Czy powinniśmy wydać Ukraińca Niemcom? Nie tak szybko [Marcin PRZYDACZ]

Należy dokładnie przeanalizować, czy są podstawy do przekazania Wołodymyra Z. podejrzanego o wysadzenie Nord Stream służbom niemieckim - stwierdził szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Podkreślił, że powinno się wziąć pod uwagę cele jego działalności.

Należy dokładnie przeanalizować, czy są podstawy do przekazania Wołodymyra Z. podejrzanego o wysadzenie Nord Stream służbom niemieckim – stwierdził szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Podkreślił, że powinno się wziąć pod uwagę cele jego działalności.

Marcin Przydacz o przekazaniu Wołodymra Z. niemieckim władzom

.Marcin Przydacz zaznaczył, że w tej sprawie Polska ma obowiązki wynikające z europejskiego nakazu aresztowania, jednak – dodał – państwo polskie nie jest zupełnie bezwolne w tej decyzji. – Może należy rzeczywiście prześledzić, czy przekazanie tego pana służbom niemieckim jest po pierwsze zgodne z wszystkimi procedurami, po drugie zgodne z interesem państwa polskiego i interesem całej wspólnoty euroatlantyckiej, a po trzecie trzeba też patrzeć na skutki polityczne takiej decyzji – ocenił prezydencki minister. O ewentualnym wydaniu Niemcom mężczyzny będzie decydował sąd, który wcześniej musi zapoznać się z dokumentacją. Ma na to 100 dni.

Wołodymyr Z., podejrzewany przez Niemcy o wysadzenie rurociągu Nord Stream, został we wtorek zatrzymany w podwarszawskim Pruszkowie. Dzień później sąd uwzględnił wniosek prokuratury o tymczasowe aresztowanie mężczyzny na 7 dni. Wołodymyr Z. był poszukiwany europejskim nakazem aresztowania, wydanym przez Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Karlsruhe, w związku z podejrzeniem sabotażu konstytucyjnego, zniszczeniem mienia oraz zniszczeniem rurociągu Nord Stream 2.

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz wskazał, że na miejscu prokuratury badałby bardzo dokładnie, czy są podstawy do przekazania mężczyzny służbom niemieckim. – Jeśli jest rzeczywiście tak, że ten człowiek wykazał się daleko idącą odwagą i daleko idącą determinacją do tego, aby Europa była bezpieczniejsza, to na pewno trzeba brać także pod uwagę cele jego działalności przemawiające na jego korzyść – uważa Marcin Przydacz.

Relacje pomiędzy polskim a ukraińskim rządem

.Jego zdaniem, przekazanie podejrzanego może mieć wpływ na relacje pomiędzy polskim a ukraińskim rządem. – Jestem sobie w stanie wyobrazić, że rząd z Kijowa upomni się o swojego obywatela. No i pytanie oczywiście, jak zachowa się polski rząd. Bo to wcale się nie musi przełożyć na relacje czysto państwowe. Natomiast być może Kijów odnotuje fakt, że państwo rządzone przez Donalda Tuska nie zawsze prowadzi politykę zgodną z interesem regionalnym, a zbyt często wsłuchuje się w głosy płynące z Berlina – stwierdził Marcin Przydacz.

Do zniszczenia trzech z czterech nitek Nord Stream 1 i Nord Stream 2, przeznaczonych do transportu gazu ziemnego z Rosji do Niemiec, doszło 26 września 2022 roku (ponad siedem miesięcy po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej agresji na Ukrainę) na głębokości około 80 metrów, na dnie Bałtyku.

Według niemieckiej prokuratury osoby odpowiedzialne za zniszczenie gazociągu skorzystały z jachtu, który wypłynął z portu w Rostocku. Łódź mieli wynająć od niemieckiej firmy na podstawie fałszywych dokumentów tożsamości i z pomocą pośredników. Według śledczych nurkowie przymocowali do nitek rurociągów co najmniej cztery ładunki wybuchowe, a po akcji zostali odebrani przez kierowcę i zawiezieni do Ukrainy.

Polska i Ukraina chronią Europę

.Jeśli Rosja pozostanie agresywna lub wojna z Ukrainą zakończy się niestabilnym kompromisem terytorialnym, rozmieszczenie znacznych sił amerykańskich i sojuszniczych w Polsce i Ukrainie, a także w krajach bałtyckich i innych państwach okaże się niezbędne” – pisze w swojej analizie William COURTNEY.

„W nadchodzących latach Polska i Ukraina będą dysponować znacznie większymi siłami zbrojnymi niż ówczesne Niemcy Zachodnie. Wojska polskie i ukraińskie są modernizowane i należą do najsilniejszych w Europie. Armia ukraińska jest zahartowana w boju i przystosowana do nowoczesnych działań wojennych o wysokiej intensywności.”

W jego ocenie większona liczba wojsk USA w Polsce i Ukrainie stworzyłaby zapewne nowe możliwości. Ze względu na silną rosyjską obronę przeciwlotniczą Stany Zjednoczone powinny wystawić myśliwce F-35 typu stealth, uzbrojone w pociski nowej generacji. Ponadto siły amerykańskie mogłyby wprowadzić zaawansowane pociski precyzyjnego rażenia dalekiego zasięgu (PrSM – Precision Strike Missile) w miejsce pocisków balistycznych ATACMS, które wkrótce prawdopodobnie zostaną dostarczone Ukrainie.

„Kwestią wymagającą rozpatrzenia jest rozmieszczenie wojsk amerykańskich i sojuszniczych w Polsce i Ukrainie po zakończeniu wojny. Jeśli Rosja pozostanie agresywna lub wojna z Ukrainą zakończy się niestabilnym kompromisem terytorialnym, rozmieszczenie znacznych sił amerykańskich i sojuszniczych w Polsce i Ukrainie, a także w krajach bałtyckich i innych państwach okaże się niezbędne. Z drugiej strony, jeśli po wojnie Moskwa stanie się mniej niebezpieczna, a jej armia będzie znacznie osłabiona, ponadto jeśli Ukraina wygra wojnę lub dołączy do NATO, może się okazać, że rozmieszczenie znacznych sił Sojuszu i USA w regionie nie będzie konieczne. Prawdopodobnie jednak nie będzie można całkowicie zrezygnować z ich obecności.”

Artykuł dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/william-courtney-peter-a-wilson-polska-ukraina/

PAP/ LW

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 2 października 2025