Andrius KUBILIUS: Ukraina w Unii Europejskiej nawet w ciągu roku

Ukraina w Unii Europejskiej nawet w ciągu roku

Photo of Andrius KUBILIUS

Andrius KUBILIUS

Premier Litwy w latach 1999–2000 i 2008–2012, poseł do Parlamentu Europejskiego.

zobacz inne teksty Autora

NRD dołączyło do Unii Europejskiej w niecały rok od upadku Muru Berlińskiego. Ukraina mogłaby skorzystać z tej samej procedury co Niemcy Wschodnie – pisze Andrius KUBILIUS

Rozpoczęcie tego konfliktu przez Władimira Putina to największy geopolityczny błąd, jaki popełnił. Wojna na Ukrainie okaże się dla Rosji tym samym, czym dla Związku Radzieckiego był konflikt w Afganistanie. Ostrzegali przed tym także rosyjscy wojskowi, choćby gen. Leonid Iwaszow, szef Wszechrosyjskiego Zrzeszenia Oficerów, który na początku lutego 2022 roku – tuż przed rozpoczęciem tego konfliktu – opublikował oświadczenie, w którym napisał, że rozpoczęcie wojny może wręcz zagrozić istnieniu samej Rosji.

Po tej wojnie świat będzie wyglądał inaczej. Będzie to inna Ukraina, będzie to inna Unia Europejska. Nawet Rosja nie będzie już taka sama. Oczywiście, Putin tak długo, jak zdoła, będzie sięgał po wszelkie dostępne mu narzędzia (przede wszystkim propagandę), żeby Rosjanie nie dostrzegli skutków tej wojny. Ale sankcje nałożone na ten kraj przekładają się na codzienne życie. Z każdym tygodniem sytuacja ekonomiczna Rosji będzie się pogarszać. Trudno wyobrazić sobie, że Putin wyjdzie z tego wszystkiego bez szwanku.

Ukraina walczy w brutalnej wojnie rozpoczętej przez szaleńca obawiającego się, że ten kraj, który na Majdanie w 2014 roku wybrał i obronił kurs na integrację europejską, może stać się odnoszącym sukcesy państwem europejskim. A to byłoby największym zagrożeniem dla Kremla, ponieważ przykład ukraińskiej demokracji mógłby zarazić zwykłych Rosjan. Ukraińcy, broniąc swojego europejskiego wyboru, bronią także Unii Europejskiej jako całości i szerszej wspólnoty wartości europejskich. Nie ulega zatem wątpliwości, że Ukraina ma zasłużone prawo do przynależności do tej wspólnoty. W końcu Ukraina nie tylko broni siebie i całej Europy przed szaloną postimperialną bestią, ale także – jak się wydaje – z pomocą zachodnich sankcji łamie kręgosłup tej bestii.

Dziś nie zastanawiamy się nad tym, czy Ukraina może zostać członkiem Unii Europejskiej, ale jak rozwiązać kwestię tego członkostwa w jak najszybszy sposób.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski już podpisał formalną prośbę do przywódców Unii Europejskiej, aby przyjęcie Ukrainy do Unii Europejskiej stało się faktem. Parlament Europejski zarekomendował instytucjom UE przyznanie Ukrainie statusu kandydata do członkostwa w UE. Pytanie brzmi: czy możliwe jest opracowanie specjalnej procedury, która pozwoli Ukrainie zostać członkiem UE jeszcze w tym roku.

Przykładowo Litwie proces ten zajął prawie dziesięć lat. Wilno złożyło wniosek o członkostwo w grudniu 1995 roku. Negocjacje ruszyły w październiku 1999 roku, zakończyły się w grudniu 2002 roku. Traktat akcesyjny został podpisany w kwietniu 2003 roku; kraj (podobnie jak dziewięć innych państw, głównie z Europy Środkowej) został członkiem UE 1 maja 2004 roku.

Jednak jest precedens w UE dowodzący, że kraj, który wcześniej nie był członkiem Unii Europejskiej, może stać się nim w mniej niż rok. Takim przypadkiem jest członkostwo byłego NRD. Po upadku Muru Berlińskiego 9 listopada 1989 roku Niemcy Wschodnie połączyły się 3 października 1990 r. z Niemcami Zachodnimi i stały się członkiem Unii Europejskiej. Nie było wówczas długich negocjacji dotyczących dostosowania i przygotowania NRD do członkostwa, sukcesji dorobku prawnego ani innych podobnych, czasem długotrwałych procedur, które czekały nas później. NRD po prostu przejęło ramy prawne RFN, następnie nauczyło się je wdrażać jako członek UE i otrzymało od Niemiec Zachodnich długoterminowe wsparcie finansowe na modernizację gospodarki, trwającą długo po zjednoczeniu. Jednak Niemcy Wschodnie przeszły przez całą tę długą drogę transformacji już jako część zjednoczonych Niemiec i jednocześnie jako członek Unii Europejskiej.

