Abp Bolesław Kominek o pojednaniu

TSF Jazz Radio

Abp Bolesław Kominek o pojednaniu

Zrzut ekranu 2016-03-24 (godz. 23.23.17)Orędzie biskupów polskich do ich Niemieckich Braci w Chrystusowym Urzędzie Pasterskim to kamień milowy w procesie pojednania polsko-niemieckiego. Padły w nim pamiętne słowa: „Wir gewähren Vergebung und bitten um Vergebung” („Udzielamy przebaczenia i prosimy o nie”), które stworzyły całkiem nową przestrzeń dla dialogu między Polakami i Niemcami, podzielonymi wydarzeniami drugiej wojny światowej.

Autorem tego niepozornego dokumentu – zaledwie siedemnastostronicowego maszynopisu – był wrocławski abp Bolesław Kominek. Orędzie zostało podpisane 18 listopada 1965 r. przez trzydziestu sześciu polskich biskupów, podczas ostatniej sesji soboru watykańskiego II. Było ono zaproszeniem niemieckiego Kościoła do uczestnictwa w obchodach tysiąclecia chrztu Polski.

Dokument ten eksponowany jest na głośnej wystawie “7 Cudów Wrocławia i Dolnego Śląska”. Jednym z elementów tej interaktywnej ekspozycji jest wywiad telewizyjny arcybiskupa Bolesława Kominka.


 

dr Hans Jakkob Stehle: – Ekscelencjo, list biskupów polskich do niemieckich braci w urzędzie dał asumpt do różnych interpretacji…

abp. Bolesław Kominek: – Tak, wiem, były nieporozumienia odnośnie tej wymiany listów. Sprowadzają się one do jednego zasadniczego nieporozumienia, mianowicie: list nie był dokumentem politycznym, a przynajmniej nie miał nim być. Był on pisany z Soboru, powstał z ducha soborowego. Ponadto był wysłany do wszystkich biskupów całego świata, 56 episkopatów, m. in. także do episkopatu NRD, z którą żyjemy w dobrych, najlepszych sąsiedzkich stosunkach.

– Ale czy biskupi nie zdawali sobie sprawy, że ten list stanie się również okazją do egzegezy politycznej?

– Polscy biskupi mieli na uwadze wielkie historyczne wydarzenia, ponieważ zabierali głos właśnie z Soboru, i właśnie dlatego, że chodziło o uroczystości tysiąclecia narodu polskiego o Millenium chrztu, jak to się u nas po polsku nazywa. I z tej racji właśnie zdawano sobie sprawę, że chodzi o rzeczy wielkie. O zwrot – żeby tak powiedzieć – w nastawieniu Polski do Niemców, Niemców do Polaków i równocześnie Polaków w stosunku do Niemców.

– Ekscelencjo, w liście Waszym jest mowa o dialogu, o konieczności dialogu. Zrozumiano to w rozmaity sposób. Czy można założyć, że biskupi chcieli przez to powiedzieć, iż granica na Odrze i Nysie może być jeszcze raz przedmiotem dialogu, przedmiotem rozmów albo rokowań?

– W żadnym wypadku, w żadnym wypadku! Co się tyczy granicy na Odrze i Nysie, to od 20 lat jest ona – żeby tak powiedzieć – wspólnym dobrem całego polskiego narodu. Każdy myśli tak, jak ja to w tej chwili mówię: granica na Odrze i Nysie nie może być zmieniona, bo stanowi dla polskiego narodu problem egzystencji i tego zdania są zarówno komuniści, jak i katoliccy biskupi, jak katolicy w ogóle, jak również polska emigracja. Przeciwko takiemu stanowisku nie istnieje żadna kontra. To samo odnosi się do Poczdamu. Układ Poczdamski był dla Polski całkowicie pozytywnym układem pokojowym.

DSCF1797

– W liście jest mowa o pojednaniu i przebaczeniu. Jak należy to rozumieć?

– Przebaczenie, pojednanie – to są zupełnie chrześcijańskie pojęcia. W te pojęcia trzeba wprowadzić jak najmniej matematyki i polityki. Przebaczenie i pojednanie wiążą się z winą. Oczywiście wina niemiecka w stosunku do narodu polskiego jest gigantyczna i nie może być porównywana z poczuciem winy niemieckiego, polskiego narodu [sic!]. Ale nie należy – jak powiedziałem przeprowadzać żadnych rozliczeń. Zbawiciel na krzyżu i to w jednej chwili, wybaczył łotrowi wszystkie zbrodnie. Rzecz jasna przebaczenie i wybaczenie odnosi się – jak można tak powiedzieć – tylko do tych, którzy są gotowi do pokuty, którzy się rzeczywiście poczuwają do winy. Tam, gdzie nie ma przyznania się do winy, nie ma też i przebaczenia.

– Księże arcybiskupie, w niektórych komentarzach tłumaczono również list w ten sposób, jakoby biskupi polscy chcieli głosić zasadę, iż Polska jest przedmurzem chrześcijaństwa.

– Nie. Panie redaktorze, przedmurze jest pojęciem, które należy już całkowicie do historii. Kiedyś, owszem, była Polska przedmurzem na wschodzie przeciwko Turkom i innym narodom. Kościół obecnie odrzucił tę teorię i w dzisiejszym polskim kościele pojęcie to w ogóle nie istnieje. Kościół polski, chrześcijański kościół w Polsce pragnie być kościołem pokoju. Promieniować, promieniować pokojem na wschód i na zachód. Chce on być budowniczym pomostów, pragnie pośredniczyć, a nie chce być przedmurzem.

– Tego samego pragnął ewangelicki memoriał na temat Odry-Nysy. Jak ksiądz arcybiskup ocenia ten memoriał?

– Całkiem pozytywnie. Nie tylko ja sam. Całkiem pozytywnie, a ze mną zapewne wszyscy biskupi, cały naród, również rządząca komunistyczna partia. U nas, memoriał jest oceniany pozytywnie, bo był to może najodważniejszy krok ze wszystkich dotychczasowych. I cieszymy się, że niemieccy biskupi wydają się zmierzać w tym samym kierunku, w kierunku nakreślonym przez memoriał ewangelicki. Będziemy się cieszyli, jeśli ujrzymy lepsze wyniki tej akcji.

– A jak ksiądz biskup widzi przyszłość?

– Przyszłość? Ach, jestem niemal optymistą. Bo przede wszystkim dialog jest nie tylko nakazem chwili, lecz znajduje się w fazie rozwoju. Cały świat domaga się dziś dialogu, wszyscy ludzie dobrej woli prowadzą dialog, a myślę, że w Polsce jest wielu ludzi dobrej woli. Nie mamy uczucia nienawiści do Niemiec, jako Polacy nie odczuwamy nacjonalistycznej nienawiści. Natomiast ciągle jeszcze boimy się Niemiec, bo nie wiemy właściwie co kipi w duszy niemieckiego narodu. Czy ona znów nie wybuchnie jak wulkan. I dlatego mamy trochę strachu, a nawet nie tylko trochę… Boimy się takich rzeczy jak ponowne zbrojenia, jak uzbrojenia atomowe itd. I prosimy naród niemiecki, by zechciał zrozumieć politykę polską w tym zakresie.

Wywiad powyższy został udzielony doktorowi Hansjakobowi Stehle w Schärding w Austrii 7 stycznia 1966 r. a wyemitowany w ARD 10 stycznia 1966 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam