Jolanta PAWNIK: Ogrody, kopuły i wielka historia. Wystawa Stulecia zmieniła Wrocław na zawsze

Ogrody, kopuły i wielka historia. Wystawa Stulecia zmieniła Wrocław na zawsze

Photo of Jolanta PAWNIK

Jolanta PAWNIK

Dziennikarka, wykładowca i doradca medialny. Entuzjastka nowych mediów. Krakowianka zakochana w rodzinnym Sandomierzu. Autorka książek "Saga rodu Moszczeńskich" i "Sandomierska piłka ręczna".

Miała uczcić pruskie zwycięstwo nad Napoleonem, ale jej najtrwalszym skutkiem nie była pruska propaganda, lecz całkiem nowa część miasta, która do dziś pozostaje jednym z najważniejszych miejsc Wrocławia – pisze Jolanta PAWNIK

.Dnia 20 maja 1913 roku we Wrocławiu otwarto Wystawę Stulecia. Dziś kojarzymy to wydarzenie głównie z Halą Stulecia, ale 113 lat temu ta imponująca budowla była „tylko” jednym z eksponatów. Prawdziwym wydarzeniem była ogromna wystawa prezentująca potęgę Prus. Cel został osiągnięty. Od 20 maja do 26 października teren wystawy odwiedziło ponad 1,5 miliona osób.

Oficjalnie powód organizacji wystawy był historyczny. W roku 1913 przypadała setna rocznica wydania przez króla Prus Fryderyka Wilhelma III odezwy „Do mojego ludu”, ogłoszonej we Wrocławiu i wzywającej do walki z Napoleonem. Wystawa miała więc przypominać o wojnach wyzwoleńczych i zwycięstwie nad Francją. W rzeczywistości była jednak czymś więcej niż rocznicową opowieścią. Była pokazem siły, miała mówić: oto Breslau, Śląsk, nowoczesne, bogate, sprawne organizacyjnie i zdolne do wielkich przedsięwzięć Prusy.

Jak na ówczesne realia, Wystawa Stulecia była przedsięwzięciem ogromnym. Na jej potrzeby zaanektowano ok. 75 hektarów na terenach Parku Szczytnickiego i dawnego toru wyścigów konnych w sąsiedztwie Ogrodu Zoologicznego.

Pomysł stworzenia takiego miejsca dojrzewał wcześniej. Już w XIX wieku we Wrocławiu zaczęto myśleć o stałych terenach wystawowych, bo każdorazowe wznoszenie tymczasowych pawilonów było kosztowne i mało praktyczne. Decyzja o przeznaczeniu rozległego obszaru pod takie wydarzenia zapadła w 1907 roku. Jedną z najważniejszych osób stojących za tym projektem był Karl Masner, dyrektor Śląskiego Muzeum Rzemiosła Artystycznego i Starożytności. To on zabiegał o budowę kompleksu, o odpowiednią lokalizację i o ambitną skalę przedsięwzięcia. Ostateczną koncepcję urbanistyczną terenów wystawowych przygotował Max Berg, miejski architekt Breslau.

Najbardziej znanym elementem Wystawy była oczywiście Hala Stulecia, która w chwili otwarcia była konstrukcyjnym cudem. Jej żelbetowa kopuła miała 67 metrów średnicy i należała do największych tego typu konstrukcji na świecie. Hala mogła pomieścić tysiące osób, a w jej wnętrzu zamontowano ogromne organy. Była architektoniczną perełką, ale także manifestem techniki.

W Pawilonie Czterech Kopuł, zaprojektowanym przez Hansa Poelziga mieściła się Wystawa Historyczna, która nie była prostym zbiorem pamiątek, ale precyzyjnie zaaranżowaną opowieścią. Wielkie sale przeplatały się z mniejszymi gabinetami, militarna historia z kulturą mieszczańską. Nie ograniczała się ona wyłącznie do Prus. Pokazywała osobistości polityczne i wojskowe, dowódców, mężów stanu, książąt i duchowych przywódców. Osobny dział przedstawiał wojska państw sprzymierzonych i przeciwników, kolejny prowadził od kampanii rosyjskiej 1812 roku do drugiego pokoju paryskiego z 1815 roku, a ostatni dział miał charakter pokojowy i pokazywał życie mieszczańskie epoki empire’u, jego kulturę, sztukę i rzemiosło.

Obok historii na Wystawie Stulecia była część poświęcona rekreacji. Organizatorzy doskonale rozumieli, że nowoczesna wystawa nie może być wyłącznie lekcją historii ani szybką przebieżką przez gabloty. Miała być doświadczeniem, dlatego zwiedzający mieli także spacerować, odpoczywać, jeść i bawić się. Na jej potrzeby powstały restauracje, punkty gastronomiczne, amfiteatr, lunapark, staw, pergola, ogrody i kolejka lilipucia. Projektanci zaprojektowali więc nie tylko ekspozycję, lecz także sposób spędzania wolnego czasu.

Największa restauracja, zaprojektowana przez Maxa Berga, nie była tymczasowa. Miała nowoczesną bryłę, częściowo zadaszony taras, dach dostępny dla gości i centralny owalny hol z przeszkloną kopułą. Szczególne miejsce zajmowały ogrody. Między dzisiejszym Pawilonem Czterech Kopuł a Ogrodem Japońskim można było oglądać pięć ogrodów historycznych: karoliński, gotycki, renesansowy, renesansowy tarasowy i barokowy.

Były też ogrody tematyczne, z których największą karierę zrobił Ogród Japoński. Był jedynym ogrodem egzotycznym wystawy i jedynym, który w nieco zmienionej formie, ale przetrwał do dziś. Jego powstanie było możliwe dzięki współpracy znawcy japońskiej sztuki ogrodowej hrabiego Fritza Hochberga, inspektora ogrodowego Anlaufa oraz japońskiego specjalisty Mankichiego Araia. W kilka miesięcy zbudowano krajobraz, który miał naśladować autentyczną Japonię. Były kamienie, herbaciarnia, bambusowa pergola, potok i staw. Ciekawostką jest to, że wodę w stawie ogrzewano z kotłowni w północnej części ogrodu, aby mogły w nim rosnąć rośliny wymagające ciepłej wody. Część wyposażenia pochodziła z prywatnych zbiorów Hochberga.

Wystawa miała także część poświęconą sztuce cmentarnej. To z niej pochodzi drewniany Kościół św. Jana Nepomucena, dziś stojący w Parku Szczytnickim. W XVI wieku powstał na Górnym Śląsku, a gdy groziła mu rozbiórka, przeniesiono go do Wrocławia i zrekonstruowano jako element ekspozycji. Jego obecność miała pokazywać, że stare zabytki nie muszą znikać.

.Nie wszystko, co zaprezentowano na Wystawie Stulecia, przetrwało. Wiele pawilonów było tymczasowych, część rzeźb i dekoracji zaginęła, część zmieniła miejsce, ale ślady wystawy są w mieście nadal obecne. Ogród Japoński wciąż jest jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc Wrocławia. Kościółek św. Jana Nepomucena pozostaje ważnym punktem Parku Szczytnickiego. Cztery barokowe rzeźby stojące dziś w Parku Słowackiego przy Muzeum Narodowym również były związane z ogrodem historycznym prezentowanym w 1913 roku. Rzeźba znana jako „Panna z dzbanami” albo „Łaźniarka”, pierwotnie zdobiąca ogród różany, trafiła później do kompleksu pływalni przy ulicy Teatralnej i do dziś jest jednym z symboli tego miejsca.

Jolanta Pawnik

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 4 czerwca 2026