James RICKARDS: Śmierć pieniądza.
Wojna przyszłości - czy jesteśmy na nią gotowi?

partner
działu
Storytel

Śmierć pieniądza.
Wojna przyszłości - czy jesteśmy na nią gotowi?

James RICKARDS

Autor bestsellera "Wojny walutowe. Nadejście kolejnego globalnego kryzysu", przetłumaczonego na 12 języków i wysoko ocenionego przez „Financial Times”, agencję Bloomberga i „Politico”. Jest menedżerem portfela w firmie West Shore Group oraz doradcą do spraw międzynarodowych zagrożeń ekonomicznych i finansowych w Departamencie Obrony i służbach wywiadowczych Stanów Zjednoczonych. Brał udział w pierwszej finansowej grze wojennej przeprowadzonej przez Pentagon.

zobacz inne teksty autora

.Czeka nas apokalipsa. Nie wywołają jej jednak ani zmiany klimatyczne, ani zderzenie z asteroidą. Rzeczywistość jest bardziej prozaiczna. Pogrąży nas upadek dolara. Jakich skutków możemy się spodziewać? Prawdopodobne jest załamanie się międzynarodowego systemu walutowego, ponieważ jeśli świat straci zaufanie do dolara, żadna inna waluta nie będzie w stanie zastąpić go w roli światowej waluty rezerwowej. Nadchodzącą zawieruchę przetrwają tylko te kraje i osoby, które już dziś się na nią przygotują. 

.Jednym z celów prowadzenia działań wojennych jest osłabienie wroga i sparaliżowanie jego aktywności gospodarczej. Może się to wydawać zaskakujące, ale niszczenie bogactwa poprzez atakowanie rynków może być skuteczniejszym sposobem zneutralizowania nieprzyjaciela niż zatapianie jego okrętów. Wojna finansowa jest przyszłością wojskowości, a nikt nie stara się poznać przyszłości bardziej niż wysokiej rangi urzędnik z Departamentu Obrony Andy Marshall.

Siedząc przy stole w zabezpieczonej przed podsłuchem sali konferencyjnej w Pentagonie w deszczowy wrześniowy poranek w 2012 roku, Marshall nachylił się w stronę swoich rozmówców. Było wśród nich trzech prominentnych menedżerów inwestycyjnych, trzech przedstawicieli SEC, kilku ekspertów z różnych think tanków, a także pracownicy biura Marshalla. Cała ta grupa, do której i ja należałem, zebrała się w celu przedyskutowania tematu wojny finansowej.

„To interesujące” — powiedział Marshall. Jego uwaga odnosiła się do trwającej całą godzinę dyskusji, w której nie zabierał głosu, lecz uważnie się jej przysłuchiwał. Mówiliśmy o tym, że Chiny gromadzą złoto i być może zechcą je wykorzystać jako broń finansową w celu obniżenia wartości dolara.

.Andy Marshall jest nazywany „panem Marshallem” nawet przez najbliższych współpracowników. Jest to wyraz szacunku, na który z pewnością zasługuje jako 92-latek. Oficjalnie jest dyrektorem Biura Ocen w Kancelarii Sekretarza Obrony. Nieoficjalnie jest głównym futurologiem Pentagonu — człowiekiem odpowiedzialnym za wybieganie myślą w przyszłość i ocenianie zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych na długo przed tym, zanim inni ludzie w ogóle zdadzą sobie sprawę z ich istnienia. Marshall zajmuje się tym od 1973 roku, zatem pracował już dla ośmiu prezydentów.

W sprawy bezpieczeństwa narodowego jest jednak zaangażowany już od 1949 roku, w którym dołączył do think tanku RAND Corporation. Na liście jego byłych współpracowników i protegowanych znajdują się Herman Kahn, James Schlesinger, Donald Rumsfeld, Dick Cheney, Paul Wolfowitz i inni giganci dbający o nasze bezpieczeństwo narodowe w ciągu ostatnich ośmiu dekad. Tylko nieżyjący już Paul Nitze dorównywał Marshallowi pod względem wpływu na sprawy o znaczeniu strategicznym dla Stanów Zjednoczonych od drugiej wojny światowej.

