Mobilizacja w Rosji. Co wiadomo o wezwaniach wręczanych na lotniskach?

Rosja zaatakuje Łotwę

Mobilizacja w Rosji i sposoby uzupełniania armii są tematem nowych doniesień o kontrolach na lotniskach. Według organizacji OTPOR niektórzy mężczyźni z niedawno uzyskanym rosyjskim obywatelstwem otrzymują wezwania tuż po przylocie. Informacje te opisuje Kyiv Post, którego materiał opublikował również Onet.

17 punktów kontroli migracyjnej na lotniskach

W publikacji z 19 października 2026 r. Kyiv Post powołuje się na OTPOR, rosyjską organizację udzielającą pomocy prawnej osobom chcącym uniknąć mobilizacji. Jej komunikat przekazał ukraiński ruch partyzancki Atesz. Według tej relacji służby sprawdzają, czy przylatujący mężczyźni figurują w ewidencji wojskowej, a przypadki wręczania wezwań opisano na lotnisku Kolcowo w Jekaterynburgu.

Osobno Kyiv Post informuje, że rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych potwierdziło utworzenie 17 punktów kontroli migracyjnej na lotniskach. Informacja ta dotyczy kontroli migracyjnej, nie potwierdza natomiast obecności komisji wojskowych w każdym porcie lotniczym. Doniesienia o stałej obecności takich komisji na wszystkich rosyjskich lotniskach pozostają, jak zaznacza redakcja, niezweryfikowane.

Mobilizacja w Rosji i trudności z pozyskiwaniem żołnierzy

Kontrole na lotniskach są opisywane na tle problemów z uzupełnianiem rosyjskich jednostek. Ukraińska Prawda w analizie z 15 października podała, że w pierwszym kwartale 2026 r. Rosja pozyskała 71 216 nowych wojskowych, co miało być najniższym wynikiem od trzech lat. Portal przytoczył również odpowiedź ukraińskiego wywiadu wojskowego HUR, według którego średnia regionalna premia za podpisanie kontraktu wzrosła w porównaniu z 2025 r. o 25 proc., do około 16–18,5 tys. dolarów.

Według HUR Rosja może w latach 2026–2027 pozyskać etapami około 600 tys. osób, po 300 tys. w każdym roku. Ukraińska Prawda przedstawia tę ocenę w kontekście wykorzystywania zachęt finansowych i presji zamiast kolejnej publicznie ogłaszanej mobilizacji. Wśród grup narażonych na naciski wymienia osoby zadłużone, skazanych, migrantów oraz studentów. Liczba 600 tys. opisuje ocenianą przez ukraiński wywiad możliwość powołań, a nie potwierdzoną liczbę osób już wcielonych do armii.

Presja na migrantów była opisywana już wcześniej. Miłosz Bartosiewicz i Piotr Żochowski z Ośrodka Studiów Wschodnich w analizie z 20 lutego 2024 r. przedstawiali prowadzone w 2023 r. naloty służb na miejsca pracy, targowiska, meczety i hostele. Zatrzymanym osobom posiadającym rosyjskie obywatelstwo wręczano wezwania do rejestracji wojskowej lub doprowadzano je do odpowiednich urzędów. Autorzy opisywali także werbunek cudzoziemców z wykorzystaniem obietnic wysokiego wynagrodzenia i łatwiejszego uzyskania rosyjskiego paszportu, a w części przypadków również przymusu.

Wezwania na lotniskach i obawy przed kolejną mobilizacją

Kyiv Post przypomina, że w 2022 r. mobilny punkt wojskowy pojawił się przy przejściu Wierchnij Łars na granicy z Gruzją, gdzie wezwania mieli otrzymywać mężczyźni próbujący opuścić Rosję. W obecnej relacji chodzi natomiast o kontrole osób przylatujących do kraju. Obawy przed mobilizacją i ich związek z wyjazdami Rosjan opisywaliśmy również w artykule „Putin ogłosi mobilizację? Na razie zakazał wywozu większej gotówki”.

Rozróżnienia wymagają także wezwania do urzędu wojskowego, szkolenia rezerwistów i samo skierowanie żołnierza do jednostki. W publikacji „Wielka mobilizacja w Rosji? Putin podpisał specjalny dekret” przytaczaliśmy ocenę Piotra Żochowskiego, który przestrzegał przed utożsamianiem powołania na ćwiczenia z mobilizacją. Również doniesienie o doręczeniu wezwania na lotnisku nie pozwala samo w sobie stwierdzić, że jego odbiorca został już wcielony do armii lub wysłany na front.

NZ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 20 października 2026