AI zmienia wybory maturzystów. Informatyka traci, zyskują medycyna i zawody oparte na kontakcie z człowiekiem

Psychologia pozostaje najpopularniejszym kierunkiem studiów w Polsce, ale największą zmianą ostatniej rekrutacji jest wyraźny spadek zainteresowania informatyką. W roku akademickim 2025/2026 liczba zgłoszeń na ten kierunek zmniejszyła się o 26,5 proc. Jednocześnie mocno zyskały pielęgniarstwo, kierunki medyczne, prawo oraz część studiów inżynierskich. Sztuczna inteligencja nie tłumaczy całej tej zmiany, ale coraz wyraźniej wpływa na sposób, w jaki młodzi ludzie oceniają bezpieczeństwo przyszłych zawodów.

Wyraźnie słabiej wypada natomiast filologia angielska

Najnowsze pełne dane ogólnopolskie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego dotyczą rekrutacji na rok akademicki 2025/2026. Wyników dla trwającej rekrutacji 2026/2027 jeszcze nie opublikowano, dlatego ostatni wiarygodny obraz zmian daje zestawienie dwóch poprzednich naborów. Trzeba też pamiętać, że ministerialna statystyka liczy zgłoszenia, a nie pojedynczych kandydatów. Jedna osoba mogła aplikować na kilka kierunków i kilka uczelni.

Najwięcej zgłoszeń zebrała psychologia, 43 562, czyli o 9,7 proc. więcej niż rok wcześniej. Na drugim miejscu znalazł się kierunek lekarski z 30 597 zgłoszeniami, przy czym zestawienie nie obejmuje uczelni medycznych nadzorowanych przez Ministerstwo Zdrowia. Dalej uplasowały się zarządzanie z 27 368 zgłoszeniami, prawo z 26 377 i informatyka z 26 248. W pierwszej piątce informatyka nadal więc pozostaje, ale jej pozycja szybko słabnie.

Jeszcze rok wcześniej na informatykę złożono 35 716 zgłoszeń. Spadek o ponad 9,4 tys. oznacza zmniejszenie zainteresowania aż o 26,5 proc. To najbardziej wyraźny regres wśród dużych kierunków. Jest tym bardziej zauważalny, że jeszcze w rekrutacji 2023/2024 informatyka była najpopularniejszym kierunkiem w kraju.

Nie oznacza to jednak, że młodzi ludzie odwracają się od technologii. Jeden z najbardziej obleganych programów w Polsce, Data Science w biznesie, miał w ostatniej rekrutacji 16,3 kandydata na jedno miejsce. Wysokie zainteresowanie utrzymują również specjalizacje związane z analizą danych, AI, cyberbezpieczeństwem i automatyką. Zmiana wygląda więc raczej jak odejście od szerokiej, klasycznej informatyki na rzecz bardziej wyspecjalizowanych ścieżek.

Sztuczna inteligencja może być jednym z powodów tej zmiany, choć same dane rekrutacyjne nie pozwalają stwierdzić, że jest jej bezpośrednią przyczyną. Rynek pracy dla początkujących programistów stał się mniej przewidywalny niż jeszcze kilka lat temu. Generatywna AI potrafi już pisać kod, poprawiać błędy, tworzyć dokumentację i wykonywać część prostszych zadań, które wcześniej trafiały do młodszych pracowników. OECD zwraca uwagę, że specjaliści IT należą dziś do zawodów najbardziej wystawionych na wpływ sztucznej inteligencji. Nie oznacza to automatycznie ich likwidacji, ale zmienia strukturę pracy i wymagania wobec nowych osób wchodzących do branży.

To ważne rozróżnienie. „Ekspozycja na AI” nie oznacza, że cały zawód może zostać zastąpiony. W wielu specjalistycznych profesjach sztuczna inteligencja przejmuje część zadań, ale jednocześnie zwiększa produktywność pracownika i podnosi zapotrzebowanie na ludzi potrafiących z tych narzędzi korzystać. OECD ocenia, że najbardziej podatne są przede wszystkim zadania oparte na rutynowym przetwarzaniu informacji, administracji oraz procedurach, które można łatwo opisać i powtarzać. Znacznie trudniejsze dla AI pozostają obowiązki wymagające odpowiedzialności, oceny sytuacji, kontaktu z drugim człowiekiem i rozumienia kontekstu.

To może częściowo tłumaczyć, dlaczego równolegle tak szybko rośnie zainteresowanie ochroną zdrowia. Największym zwycięzcą ostatniej rekrutacji było pielęgniarstwo. Liczba zgłoszeń wzrosła z 17 416 do 22 646, czyli o 30 proc. Fizjoterapia zyskała 9 proc., a kierunek lekarski 6,7 proc. Te zawody również będą wykorzystywać AI, ale trudno wyobrazić sobie szybkie zastąpienie przez algorytmy pielęgniarki opiekującej się pacjentem, fizjoterapeuty prowadzącego terapię czy lekarza ponoszącego odpowiedzialność za decyzję kliniczną. OECD wskazuje, że AI w ochronie zdrowia ma raczej wspierać pracowników i zmieniać wymagane kompetencje niż po prostu eliminować całe zawody.