Opinia publiczna nie zna Marshalla tak dobrze jak postaci, do których się go porównuje, ponieważ on sam raczej nie pcha się na świecznik. Prawie nigdy nie udziela wywiadów, nie występuje publicznie, a teksty wychodzące spod jego pióra są na ogół tajne. Podczas zebrań zachowuje się jak sfinks, słuchając dyskusji w całkowitym milczeniu i tylko od czasu do czasu wtrącając kilka słów świadczących o tym, że chłonie wszystkie informacje i myśli o trzech ruchach naprzód.

Choć większość Amerykanów nigdy nie słyszała o Andym Marshallu, chińscy wojskowi dużo o nim wiedzą. Był on głównym teoretykiem przeprowadzonej pod koniec XX wieku rewolucji w sprawach wojskowych (ang. revolution in military affairs — RMA), która zapowiadała poważne zmiany w uzbrojeniu i strategii, wynikające z gwałtownego wzrostu mocy obliczeniowej komputerów. W jej wyniku na scenie pojawiły się precyzyjnie naprowadzana amunicja, pociski manewrujące i drony. Generał Chen Zhou z Chińskiej Ludowej Armii Wyzwoleńczej, główny autor kilku ostatnich koncepcji strategicznych dla chińskiego wojska, powiedział wywiadzie dla magazynu „The Economist”, że razem ze współpracownikami bardzo pilnie studiowali wszystko, co dotyczyło RMA. „Wzorem do naśladowania był dla nas Andy Marshall. (…) Tłumaczyliśmy każde słowo, które napisał”[i].

.Konfrontacja z Chinami jest zagadnieniem nieobcym Marshallowi. W istocie jest on głównym architektem najważniejszego amerykańskiego planu bitwy na wypadek wojny z Chinami na zachodnim Pacyfiku. Ten zastrzeżony plan, noszący tytuł „Air-Sea Battle” („Wojna powietrzno-morska”) przewiduje zneutralizowanie chińskich systemów obserwacyjnych oraz pocisków precyzyjnych, a następnie zmasowany atak z powietrza i wody[ii].

Podczas naszego spotkania nie było jednak mowy o broni kinetycznej i taktyce powietrzno-morskiej. Marshall przysłuchiwał się dyskusji na temat państwowych funduszy majątkowych, potajemnego gromadzenia złota i potencjalnych zagrożeń dla naszego bezpieczeństwa narodowego mających źródło w polityce Rezerwy Federalnej.

Chińskie inwestycje denominowane w dolarach mają wartości ponad 3 bln dolarów i dewaluacja dolara o 10% wywołana przez Fed oznacza transfer 300 mld dolarów realnego bogactwa z Chin do Stanów Zjednoczonych. Nie wiadomo, jak długo Państwo Środka będzie tolerowało tę grabież jego majątku.

Chiny prawdopodobnie nie mogłyby pokonać Stanów Zjednoczonych w powietrzu ani na morzu, mogłyby jednak przypuścić atak na rynkach kapitałowych.

Zagrożenia, o których rozmawialiśmy wtedy z Marshallem, były całkowicie zgodne z chińską doktryną wojenną. Początki koncepcji wojny nieograniczonej, obejmującej między innymi wojnę finansową i cyberwojnę, sięgają 1995 roku. Właśnie wtedy generał brygady Wang Pufeng, były dyrektor ds. strategii Akademii Wojskowej w Pekinie, opublikował artykuł zatytułowany The Challenge of Information Warfare („Wyzwania wojny informacyjnej”). W pierwszych zdaniach pracy Wang złożył hołd Andy’emu Marshallowi, po czym napisał: “W najbliższej przyszłości to wojna informacyjna będzie decydowała o formie i przyszłości sztuki wojennej. Dostrzegamy trend rozwojowy wojny informacyjnej i postrzegamy ją jako siłę sprawczą modernizacji chińskiej armii i zwiększania jej gotowości bojowej. Trend ten będzie miał ogromny wpływ na możliwość odnoszenia zwycięstw w przyszłych konfliktach[iii]”.

