Były szef BND zatrzymany. Oskarżał Polskę w sprawie Nord Stream

August Hanning zatrzymany

August Hanning, były szef niemieckiego wywiadu BND, został zatrzymany 6 października 2026 roku pod podejrzeniem szpiegostwa. To on oskarżał Polskę o współudział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream i utrudnianie ścigania podejrzanego. Obecne postępowanie dotyczy pozyskiwania tajnych informacji niemieckiego wywiadu i ich wykorzystywania w prywatnej działalności doradczej.

August Hanning zatrzymany pod podejrzeniem szpiegostwa

Były prezes Federalnej Służby Wywiadowczej Niemiec August Hanning został zatrzymany we wtorek rano, 6 października 2026 roku, o czym początkowo poinformowała agencja dpa, a następnie niemiecka prokuratura federalna. Funkcjonariusze zatrzymali również Manfreda D., jego dawnego szefa biura. Wobec Hanninga prowadzone jest postępowanie dotyczące podejrzeń pozyskiwania tajemnic państwowych, usiłowania zdrady państwa oraz działalności na rzecz obcego wywiadu. O zastosowaniu aresztu mają zdecydować sędziowie po doprowadzeniu zatrzymanych.

Według informacji przytoczonych przez Deutschlandfunk Hanning miał od 2010 roku do co najmniej 2022 roku otrzymywać od współpracownika, w zamian za pieniądze, około dwóch tysięcy dokumentów BND, w tym materiały objęte ścisłą tajemnicą. Były szef służby miał korzystać z nich już po odejściu z państwowych stanowisk, kiedy prowadził prywatną działalność doradczą. Śledczy badają zatem wieloletni dostęp do informacji, które powinny pozostawać wewnątrz niemieckiego aparatu bezpieczeństwa.

Prokuratura wskazuje dwa rodzaje kontaktów Hanninga z przedstawicielami obcych służb. W jednym przypadku miał przygotować analizę wykorzystującą materiały niejawne, przy czym dotychczas nie ustalono, czy dotarła ona do adresata. W drugim miał przez kilka lat przekazywać informacje polityczne, częściowo oparte na dokumentach otrzymanych od Manfreda D. W komunikacie nie podano, jakich państw dotyczą te kontakty.

Jak podały WDR, NDR i „Süddeutsche Zeitung”, Hanninga zatrzymano w jego domu w Nordwalde niedaleko Münster, a jego byłego współpracownika w Bawarii. Trop dotyczący tajnych dokumentów miał pojawić się podczas analizy materiałów zabezpieczonych we wrześniu 2025 roku w innym postępowaniu, związanym ze sprawą rodziny przedsiębiorcy Block. Według tych mediów niemiecka prokuratura federalna wszczęła postępowanie przeciwko Hanningowi i jego domniemanemu informatorowi w maju 2026 roku.

Osobnym wątkiem sprawy jest działalność doradcza Hanninga po odejściu z państwowej służby. Media opisują jego zagraniczne kontakty oraz finansowe konsekwencje udziału w radzie nadzorczej łotewskiego banku. Ten rozdział przedstawiamy w tekście „Niemcy po zatrzymaniu szefa BND. Prywatny biznes Augusta Hanninga pod lupą śledczych”.

W sprawie Nord Stream August Hanning powtarzał rosyjską dezinformację

August Hanning kierował BND od grudnia 1998 roku do listopada 2005 roku, następnie był sekretarzem stanu w niemieckim Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, a w 2009 roku przeszedł w stan spoczynku. Jego wypowiedzi o eksplozjach z września 2022 roku były więc chętnie cytowane przez media, bowiem było to źródło eksperckie o „wysokim autorytecie”.

Jak się szybko okazało, były szef BND powtarzał rosyjską dezinformację.

W sierpniu 2024 roku Hanning przekonywał w rozmowie z WELT TV, że operacja wysadzenia gazociągów musiała korzystać z polskiego wsparcia logistycznego. Sugerował również porozumienie na najwyższym szczeblu między ówczesnym prezydentem Polski Andrzejem Dudą a prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Posługiwał się określeniem „terroryzm państwowy” i postulował, aby Niemcy domagały się od Polski oraz Ukrainy odszkodowania. W ten sposób przedstawiał sprawę jako problem odpowiedzialności państw, wykraczający poza ustalenie udziału poszczególnych osób w sabotażu.

Hanning zabierał również głos w sporze o zatrzymanie ukraińskiego nurka poszukiwanego przez niemiecki wymiar sprawiedliwości, który w 2024 roku wyjechał z Polski do Ukrainy. W wypowiedzi opublikowanej przez „WELT” we wrześniu tamtego roku zarzucał polskiemu rządowi, że pozwolił podejrzanemu opuścić kraj, aby ukryć własny udział w ataku. Jego interwencje wzmacniały więc publiczny nacisk na Warszawę, łącząc zarzut nieskutecznego ścigania z oskarżeniem o współudział w sabotażu.

Polskie władze zdecydowanie odrzuciły te oskarżenia. Mieszko Pawlak, ówczesny szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta RP, określił je jako bezpodstawne insynuacje, przypominając zarazem, że Hanning kierował wywiadem w okresie kształtowania się projektu Nord Stream 1. Polskie władze zaprzeczały udziałowi Polski w operacji wskazując, że podobne wypowiedzi odpowiadają rosyjskiej dezinformacji. Były to reakcje na publiczne twierdzenia Hanninga, których nie należy utożsamiać z prawomocnymi ustaleniami sądu.

Proces w sprawie Nord Stream ma ruszyć 14 października

Postępowanie dotyczące samego sabotażu nadal się rozwija. Niemiecka prokuratura poinformowała, że 19 sierpnia 2026 roku w chorwackiej Puli zatrzymano ukraińskiego nurka Wołodymyra Ż., podejrzewanego o udział w umieszczaniu ładunków wybuchowych na gazociągach. Według śledczych należał on do grupy związanej z odrębnie oskarżonym Serhijem K., a do transportu wykorzystano jacht wypływający z Rostocku. Ładunki eksplodowały 26 września 2022 roku, powodując poważne uszkodzenia obu gazociągów.

Hanzeatycki Wyższy Sąd Krajowy w Hamburgu dopuścił już akt oskarżenia przeciwko Serhijowi K., a pierwszą rozprawę wyznaczył na 14 października 2026 roku. Sprawa obejmuje między innymi zarzut współsprawstwa zbrodni wojennej polegającej na ataku na obiekty cywilne, spowodowania eksplozji oraz zniszczenia infrastruktury. Sąd zaplanował szesnaście terminów rozpraw do połowy grudnia, z dalszymi posiedzeniami przewidywanymi na początek 2027 roku.

Polityczne znaczenie ścigania podejrzanych opisywał na łamach „Wszystko co Najważniejsze” Jan Rokita w tekście „Dyshonor i upokorzenie”, analizując niemieckie naciski oraz polski interes w sprawie gazociągów. Andrew A. Michta zwracał z kolei uwagę na geopolityczny charakter Nord Stream i konsekwencje niemiecko-rosyjskiej współpracy energetycznej dla wschodniej flanki NATO. Oba teksty pokazują, dlaczego postępowania dotyczące eksplozji pozostają przedmiotem debaty wykraczającej poza pytanie o wykonawców ataku.

.Zatrzymanie Hanninga sprawia, że jeden z najbardziej stanowczych oskarżycieli Polski w debacie o Nord Stream sam musi odpowiedzieć na podejrzenia dotyczące obchodzenia się z tajemnicami państwowymi i kontaktów z obcymi mocarstwami.

Sebastian Nizio

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 6 października 2026