Podobną odporność może dostrzegać część kandydatów wybierających psychologię. Kierunek ten umocnił pierwszą pozycję, zwiększając liczbę zgłoszeń o 9,7 proc. W jego przypadku trudno oddzielić wpływ sytuacji na rynku pracy od długotrwałego wzrostu zainteresowania zdrowiem psychicznym. Jednocześnie jest to dziedzina mocno oparta na relacji z drugim człowiekiem, interpretacji zachowania i odpowiedzialności, czyli obszarach, w których współczesna AI nadal ma znacznie większe ograniczenia niż w generowaniu tekstu czy analizowaniu danych.

Mocno zyskało także prawo, o 12,3 proc., mimo że właśnie prawnicy należą do grup zawodowych bardzo silnie wystawionych na generatywną AI. Modele potrafią już przygotowywać streszczenia dokumentów, analizować umowy czy wyszukiwać argumentację. Nie musi to jednak zmniejszać atrakcyjności studiów prawniczych, ponieważ znaczna część pracy prawnika opiera się na interpretacji, odpowiedzialności, negocjacjach i reprezentowaniu klienta. To dobry przykład pokazujący, że popularności kierunków nie da się wyjaśnić prostym wzorem „AI potrafi wykonać część pracy, więc kandydaci przestaną wybierać te studia”.

Zaskakująco mocno odbiły również niektóre tradycyjne kierunki techniczne. Budownictwo zanotowało wzrost liczby zgłoszeń o 14 proc., a mechanika i budowa maszyn o 10,4 proc. W obu przypadkach AI może zmieniać projektowanie, analizę i optymalizację, ale praca pozostaje mocno związana z rzeczywistą infrastrukturą, produkcją, bezpieczeństwem technicznym i odpowiedzialnością inżynierską.

Wyraźnie słabiej wypada natomiast filologia angielska. Liczba zgłoszeń zmniejszyła się o 14,7 proc. Tutaj wpływ technologii wydaje się bardziej intuicyjny, bo automatyczne tłumaczenia i generowanie tekstu są jednymi z najbardziej widocznych zastosowań generatywnej AI. Nadal jednak byłoby zbyt dużym uproszczeniem przypisywanie całego spadku ChatGPT i podobnym narzędziom. Na popularność filologii wpływają również demografia, znajomość angielskiego wynoszona ze szkoły oraz zmieniające się perspektywy zawodowe tłumaczy i nauczycieli.

Mniejsze spadki zanotowały biotechnologia, o 5,4 proc., ekonomia, o 3,5 proc., logistyka, o 3 proc., oraz stosunki międzynarodowe, o 1 proc. Tymczasem finanse i rachunkowość wzrosły o 6,7 proc., mimo że właśnie prace analityczne, biurowe i finansowe są według badań OECD silnie wystawione na automatyzację części zadań. To kolejny argument za ostrożnym interpretowaniem danych. AI jest jednym z czynników, ale nie jedynym.

Japonistyka coraz popularniejszym kierunkiem

Najbardziej oblegane kierunki tworzą zresztą zupełnie inną listę niż kierunki z największą liczbą zgłoszeń. Na jedno miejsce na japonistyce przypadały 22,2 osoby, na kierunku lekarsko-dentystycznym 18, na Business and Management 17,7, na Data Science w biznesie 16,3, a na reżyserii 16,1. Pokazuje to, że popularność technologii nie znika. Staje się bardziej selektywna. Kandydaci mogą coraz częściej wybierać konkretne kompetencje cyfrowe zamiast ogólnego kierunku informatycznego.

Sama sztuczna inteligencja stała się już zresztą częścią życia studentów. Według danych OECD w 2025 roku z narzędzi generatywnej AI korzystało około trzech czwartych studentów w wieku co najmniej 16 lat. Dla obecnych kandydatów nie jest więc abstrakcyjną technologią, o której czytają w prognozach. Wielu z nich na co dzień widzi, że AI potrafi pisać kod, tłumaczyć, streszczać tekst, analizować dane czy przygotowywać prezentacje.

Na razie można więc mówić o zmianie preferencji, a nie o prostym odwrocie od kierunków zagrożonych przez automatyzację. Najbardziej widoczny jest spadek klasycznej informatyki i wzrost kierunków medycznych, ale jednocześnie bardzo oblegane pozostają specjalizacje technologiczne związane z danymi i AI. Młodzi ludzie nie tyle uciekają od technologii, ile prawdopodobnie zaczynają inaczej oceniać, które kompetencje będą miały wartość za pięć czy dziesięć lat.

Największą zmianą może być właśnie koniec przekonania, że sam dyplom informatyka gwarantuje bezpieczny i dobrze płatny zawód. W świecie generatywnej AI coraz większą wartość mogą mieć zarówno bardzo wyspecjalizowane kompetencje techniczne, jak i profesje, w których technologia pozostaje narzędziem, a człowiek nadal odpowiada za decyzję, kontakt z innymi ludźmi lub pracę wykonywaną w fizycznym świecie.

Maciej Bzura

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 15 września 2026