Chińska Ludowa Armia Wyzwoleńcza sformułowała tę doktrynę jeszcze bardziej jednoznacznie w wydanej w 1999 roku książce Unrestricted Warfare[iv] („Wojna nieograniczona”). Taktyka wojny nieograniczonej obejmuje liczne sposoby atakowania wroga bez użycia broni kinetycznej, takiej jak pociski, bomby i torpedy. Nie wyklucza użycia broni masowego rażenia wykorzystującej czynniki biologiczne, chemiczne albo radioaktywne w celu spowodowania ofiar wśród ludności cywilnej i sterroryzowania populacji. Innym przykładem działań należących do wojny nieograniczonej są cyberataki powodujące uziemienie lotnictwa, otwarcie zapór przeciwpowodziowych, przerwy w dostawach energii elektrycznej i wyłączenie dostępu do internetu.

.Ostatnio do listy asymetrycznych zagrożeń sporządzonej przez Wanga i jego współpracowników dodano ataki finansowe. W książce Unrestricted Warfare poświęcono im rozdział „The War God’s Face Has Become Indistinct” („Niewyraźna twarz boga wojny”). Napisano go niedługo po azjatyckim kryzysie finansowym z 1997 roku, który rok później przerodził się w globalną panikę. Perturbacje w Azji zostały wywołane przez zachodnich bankierów wycofujących gwałtownie gorące pieniądze z banków działających w azjatyckich krajach rozwijających się, a sytuację pogorszyło złe doradztwo zdominowanego przez kraje Zachodu Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Z azjatyckiego punktu widzenia zapaść sprawiała wrażenie zachodniego spisku mającego osłabić tamtejsze gospodarki. Kłopoty były jak najbardziej realne, dochodziło do zamieszek i rozlewu krwi na całym Dalekim Wschodzie — od Indonezji po Koreę Południową. W przypływie złości malezyjski premier Mahathir Mohamad obrzucił wyzwiskami legendarnego inwestora George’a Sorosa podczas dorocznej sesji MFW w Hongkongu we wrześniu 1997 roku.

Chiny ucierpiały w wyniku paniki finansowej mniej niż inne kraje azjatyckie, ale tamtejsi eksperci uważnie przeanalizowali sytuację i zrozumieli, że banki działające w porozumieniu z MFW mogą podkopać fundamenty społeczeństwa obywatelskiego i być może nawet wymusić zmianę ustroju państwa. Jedną z odpowiedzi Państwa Środka na kryzys było gromadzenie olbrzymich rezerw dolarowych, dzięki czemu kraj mógłby się obronić przed „runem na bank” w wykonaniu zachodnich pożyczkodawców. Inną reakcją było sformułowanie doktryny wojny finansowej. Autorzy Unrestricted Warfare podsumowali wnioski wyciągnięte z kryzysu lat 1997 – 1998 we fragmencie równie poetyckim, co proroczym: “Rozkwit gospodarczy, który kiedyś budził nieustanny podziw Zachodu, zmienił się w depresję, niczym liście drzewa zdmuchnięte jednej nocy przez jesienny wiatr. (…) Co więcej, taka porażka na froncie ekonomicznym jest zapowiedzią rychłego załamania się dotychczasowego porządku społeczno-politycznego[v]”

Chińczycy wyprzedzają nas o krok: ich doktryna strategicznej wojny finansowej powstała w 1999 roku w reakcji na kryzys azjatycki sprzed dwóch lat. Dla porównania amerykańska koncepcja wojny finansowej zaczęła nabierać kształtów dopiero 10 lat później, w 2009 roku, w reakcji na jeszcze większy szok, jakim była globalna panika finansowa z 2008 roku.

Do roku 2012 zarówno Chiny, jak i Stany Zjednoczone podejmowały intensywne wysiłki w celu opracowania strategicznych i taktycznych doktryn wojny finansowej. Takie było tło spotkania naszej grupy z Andym Marshallem w celu przybliżenia mu tego narastającego zagrożenia.

.Wojna finansowa zawiera zarówno aspekt ofensywny, jak i defensywny. Ten pierwszy obejmuje złośliwe ataki na rynki finansowe wroga, których celem jest przerwanie handlu i zniszczenie bogactwa. Aspekt obronny polega na wczesnym wykrywaniu takich ataków i szybkim reagowaniu — na przykład zamykaniu rynków lub blokowaniu przepływu informacji od wroga. Działaniem ofensywnym jest zarówno pierwsze uderzenie, jak i atak odwetowy. W teorii gier atak i obrona są ze sobą zbieżne, ponieważ perspektywa destruktywnego ataku odwetowego może zniechęcić wroga do wykonania pierwszego uderzenia. Ten sam sposób rozumowania był podstawą doktryny sformułowanej przez Andy’ego Marshalla w scenariuszach wojny nuklearnej tworzonych w czasie zimnej wojny na początku lat 60. Doktryna ta nosiła nazwę Mutual Assured Destruction („pewna wzajemna destrukcja”), w skrócie MAD. Teraz rodziła się doktryna pewnej wzajemnej destrukcji finansowej. Dla Andy’ego Marshalla broń finansowa była czymś nowym, ale teoria odstraszania nie.

