja odpowiada za historyczne odwrócenie globalnego układu sympatii. Jednocześnie analiza wskazuje, że geopolityka nadal pozostaje najważniejszym czynnikiem różnicującym wyniki – państwa będące sojusznikami Waszyngtonu lub znajdujące się w bezpośrednim otoczeniu Chin nadal znacznie częściej wybierają Stany Zjednoczone niż Pekin, czego jednym z najbardziej wyrazistych przykładów pozostaje Polska prezydenta Karola Nawrockiego

Sebastian Nizio


Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 1 sierpnia 2026