Proces szybkiej integracji NRD był możliwy dzięki specjalnej procedurze określonej w konkluzjach Rady Europejskiej z 28 kwietnia 1990 roku, w których stwierdzono, że integracja Niemiec Wschodnich z UE będzie przebiegać równolegle z ich połączeniem z Niemcami Zachodnimi oraz że UE zobowiązuje się zapewnić płynną i harmonijną integrację NRD. Ponadto tej pełnej integracji miało towarzyszyć wejście w życie umowy prawnej o zjednoczeniu. Jak wiadomo, formalna data rozpoczęcia obowiązywania tego traktatu to 3 listopada 1990 roku. Od tego dnia byłe terytorium Niemiec Wschodnich stało się również terytorium UE. W ten sposób w ciągu niespełna roku Niemcy Wschodnie zostały włączone do Unii Europejskiej.

Także w 1990 roku Parlament Europejski powołał specjalną komisję tymczasową do spraw integracji Niemiec Wschodnich. W lipcu również tamtego roku wydała ona specjalny raport. Komisja orzekła, że integracja powinna iść w parze ze zjednoczeniem. W związku z tym przedstawicielom Niemiec Wschodnich przyznano specjalny status obserwatora, który obowiązywał do następnych wyborów do Parlamentu Europejskiego w 1994 roku. Przewidziano, że landy wschodnioniemieckie otrzymają trzy miliardy euro z funduszy strukturalnych UE w ciągu trzech lat po integracji. Jednocześnie połączony rząd niemiecki miał zobowiązać się do zapewnienia dużych środków finansowych potrzebnych do modernizacji gospodarki wschodnioniemieckiej. Budżet UE na gospodarkę wschodnioniemiecką wynosił 110 mld marek niemieckich. Doprowadziło to do szybkiej integracji prawnej i gospodarczej Niemiec Wschodnich.

Ten błyskawiczny proces był oczywiście wynikiem szczególnych okoliczności: Związek Radziecki się rozpadał, Niemcy się jednoczyły, a inne główne mocarstwa zachodnie chciały, aby Niemcy – które stały się największą potęgą europejską – były zintegrowane i ograniczone przez swoje europejskie zobowiązania oraz aby uniknęły problemów związanych z dominacją. Przede wszystkim jednak w Europie istniała wyraźna wola polityczna, aby tego dokonać. Dlatego właśnie Niemcy Wschodnie zintegrowały się w ramach specjalnej procedury.

Na tym przykładzie widać, że Unia Europejska wie, jak tworzyć i wdrażać specjalne programy szybkiej integracji, jeśli tylko ma taką wolę polityczną. Naród ukraiński wywalczył sobie prawo do takiej specjalnej procedury własną krwią. I dzięki woli politycznej UE. Ta kwestia również może być rozwiązana w 2022 roku. Oczywiście to, w jaki sposób Ukraina mogłaby szybko przyjąć dorobek prawny UE, powinno być przedmiotem osobnej dyskusji. Ale da się to zrobić, jeśli tylko będziemy chcieli. Przyjęcie Ukrainy do Unii Europejskiej, i to przyjęcie szybkie, jest możliwe.

Przyjęcie Ukrainy do Unii Europejskiej do końca tego roku oznacza, że będzie ona mogła również ubiegać się o fundusze strukturalne UE, które zgodnie z przepisami Unii nie przekroczą limitu 4 proc. PKB Ukrainy. Zatem Ukraina, której PKB wynosi 155 miliardów euro, mogłaby kwalifikować się do regularnego wsparcia z funduszy UE w wysokości około 6 miliardów euro. Kosztowałoby to każdego Europejczyka (450 mln mieszkańców) około 14 euro rocznie. To mniej więcej cena trzech kufli piwa na Starym Mieście w Brukseli.

.Czy przyjęcie Ukrainy do Unii Europejskiej może dokonać się w ciągu roku? Niektórym może się to wydawać naiwnym marzeniem. Ale marzenia są po to, by dążyć do ich realizacji. Jak pokazuje przykład Niemiec, wielkie marzenia mogą stać się nowymi, wielkimi rzeczywistościami. Od nas wszystkich zależy, czy jeszcze jedno wielkie marzenie również stanie się rzeczywistością.

Andrius Kubilius
Tekst opublikowany w nr 39 miesięcznika opinii “Wszystko co Najważniejsze” [LINK].

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 13 marca 2022
Fot. Gleb GARANICH / Reuters / Forum