Czym jest Jarmark Św. Dominika, już od 750 lat?

Jarmark św. Dominika

Jarmark św. Dominika to zjawisko kulturowe oparte na relacjach, pamięci i wielopokoleniowych praktykach, a nie wyłącznie na handlu – wskazują dr Aleksandra Paprot-Wielopolska i dr Agnieszka Bednarek-Bohdziewicz z UG. Analizują one niematerialne dziedzictwo jarmarku liczącego ponad 750 lat.

Czym jest Jarmark Św. Dominika?

.Jak wskazali badacze z Instytutu Antropologii Uniwersytetu Gdańskiego (UG) oraz członkowie Instytutu Kaszubskiego w Gdańsku, impuls do badań nad Jarmarkiem św. Dominika wyrósł zarówno z pracy nad raportem o niematerialnym dziedzictwie Gdańska, jak i z wieloletniej obserwacji samego jarmarku. – To nie jest tylko wydarzenie sezonowe, ale element tożsamości i „żywa tkanka miasta” – podkreśliła Aleksandra Paprot-Wielopolska.

Badacze zaznaczyli, że choć Jarmark św. Dominika, którego początki sięgają XIII wieku, należy do największych tego typu wydarzeń w Europie, jego „dusza” nie była dotąd przedmiotem monograficznych analiz. Projekt koncentruje się na praktykach oddolnych i wspólnotowych oraz na oddzieleniu tradycji od komercyjnej warstwy wydarzenia.

W ich ujęciu istotę jarmarku stanowi tzw. trójkąt tradycji: handel, rozrywka i duchowość. – Usunięcie jednego z tych elementów sprawia, że jarmark traci swoją tożsamość i staje się zwykłym festynem – wskazała Agnieszka Bednarek-Bohdziewicz.

Rzemieślnicy jako depozytariusze tradycji

.Za najcenniejszy wymiar niematerialnego dziedzictwa badacze uznają relacje międzyludzkie i pamięć społeczną. Podkreślają rolę rzemieślników jako depozytariuszy tradycji oraz znaczenie nieformalnych więzi, które tworzą się między wystawcami i uczestnikami wydarzenia. – To „ludzka tkanka” jarmarku jest jego najważniejszym, choć niewidocznym zasobem – zaznaczyła Aleksandra Paprot-Wielopolska.

Badania mają charakter interdyscyplinarny. Zespół historyków prowadzi kwerendy archiwalne w kraju i za granicą, obejmujące okres od średniowiecza po współczesność. Równolegle antropologowie kultury realizują wywiady pogłębione z rzemieślnikami, mieszkańcami i organizatorami oraz prowadzą obserwację uczestniczącą, analizując współczesne doświadczenie jarmarku, jego rytm i przestrzeń.

Jak podkreślają rozmówcy, jarmark pełni kluczową funkcję w budowaniu tożsamości Gdańska. Jest zarówno rytuałem miejskim, jak i przestrzenią integrującą różne grupy – mieszkańców, kupców i turystów. Jego znaczenie potwierdziła reaktywacja w 1972 r., po ponad 30-letniej przerwie, wywołana społeczną potrzebą przywrócenia tradycji.

Efektem projektu ma być m.in. przygotowanie wniosku o wpis jarmarku na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. – To nie tylko symboliczne wyróżnienie, ale narzędzie ochrony, które pozwala zachować równowagę między tradycją a presją komercjalizacji – zaznaczyła Aleksandra Paprot-Wielopolska.

Co obejmuje krajowa lista niematerialnego dziedzictwa kulturowego?

.Kluczową rolę w tym procesie odgrywają konsultacje społeczne – wskazują badacze. To depozytariusze tradycji – rzemieślnicy, mieszkańcy i uczestnicy jarmarku – mają współdecydować o kierunkach ochrony i rozwoju wydarzenia. – Wpis na listę to w istocie uznanie ich roli w tworzeniu unikalnej atmosfery jarmarku – wskazała Agnieszka Bednarek-Bohdziewicz.

Krajowa lista niematerialnego dziedzictwa kulturowego obejmuje żywe tradycje, zwyczaje, rzemiosło i praktyki przekazywane z pokolenia na pokolenie – od obrzędów religijnych po lokalne techniki rękodzielnicze. W Polsce lista istnieje od 2014 r. i zawiera już ponad 100 elementów z całego kraju m.in. kultura carillonowa w Gdańsku, hafciarstwo z nadwiślańskiego Urzecza czy pokłony feretronów na Kalwarii Wejherowskiej. Tradycja Jarmarku św. Dominika w Gdańsku wywodzi się z XIII-wiecznych odpustów dominikańskich związanych z decyzją papieża Aleksander IV. Pierwsze pewne wzmianki o samym jarmarku pochodzą dopiero z drugiej połowy XIV wieku.

Już w XVI wieku podkreślano jego międzynarodowy charakter – nuncjusz papieski Giulio Ruggieri odnotował, że na jarmark przybywali kupcy z wielu krajów Europy, a do portu zawijały setki statków z towarami. Oprócz handlu jarmarkowi od wieków towarzyszyły widowiska i występy artystyczne. Po przerwie spowodowanej II wojną światową Jarmark św. Dominika reaktywowano w 1972 roku. Jest jedną z największych letnich imprez plenerowych w Polsce, przyciągając zarówno turystów, jak i mieszkańców miasta.

Wrocławski jarmark świąteczny uznany za najpiękniejszy w Europie

.Organizowany od kilku lat wrocławski jarmark bożonarodzeniowy został uznany za najpiękniejszy w całej Europie w głosowaniu internetowym, które zorganizował w mediach społecznościowych popularny profil podróżniczy „Europe”. Polskie jarmarki coraz bardziej są doceniane przez zagranicznych turystów – pisze Anna DRUŚ w tekście „Wrocławski jarmark świąteczny uznany za najpiękniejszy w Europie„.

Konkurencja nie była łatwa. Obok jarmarku we Wrocławiu stanęły w szranki naprawdę piękne świąteczne miasteczka w Niemczech, Francji czy Holandii. I pomimo że do ostatnich chwil nie było pewne, czy Wrocławiowi uda się pokonać Monachium – udało się.

Głosowanie potwierdziło trend dostrzegany od kilku lat przez zachodnie media. Nasi zachodni sąsiedzi zauważyli, że choć tradycja tworzenia w polskich miastach jarmarków bożonarodzeniowych na okres Adwentu i świąt jest młoda, to już zaczynają wyprzedzać popularnością te o wiele starsze w Niemczech, Czechach, Austrii czy Francji.

Jarmarki w Polsce nie mają tak długiej tradycji jak w Niemczech. A przez wiele lat Polacy znali je przede wszystkim z wyjazdów do Niemiec czy Czech. Wzorcem i inspiracją dla Polaków były przede wszystkim jarmarki niemieckie. Jednak w międzyczasie uczeń najwyraźniej przerósł mistrza – zauważa niemiecka radiostacja Mitteldeutsche Rundfunk w swoim tekście z grudnia 2023 r.

Powołuje się przy tym na oceny w tak popularnych serwisach dla turystów jak TripAdvisor czy CNN, gdzie właśnie jarmarki świąteczne we Wrocławiu i Krakowie zaczynają być najczęściej polecane jako te przewyższające atrakcyjnością jarmarki we Francji, Holandii czy Niemczech.

Tym, co ma urzekać zachodnich turystów na polskich jarmarkach, są przede wszystkim stosunkowo niskie ceny, dobra jakość oferowanych produktów oraz bezpieczeństwo. Ponadto dotychczas w Polsce nie odnotowano żadnego ataku terrorystycznego, którego obiektem padliby turyści, jak to zdarza się coraz częściej właśnie w Niemczech czy Francji.

.Rzeczywiście, w obecnym kształcie większość odbywających się w polskich dużych miastach jarmarków świątecznych ma tradycję co najwyżej dwudziestoletnią. Na przykład jarmark we Wrocławiu organizowany jest w znanej dziś formie od 2008 r. Nie oznacza to jednak, że nie możemy pochwalić się tradycją równie starą, jak jarmark w czeskiej Pradze, Wiedniu, Kolonii, Strasburgu czy Sewilli.

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 23 marca 2026