Świat znów zobaczył, że Rosja jest agresorem [Andrew BURNHAM]

Świat znowu przekonał się, że to Rosja jest agresorem – tak niedoszłe energetyczne zawieszenie broni ogłoszone przez prezydenta USA Donalda Trumpa skomentował brytyjski premier Andrew Burnham.

Andrew Burnham odniósł się też do wizyty lidera Ukrainy w Londynie

Donald Prezydent Trump wezwał do zawieszenia broni ws. energii. Prezydent Wołodymyr Zełenski od razu powiedział, że jest gotów natychmiast się w to zaangażować. A co zrobiła Rosja w ostatnich dniach? Bombardowała infrastrukturę energetyczną Ukrainy. Po raz kolejny dla całego świata jest więc całkowicie jasne, kto jest agresorem w tym konflikcie — ocenił brytyjski premier podczas rozmowy z dziennikarzami.

Andrew Burnham dodał, że Brytyjczycy prowadzą rozmowy z Amerykanami. – Moim zadaniem jest zbudować pomost i dopilnować, byśmy nadal wszyscy wspólnie działali na rzecz wsparcia Ukrainy- zadeklarował.

Brytyjski minister obrony Wes Streeting poleciał do Waszyngtonu na zaplanowane wcześniej rozmowy ze swym odpowiednikiem, Petem Hegsethem. Dziennik „Guardian” podkreśla, że „relacje między dwoma sojusznikami są nadwyrężone przez napięcia ws. Ukrainy, Iranu i Bliskiego Wschodu”.

Andrew Burnham odniósł się też do wizyty lidera Ukrainy w Londynie. „Oczywiście ostatnie dni były dla prezydenta Zełenskiego trudne i właśnie dlatego zaprosiłem go do Zjednoczonego Królestwa: żeby dodać mu otuchy i zobaczyć, co jeszcze możemy zrobić”.

Podczas wizyty prezydent Ukrainy został przyjęty uroczyście: na Downing Street rozwinięto dla niego czerwony dywan, witała go też warta wojskowa, co podczas takich wizyt jest sytuacją niezwykle rzadką. Przed przyjazdem do siedziby premiera ukraiński przywódca został przyjęty w Pałacu Buckingham przez króla Karola III.

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 15 października 2026