Rozróżnienie między działaniami ofensywnymi i defensywnymi podczas wojny finansowej nie jest jedyną dychotomią. Należy też odróżniać cele fizyczne, takie jak komputery obsługujące giełdę, od celów wirtualnych, takich jak relacje biznesowe. Do celów wirtualnych należy też prowadzenie biznesu w oparciu o zaufanie między partnerami. Pozornie uczciwy podmiot może zaskarbić sobie zaufanie kontrahentów poprzez cierpliwe zawieranie powtarzalnych transakcji, a potem nagle zawieść ich i zalać rynek złośliwymi, manipulacyjnymi zleceniami.

Do celów fizycznych należą rozległe sieci serwerów, przełączników, światłowodów i innych kanałów komunikacji, a także same budynki giełd. Personel techniczny giełdy oraz wrogowie dobrze wiedzą, że zniszczenie jednego ogniwa tego elektronicznego łańcucha poprzez sabotaż albo atak hakerów może wywołać chaos i wymusić przynajmniej tymczasowe zamknięcie parkietu. Poważniejszy atak może sparaliżować rynek na długie tygodnie, a nawet miesiące, w zależności od wielkości zniszczeń.

.Kryzys finansowy z 2008 roku nie był aktem wojny finansowej, ale uświadomił amerykańskim urzędnikom, jak złożony i wrażliwy jest globalny system finansowy. Od najwyższego punktu cyklu koniunkturalnego w październiku 2007 roku do punktu najniższego w marcu 2009 roku zubożeliśmy o jakieś 60 bln dolarów. Skoro tak niewinny instrument jak kredyty hipoteczne mógł być przyczyną takiej katastrofy, łatwo sobie wyobrazić, jakie konsekwencje mogłyby mieć złośliwe manipulacje rynkowe zaplanowane przez ekspertów znających system na wylot.SMIEPI

Dzięki Marshallowi i innym ekspertom rośnie świadomość tego, że dobrze zorganizowany cyberatak finansowy może być równie niszczycielski jak zwykła napaść militarna.

James Rickards
Fragment najnowszej książki “Śmierć pieniądza. Nadchodzący upadek międzynarodowego systemu walutowego”, wyd.OnePress/Helion, POLECAMY WERSJĘ E-BOOK i PRINT: [LINK] 

[i]The Dragon’s New Teeth [online], „Economist”, 7 kwietnia 2012 [dostęp: 11 czerwca 2014], http://www.economist.com/node/21552193. [ii] Greg Jaffe, U.S. Model for a Future War Fans Tensions with China and Inside Pentagon [online], „Washington Post”, 1 sierpnia 2012 [dostęp: 15 maja 2014], http://articles.washingtonpost.com/2012-08-01/world/35492126_1_china-tensions-china-threat-pentagon. [iii] Wang Pufeng, The Challenge of Information Warfare [online], „China Military Science”, wiosna 1995 [dostęp: 16 maja 2014], http://www.fas.org/irp/world/china/docs/iw_mg_wang.htm. [iv] Qiao Liang, Wang Xiangsui, Unrestricted Warfare, People’s Liberation Army, Beijing 1999. [v]Ibidem.

1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MoznaPrzeczytac.pl napisał(a):

Tytuł książki Rickardsa może sugerować iż będę się miało do czynienia z kolejną spekulatywną spiskową teorią dziejów. Jednakże nic bardziej mylnego! Jest to jedna z najlepszych książek o obecnym międzynarodowym systemie finansów jakie mogłyby wpaść w ręce, co zresztą pokazuje powyższy fragment książki. Dla zainteresowanych, zapraszam do zapoznania się z naszą recenzją książki “Śmierć pieniądza..”:
http://moznaprzeczytac.pl/smierc-pieniadza-james-rickards/

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam