Marc GOODMAN: "Zbrodnie przyszłości (2).
Tempo zmian i osobliwość zbrodni"

TSF Jazz Radio

Zbrodnie przyszłości (2).
Tempo zmian i osobliwość zbrodni

Marc GOODMAN

Strateg bezpieczeństwa w sieci. Konsultant i autor bestsellerowych książek. Pisze o cyberprzestęczości, cyberterroryzmie, wojnach informacyjnych, robotyce, sztucznej inteligencji, rewolucji 2.0. Współpracuje z Interpolem i Międzynarodową Organizacją Policji Kryminalnej z siedzibą w Lyonie. Ekspert ONZ i Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego (ITU) w dziedzinie globalnego cyberbezpieczeństwa. Założyciel Crimes Institute Future.

zobacz inne teksty autora

Aby nauczyć francuskie dzieci matematycznej koncepcji wykładniczości i krzywych wykładniczych, poproszono je o wyobrażenie sobie stawu, na środku którego rosła mała lilia wodna. Wytłumaczono im, że lilia będzie codziennie zwiększała dwukrotnie swój rozmiar i w ciągu 30 dni przykryje cały staw. Kiedy do tego dojdzie, zadusi wszystkie inne formy życia w zbiorniku. Następnie zapytano dzieci, którego dnia lilia pokryje połowę stawu.

.Na początku nie było się czym martwić. Lilia rosła w bardzo powolnym tempie, do 20. dnia zarastając zaledwie 0,1% powierzchni stawu. Tylko 0,1%! Pięć dni później przykrywała już 3% powierzchni, ale dzieci nie przejmowały się tym i pozwoliły jej dalej rosnąć. Nagle, w 29. dniu, okazało się, że lilia przykrywa połowę powierzchni stawu. Było już mało czasu na uratowanie ekosystemu, który już następnego dnia został zaduszony przez monstrualną roślinę. Dzień 29. często wydaje się taki sam jak każdy inny, ale znając charakter funkcji wykładniczej, trzeba mieć świadomość, że staw jest już w połowie zaduszony.

Z pouczającej historyjki o stawie płynie ważny wniosek, że magiczny charakter wzrostu wykładniczego może nas zaskoczyć zupełnie niespodziewanie, a nieustanne myślenie linearne może być dużym zagrożeniem.

W książce Nadchodzi osobliwość futurolog Ray Kurzweil opisuje wykładniczy charakter otaczającego nas świata nowoczesnych technologii i wprowadza pojęcie „kolana krzywej wykładniczej”. Chodzi o punkt przegięcia, który pojawia się w momencie, gdy trend wykładniczy staje się wyraźnie widoczny. Krótko potem jednak linia trendu wystrzeliwuje w górę i zaczyna się wydawać zupełnie pionowa, a jednocześnie odczuwalny jest matematyczny wpływ wzrostu wykładniczego. Malcolm Gladwell nazwałby to „punktem przełomowym”, w którym suma wielu małych rzeczy zaczyna wywierać duży i wyraźny wpływ na wyniki.

.Biorąc pod uwagę wykładniczy charakter rozwoju technologii oraz jej wszechobecność w naszym życiu, można dostrzec dowody na to, że szybko zbliżamy się do takiego punktu. Pytanie brzmi: czy przełom wyjdzie nam na dobre, czy na złe?

Według International Telecommunication Union w roku 2000 z internetu korzystało zaledwie 360 milionów ludzi[i]. Po czterdziestu latach rozwijania globalnej sieci, w 2005 roku, liczba jej użytkowników sięgnęła miliarda[ii]. Na kolejny miliard trzeba było czekać już tylko sześć lat, do marca 2011 roku. Najszybszy wzrost nastąpił w krajach rozwijających się: w Azji i Afryce tempo wzrostu od 2000 roku wynosiło odpowiednio 841% i niewiarygodne 3606%[iii]. I choć połowa świata nadal nie ma dostępu do internetu, prezes firmy Google Eric Schmidt odważnie prognozuje, że do 2020 roku wszyscy będziemy podłączeni[iv].

Niesłychane tempo tych zmian oraz ciągle rosnąca obecność technologii w naszym życiu znalazły odzwierciedlenie w aksjomacie znanym pod nazwą prawa Moore’a. Nazwano je tak na cześć Gordona Moore’a, byłego prezesa Intel Corporation, który w 1965 roku przewidział, że liczba tranzystorów mieszczących się na calu kwadratowym układu scalonego będzie w przyszłości rosła dwukrotnie co roku[v]. Później zweryfikowano tę zasadę i obecnie przyjmuje się, że podwojenie liczby tranzystorów następuje co 18 – 24 miesiące. Prawo Moore’a odnosi się ogólnie do mocy obliczeniowej wszystkich technologii opartych na układach scalonych. W efekcie wszystko, co ma związek z komputerami — od biotechnologii do robotyki — podlega prawu Moore’a i jego konsekwencjom. Jego implikacje sięgają także poza świat nauki i są widoczne nawet w geopolityce i ekonomii, ponieważ nie ma już dziedziny ludzkiej egzystencji, w której technologia nie odgrywałaby jakiejś roli. Co ważne, implikacje prawa Moore’a mogą mieć zarówno pozytywny, jak i negatywny wpływ na nasz świat.

To właśnie nieustanne podwajanie mocy obliczeniowej wyrażone prawem Moore’a sprawia, że ma ono tak duże znaczenie. Oznacza bowiem, że wszystkie technologie komputerowe rozwijają się wykładniczo, a nie liniowo. Inaczej mówiąc, nie rozwijają się w wyniku zwykłego dodawania, lecz mnożenia.

.To taka różnica jak między ciągami 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7… a 2, 4, 8, 16, 32, 64, 128… Im dłuższe będą te ciągi, tym większe i bardziej szokujące będą też różnice między nimi. Aby sobie je uzmysłowić, wyobraźmy sobie, że robimy trzydzieści kroków, wydłużając je liniowo. W ten sposób możemy przejść przez duży pokój. Gdybyśmy jednak zrobili 30 kroków, wydłużając je wykładniczo, czyli za każdym razem wydłużając krok dwukrotnie, moglibyśmy pokonać odległość między Ziemią a Księżycem.

.Fakt, że współczesne technologie rozwijają się wykładniczo, a nie liniowo, ma ogromne znaczenie dla zrozumienia następnej fazy ludzkiej ewolucji. Żyjemy w czasach wykładniczości.

W miarę jak podwajają się stosunek wydajności do ceny oraz moc obliczeniowa i przepustowość współczesnych technologii informatycznych, zupełnie niezwykłe rzeczy stają się możliwe. Przyjrzyjmy się iPhone’owi, którego setki milionów użytkowników noszą na co dzień w kieszeni. Trudno w to uwierzyć, ale dosłownie posiada on większą moc obliczeniową niż wszystkie komputery, którymi dysponowała NASA w czasie lądowania statku Apollo 11 na Księżycu 40 lat temu, razem wzięte[vi]. Współczesny smartfon jest „milion razy tańszy i tysiąc razy szybszy niż superkomputery z lat 70.”[vii]. Efektem matematycznych reperkusji wykładniczości i prawa Moore’a będzie to, że „w XXI wieku nie doświadczymy stuletniego postępu; będzie raczej tak, jakbyśmy w ciągu jednego stulecia doświadczyli 20 tysięcy lat postępu (przy zachowaniu dzisiejszego tempa)”[viii].

.Biorąc pod uwagę wykładnicze tempo zmian mocy obliczeniowej komputerów i ich skomplikowania, powinno być oczywiste, że w najbliższej przyszłości komputery staną się niezwykle zdolne. Ray Kurzweil opisuje ciągły wykładniczy wzrost stosunku wydajności do ceny oraz mocy obliczeniowej maszyn w „prawie rosnących przychodów krańcowych”[ix]. Przewiduje, że w pewnym momencie w przyszłości pojawi się osobliwość technologiczna — wzrost mocy obliczeniowej komputerów będzie tak szybki, że wyprzedzi ludzką zdolność pojmowania i maszyny staną się inteligentniejsze od ludzi. Bez względu na to, czy ten dzień rzeczywiście nadejdzie (Kurzweil przewiduje, że nastąpi to w 2045 roku), jedno jest jasne: moc obliczeniowa komputerów rośnie wykładniczo, a nasza zdolność rozumienia globalnej sieci informacyjnej i tworzenia map istniejących połączeń zanika.

Nie chodzi tylko o możliwości Twojej wyobraźni; technologia rzeczywiście rozwija się tak szybko, że większość z nas nie potrafi za nią nadążyć, i to nie nasza wina. Ludzki umysł jest przystosowany ewolucyjnie do myślenia liniowego — taki sposób rozumowania mamy zakodowany w mózgu od najdawniejszych czasów. Kiedy jeszcze żyliśmy na równinach Serengeti, intuicyjnie dokonywaliśmy w głowach liniowych obliczeń najlepszej drogi ucieczki przed atakującym lwem. Dzisiaj żyjemy jednak w innym świecie. Kurzweil uważa, że nadchodzące lata przyniosą „zmiany technologiczne tak szybkie i doniosłe, że spowodują one rozdarcie tkaniny historii ludzkości”.

Biorąc pod uwagę ciągle rosnące tempo zmian oraz przejście od komputerów o rozmiarach budynku do iPhone’a, które trwało 40 lat, co mogą przynieść następne cztery dekady? Znacznie więcej dobra, ale też znacznie więcej zła, niż ktokolwiek z nas mógłby sobie wyobrazić.

.Nie chodzi tu o czarno-biały obraz technologii jako całkowicie dobrej albo całkowicie złej, lecz o historię rosnących przychodów krańcowych. Jak możemy zachować bezpieczeństwo w świecie, który zmienia się tak szybko? Budujemy cywilizację, która cechuje się głębokimi wzajemnymi powiązaniami, a jednocześnie jest niezabezpieczona od strony technologicznej. Inaczej mówiąc, tworzymy świat podatny na przestępczość i inne zagrożenia bezpieczeństwa. Świadczy o nich coraz większa liczba dowodów na istnienie nowych, elitarnych grup przestępczych i terrorystycznych oraz na bandycką działalność niektórych rządów korzystających z technologii wedle własnego widzimisię. Efekt? Jesteśmy coraz bardziej połączeni, zależni i narażeni.

W dawnych czasach zbrodnia była prostym rzemiosłem. Wystarczyło zaopatrzyć się w nóż albo pistolet, ukryć się w ciemnej uliczce, poczekać na ofiarę, a następnie wyskoczyć z kryjówki i zażądać pieniędzy. Pomijając kwestie moralne, był to świetny model biznesowy, który przetrwał tysiąclecia. Bariery wejścia były niskie, a przestępcy sami ustalali sobie godziny pracy. Oczywiście podobnie jak wszyscy przedsiębiorcy kryminaliści borykali się z istotnym problemem skalowania i rozwijania biznesu. Nawet bardzo sprawny przestępca mógł obrabować ograniczoną liczbę ludzi w ciągu jednego dnia — pięć lub sześć osób, o ile miał szczęście.

Technologia przyniosła jednak odpowiedź na nękające adeptów zbrodni pytanie o możliwość przezwyciężenia problemu skalowalności nielegalnego rzemiosła, a rozwiązanie było zupełnie zaskakujące: lokomotywa. Oczywiście kiedy wynaleziono pociągi, nikt nawet nie przypuszczał, że mogą one paść ofiarą przestępców. Niemniej kryminaliści dostrzegli dla siebie szansę i nie zwlekali z wykorzystaniem nowej technologii. Zamiast okradać pojedyncze osoby, dzięki wynalazkowi lokomotywy gangi uzbrojonych rabusiów mogły okradać jednocześnie po 200 – 300 pasażerów pociągu, zwiększając znacznie zakres swoich możliwości i poziom zysków.

.Pierwsi przedsiębiorcy-kryminaliści, tacy jak Bill Miner, Jesse James i Butch Cassidy działający w drugiej połowie XIX wieku, zbili fortunę na ogałacaniu pociągów z ładunku, a ich pasażerów z pieniędzy i kosztowności[x]. Napady na pociągi stanowiły atrakcyjną formę działalności przestępczej przez ponad 100 lat, a ich kulminacją był słynny skok dokonany w Wielkiej Brytanii w 1963 roku, podczas którego banda rabusiów przejęła kontrolę nad pociągiem Royal Mail jadącym z Glasgow do Londynu. Starannie zaplanowana akcja przyniosła złodziejom zysk w wysokości 2,6 miliona funtów, co w przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze daje 46 milionów funtów[xi].

Robimy szybki przeskok do teraźniejszości i widzimy, że także dzisiaj przestępcy czerpią ogromne korzyści z wykładniczej natury technologii. Dzięki internetowi złodzieje mogli przejść od okradania pojedynczych ludzi i setek osób za jednym zamachem do obrabowywania tysięcy, a nawet milionów osób. W efekcie stajemy się świadkami fundamentalnej zmiany charakteru przestępstw oraz sposobów ich popełniania. Technologia umożliwia wykładniczy wzrost skali zbrodni.

Jak już wspomniałem [LINK], dokonane w 2007 roku włamanie do sieci komputerowej sklepów T.J. Maxx było największą jak na tamte czasy kradzieżą tego typu w handlu detalicznym: początkowo mówiono, że ofiarą złodziei padło 45 milionów klientów sklepu i ich dane finansowe. Doniesienia prasowe nie pozostawiają jednak żadnych wątpliwości, że przypadek TJX nie był odosobniony. W czerwcu 2011 roku doszło do włamania do sieci dla graczy Sony PlayStation, podczas którego intruzi uzyskali dostęp do 77 milionów kont użytkowników, zdobywając numery kart kredytowych, nazwiska, adresy, daty urodzenia i dane logowania poszkodowanych osób. Z powodu incydentu PlayStation Network była niedostępna przez kilka dni, co dotknęło graczy na całym świecie[xii]. Kryminaliści nie tracą czasu i chętnie wykorzystują wszystkie technologiczne udogodnienia w naszym życiu, w tym konsole do gier. Analitycy finansowi oszacowali ostatecznie, że koszty poniesione przez Sony PlayStation w wyniku tego incydentu (w postaci utraconych przychodów, wynagrodzeń zewnętrznych konsultantów oraz procesów sądowych) przekroczyły miliard dolarów[xiii].

