Dzień Wietnamski w Łodzi [Program]

Dzień Wietnamski

Dzień Wietnamski odbędzie się 21 września w Łodzi. Wydarzenie poświęcone jednej z najbardziej zaangażowanych łódzkich mniejszości prezentować będzie kulturę, sztukę i tradycję jej kraju pochodzenia. Będzie też zapowiedzią tegorocznego Festiwalu Łódź Wielu Kultur.

Dzień Wietnamski w Łodzi

.Dzień Wietnamski, który odbędzie się 21 września w godzinach 15-21 na terenie kompleksu Fuzja przy ul. Milionowej 6A jest organizowany przez Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi jako zapowiedź tegorocznej edycji Festiwalu Łódź Wielu Kultur.

„To wyjątkowe święto poświęcone jednej z najbardziej widocznych i zaangażowanych mniejszości narodowych w Łodzi. Społeczność wietnamska, obecna w mieście od wielu lat, znacząco współtworzy jego kulturowy pejzaż, łącząc w codziennym życiu tradycję z nowoczesnością oraz lokalność z globalnym spojrzeniem” – przekazała w komunikacie Aleksandra Zbieranowska z Centrum Dialogu.

Zaplanowane 21 września wydarzenie jest organizowane we współpracy z osobami wietnamskiego pochodzenia mieszkającymi w Polsce – zarówno z tymi, które przyjechały tu dwie dekady temu, jak i z przedstawicielami młodszych pokoleń, dla których Łódź stała się niedawno nowym domem. W jego inauguracji udział ma wziąć ambasador Wietnamu i przedstawiciele władz miasta.

Festiwal Łódź Wielu Kultur

.Uczestnicy Dnia Wietnamskiego zyskają szansę na zapoznanie się z kulturą, sztuką i tradycją tego kraju prezentowaną w różnorodnych formach. Będzie można np. obejrzeć immersyjną instalację audiowizualną autorstwa artystki o polsko-wietnamskich korzeniach, Kingi Nguyen, która opowiada o wietnamskiej codzienności w Łodzi – od lat 90. XX stulecia aż po współczesność, ukazując ją przez pryzmat tofu.

W przestrzeni Fuzji rozbrzmiewać będą dźwięki tradycyjnej muzyki wietnamskiej oraz pieśni i utwory współczesne. Wystąpią m.in. wokalistka Le Na oraz Victoria Hoa Tran z Centrum Kultury i Sztuki Wietnamu w Polsce, prezentując m.in. grę na bambusowym instrumencie T’rung oraz pokaz wietnamskich tańców i strojów Ao Dai. Wydarzenie zakończy się wspólnym karaoke w stylu hanojskim.

W programie znajdą się także warsztaty dla dzieci i dorosłych – będzie można nauczyć się podstaw języka wietnamskiego, wykonać tradycyjne lampiony z papieru oraz poznać taniec z wachlarzami i instrumentami pod okiem artystów z Domu Kultury Viet Ba w Warszawie. Będą również stoiska tematyczne, w tym ekspozycja przygotowana przez Muzeum Azji i Pacyfiku w Warszawie oraz przestrzeń prezentująca wietnamskie książki kucharskie, przedmioty codziennego użytku czy eksponaty związane z kulturą kulinarną.

Klasyczne dania wietnamskiej kuchni

.Miłośnicy kuchni azjatyckiej będą mogli skosztować klasycznych wietnamskich dań przygotowanych przez Lily Tran – łódzką restauratorkę znaną też z zaangażowania w działalność charytatywną. O godzinie 20 odbędzie się plenerowy pokaz filmu wietnamskiego, organizowany we współpracy z kinem TME Polówka. Zgodnie z ideą Festiwalu Łódź Wielu Kultur Vietnamese Day ma być czymś więcej niż tylko kulturalnym piknikiem. Organizatorzy chcą, aby wydarzenie pomogło w budowaniu dialogu i wzmacnianiu lokalnej wspólnoty poprzez wspólne doświadczanie muzyki, sztuki, smaków i historii.

Organizowany od 3 do 12 października Festiwal Łódź Wielu Kultur w tym roku będzie rozwijać się wokół trzech wątków: kultury pracy, nowych geografii oraz łódzkich biografii. Wspólnie mają tworzyć one opowieść o mieście, będącym miejscem spotkania historii, współczesności i wielokulturowych doświadczeń. W programie Festiwalu, którego szczegóły opublikowano na stronie: Festiwal Łódź Wielu Kultur znalazło się 45 wydarzeń, realizowanych w 20 różnych lokalizacjach na terenie Łodzi.

Azja w kulturowym patchworku

„Wpływ kulturowy Chin na dalekowschodnią Azję jest (…) bardzo znaczący. Jednak już na wstępie należy wyjaśnić, że choć Chiny chciałyby być dla Azji Wschodniej tym, czym starożytny Rzym był dla Europy, to być może trafniej jest porównać je do starożytnej Grecji. Bo o ile wpływy kulturowe są oczywiste i poniżej zostaną opisane pełniej, to kultura niekoniecznie pokrywa się z wpływami politycznymi czy militarnymi. Historia Chin w tym kontekście jest często przykładem upadku imperium, a nie jego ekspansji” – pisze w tekście „Chiny i Azja w kulturowym patchworku” prof. Michał LUBINA, politolog, adiunkt w Instytucie Bliskiego i Dalekiego Wschodu Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Jak podkreśla, „do XX wieku wykształceni ludzie w Chinach, Japonii, Korei czy Wietnamie mieli pewien wspólny kod. Były to chińskie znaki. Tak więc niemal wszyscy z klas wyższych, niezależnie od pochodzenia, mogli porozumiewać się wspólnym zapisem. Chińskie znaki były więc przez długi czas tym, czym w oświeceniowej Europie była łacina czy francuski, choć w dalekowschodniej wersji tylko na piśmie. Oprócz języka ważny jest też wpływ konfucjanizmu jako starożytnego chińskiego systemu wierzeń. Czy jest to tylko filozofia, czy również religia, to kwestia osobnej debaty, ale z pewnością konfucjanizm wśród wielu filozofii i systemów wierzeń Chin stał się wiodący (chociaż wpływy pozostałych zawsze były silne). Położył podwaliny pod znaczną część chińskiej kultury, choć oczywiście nie tylko (zapomina się o innych systemach synkretycznie zlanych w jedną unikatową chińskość). Tak jak często mówimy o europejskich wartościach wywiedzionych ze starożytnego Rzymu, Grecji i tradycji judeochrześcijańskiej, stanowiących fundament systemu kulturowego Europy, tak w przypadku Azji Wschodniej możemy mówić o istotnym wpływie konfucjanizmu”.

Jak pisze prof. Michał LUBINA, „dziś jednak będzie to nieco mylące. Komunistyczna Partia Chin rządząca Chińską Republiką Ludową oczywiście zdaje sobie sprawę, że Konfucjusz może być przydatny w podtrzymywaniu percepcji tysiącletniej cywilizacji chińskiej, ale system myślowy, który przejawia się w chińskiej polityce i ideach nie będzie tym samym, o którym czytamy w napisanych około 500 r. p.n.e. Analektach, jego najsłynniejszym zbiorze myśli i powiedzeń. Jeśli już na którymś konfucjanizmie Pekin w jakimś stopniu się wzoruje, to raczej na autokratycznym neokonfucjanizmie skupiającym się na posłuszeństwie wobec cesarza, hierarchii i lojalności. Mamy tu więc do czynienia z tradycją polityczną, która jako «unikatowo chińska» może wspierać chiński typ rządów autorytarnych. Dla kulturoznawców jest to oczywiste poważne nadużycie, gdyż Chiny nigdy nie były wyłącznie konfucjańskie, lecz raczej stanowiły amalgamat różnych koncepcji, konfucjanizmu w różnych jego wymiarach, a także na przykład buddyzmu, taoizmu czy legizmu. Jednak wartości wywodzące się z tych wielkich systemów filozoficznych są dziś raczej bardzo wąskim rozumieniem ich dziedzictwa, wykorzystywanym funkcjonalnie, by przekonać społeczeństwo, ale i cały świat, że system, którym chińskie władze tworzą, jest przedłużeniem podobnego systemu politycznego, który Chiny miały od zawsze”.

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-michal-lubina-chiny-i-azja-w-kulturowym-patchworku/

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 20 września 2025