Później, w 2013 roku, amerykańska sieć sklepów Target poinformowała, że padła ofiarą cyberataku na terminale kartowe w punktach sprzedaży. Był właśnie szczyt sezonu zakupowego przed Gwiazdką, więc nie mogło się to zdarzyć w gorszym momencie dla firmy handlowej. W czasie tego incydentu skradziono dane dotyczące ponad 110 milionów rachunków, a mózgiem całej operacji najprawdopodobniej był 17-letni haker z Rosji[xiv].

.Pomyśl o skali i ogromie strat. Okradziono jednocześnie niemal jedną trzecią społeczeństwa amerykańskiego. ZBRODNNigdy wcześniej w historii ludzkości nie było to możliwe, aby jedna osoba ukradła 110 milionów czegokolwiek, nie mówiąc już o jednoczesnym obrabowaniu ponad 100 milionów ludzi.

Choć trudno było uwierzyć w skalę i zakres ataku na sieć Target, zaledwie rok później, w sierpniu 2014 roku, rekord został pobity przez rosyjską grupę hakerów, którzy — jak poinformowała firma Hold Security — zgromadzili 1,2 miliarda nazw użytkowników, haseł i innych poufnych danych z 420 tysięcy stron internetowych[xv]. Zbrodnia także wkroczyła w erę prawa Moore’a, a konsekwencje tego faktu dla nas wszystkich również narastają wykładniczo.

Marc Goodman

Fragment najnowszej książki “Zbrodnie przyszłości. Jak cybeprzestępcy, korporacje i państwa mogą używać technologii przeciwko tobie”, Wyd. OnePress/Helion, 2016 POLECAMY WERSJĘ PRINT I/LUB E-BOOK: [LINK]

[i] Miniwatts Marketing Group, Internet Users in the World (online), Internet World Stats, 31 grudnia 2013 [dostęp: 1 września 2015], http://www.internetworldstats.com/[ii] Miniwatts Marketing Group, Internet Growth Statistics (online), Internet World Stats, 6 lutego 2013 [dostęp: 1 września 2015], http://www.internetworldstats.com/[iii] Miniwatts Marketing Group, Internet Users in the World, Distribution by World Regions (online), Internet World Stats, 5 lutego 2014 [dostęp: 1 września 2015], http://www.internetworldstats.com/[iv] Doug Gross, Google Boss: Entire World Will Be Online by 2020, CNN, 15 kwietnia 2013. [v] Marc Goodman, Parag Khanna, Power of Moore’s Law in a World of Geotechnology, „National Interest”, styczeń – luty 2013. [vi] Cliff Saran, Apollo 11: The Computers That Put Man on the Moon, „Computer Weekly”, 13 lipca 2009. [vii] Peter Diamandis, Abundance Is Our Future, wystąpienie na konferencji TED, luty 2012. [viii] Ray Kurzweil, The Law of Accelerating Returns, „Kurzweil Accelerating Intelligence”, 7 marca 2001. [ix] Ray Kurzweil, Nadchodzi osobliwość: kiedy człowiek przekroczy granice biologii, tłum. Eliza Chodkowska, Anna Nowosielska, Kurhaus Publishing Kurhaus Media, Warszawa 2013. [x] Evan Andrews, 6 Daring Train Robberies, History.com, 21 października 2013. [xi] Brett Leppard, The Great Train Robbery: How It Happened, „Mirror”, 28 lutego 2013. [xii] Keith Stuart, Charles Arthur, PlayStation Network Hack: Why It Took Sony Seven Days to Tell the World, „Guardian”, 5 lutego 2014; Credit Card Alert as Hackers Target 77 Million PlayStation Users, „Mail Online”, 5 lutego 2014. [xiii] J. Osawa, As Sony Counts Hacking Costs, Analysts See Billion-Dollar Repair Bill, „Wall Street Journal”, 9 maja 2011. [xiv] Target Now Says up to 110 Million Customers Victimized in Breach, MercuryNews.com, 5 lutego 2014; Pictured: Russian Teen Behind Target Hacking Attack, „Mail Online”, 5 lutego 2014. [xv] Nicole Perlroth, David Gelles, Russian Hackers Amass over a Billion Internet Passwords, „New York Times”, 5 sierpnia 2014.

Pierwszy raz na Wszystko Co Najważniejsze?

Aby nie ominąć istotnych tekstów, raz w tygodniu w niedzielę rano wysyłamy newsletter. Zapraszamy do zapisania się:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam