Dzień Woli. Święto Białoruskiej opozycji

Wiecem i koncertem w centrum Białegostoku rozpoczął się Dzień Woli – święto Białorusinów domagających się niepodległości i demokracji w swoim kraju. Jak podkreślano w przemówieniach, tego święta wciąż nie można obchodzić na Białorusi.

Według danych obrońców praw człowieka, w białoruskich więzieniach jest wciąż ponad 900 więźniów politycznych

.Proklamacja Białoruskiej Republiki Ludowej (BNR) miała miejsce 25 marca 1918 roku, w kolejne jej rocznice obchodzony jest Dzień Woli. Jak przypominają historycy, dokument dawał podstawę idei niezależnego państwa białoruskiego. W tym roku przypada 108. rocznica proklamowania BNR.

W Białymstoku obchody – organizowane przez Diasporę Białoruską i Fundację Tutaka – rozpoczęły się w niedzielę po południu na Rynku Kościuszki, gdzie tradycyjnie zorganizowano wiec połączony z koncertem. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele mniejszości białoruskiej, diaspory białoruskiej i ukraińskiej, a także przedstawiciele władz państwowych i samorządowych.

Jak podkreślał podczas wiecu Paweł Stankiewicz z Fundacji Tutaka, Dzień Woli to powód do radości, ale od kilku lat „obchody mają gorzki posmak”. – Podczas gdy tutaj, w Białymstoku, łącznie z przedstawicielami i władzy centralnej, i lokalnej (…) możemy się spotkać, aby świętować, to raptem kilkadziesiąt kilometrów dalej, za granicą Unii Europejskiej, tysiące ludzi cierpią w więzieniach za marzenia o demokratycznym państwie – zaznaczył.

W rozmowie z mediami Stankiewicz podkreślił, że każdy naród ma prawo świętować swój dzień wolności, dlatego „powinno nam jako białoruskiej mniejszości, białoruskiej diasporze, a także nam jako obywatelom polskim bardzo zależeć, żeby takie święto można było organizować po drugiej stronie granicy”.

Jan Abadowski z Diaspory Białoruskiej powiedział, że to bardzo ważne, że Białorusini mogą spotykać się w Białymstoku. – Na Białorusi nie możemy wychodzić, tam od razu nas wsadzają do więzienia – mówił.

Przypomniał, że według danych obrońców praw człowieka, w białoruskich więzieniach jest wciąż ponad 900 więźniów politycznych. Abadowski zwrócił uwagę, że mimo iż w ostatnim czasie uwolniono 250 osób, to nie zmienia sytuacji, na Białorusi zatrzymywane są kolejne osoby, nie można też manifestować w taki dzień jak Dzień Woli.

– Dzień Woli od lat 90. zawsze był tłumiony przez policję, ludzi wsadzano do więzienia, bo (Aleksandr) Łukaszenka boi się ludzi, którzy chcą niepodległości swojego kraju. Dlatego to bardzo ważne, że my wychodzimy, pokazujemy i mówimy o naszej wolności, ale też o problemach, które ma Białoruś – powiedział Abadowski. Podczas wiecu dziękował władzom miasta i regionu za solidarności i wsparcie.

Dzień Woli to święto symbol dla wszystkich Białorusinów walczących o „wolność, godność i prawo samostanowienia o sobie”

.Wojewoda podlaski Jacek Brzozowski mówił do zebranych, że Dzień Woli to święto symbol dla wszystkich Białorusinów walczących o „wolność, godność i prawo samostanowienia o sobie”. Nawiązując do walki Polaków o wolny i suwerenny kraj, mówił, że słowem symbolem było słowo solidarność. – To słowo rzeczywiście ma wielką moc i nie chodzi tu tylko, i wyłącznie o ten wielki, pozytywny ruch społeczny, tu chodzi o postawę, o wspólnotę ludzi, którzy zjednoczeni byli w walce o wolność – powiedział wojewoda.

Życzył zebranym „spełnienia tego wielkiego marzenia, o które pokolenia Białorusinów walczyły i walczą”.

Zastępca prezydenta Białegostoku Rafał Rudnicki powiedział, że dziś w związku z sytuacją geopolityczną Białorusini mogą swobodnie manifestować wolność w Białymstoku i w Polsce. – Wierzę, że przyjdzie jeszcze taki czas, kiedy będziemy mieli jako Polska, za swoją wschodnią granicą sąsiada, któremu to pojęcie, to idea (wolności) będzie mogła się rozwijać – dodał. Miasto jest partnerem obchodów Dnia Woli.

Na zakończenie odbył się koncert Andreja Chadanowicza – jak podkreślano – jednego z najwybitniejszych współczesnych poetów białoruskich a zarazem muzyka.

Obchody Dnia Woli potrwają tydzień. W ich ramach w niedzielę odbyły się też modlitwy w cerkwi za naród białoruski. W środę, 25 marca, zaplanowano uroczysty koncert „Żywie Biełaruś! Wczoraj. Dzisiaj. Jutro” organizowany przez Centrum Kultury Białoruskiej w Białymstoku.

Nobel dla Alesia Bialackiego to docenienie godności Białorusinów

.Dla nas, Białorusinów, Aleś Bialacki jest symbolem niezłomności w walce z dyktaturą, symbolem nadziei na zwycięstwo zarówno na Białorusi, jak i na całym obszarze byłego Związku Sowieckiego. Nobel dla Alesia Bialackiego symbolizuje również realną perspektywę dla Białorusinów na wyrwanie się z pazurów dyktatury i zostanie częścią cywilizowanego świata, częścią Unii Europejskiej i NATO – pisze prof. Mikołaj IWANOW 

Aleś Bialacki był już pięciokrotnie nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla. Dlatego decyzja Komitetu Noblowskiego symbolizuje dla Białorusinów spełnienie od dawna oczekiwanych nadziei. Dla Białorusinów walczących z totalitarnym reżymem Łukaszenki jest to świadectwo solidarności cywilizowanego świata z ich walką, świadectwo niepodzielności ich walki z walką narodu ukraińskiego przeciwko agresji Putina.  

Znamienny jest również dzień, kiedy ogłoszono tę decyzję – 70-lecie urodzin Władimira Putina. Jest to swoisty prezent urodzinowy dla dyktatora, świadectwo jedności tych, którzy w dzisiejszym świecie walczą ze złem agresji i totalitaryzmu.

Nie ukrywam jednak, że jest w tej decyzji również trochę goryczy. Po pierwsze, to głosy niezadowolenia płynące z Ukrainy, że nagrodę dostali przedstawiciele narodów prowadzących agresywną wojnę, a po drugie, fakt, że laureat znajduje się w areszcie i grozi mu proces oraz wyrok. Jest to świadectwo naszej bezsilności w walce z reżymem Łukaszenki.  

Laureat Pokojowej Nagrody Nobla w 2022 roku, Aleś Bialacki, całe swoje życie poświęcił sprawie demokracji i pokoju w swoim kraju. Z jego inicjatywy w 1996 roku utworzono organizację praw człowieka „Wiosna”, która przez wszystkie lata swej legalnej i nielegalnej działalności aktywnie broniła na Białorusi tych, którzy walczyli o wolność i sprawiedliwość w tej części Europy. Aleś Bialacki prawdopodobnie jak nikt inny wśród więźniów sumienia na Białorusi zasłużył na tę nagrodę. Był wieloletnim wiceprzewodniczącym Międzynarodowej Federacji Praw Człowieka (FIDH), został odznaczony za swą walkę z reżymem dyktatorskim licznymi nagrodami: Nagrodą Wolności, Nagrodą Departamentu Stanu USA, Nagrodą Lecha Wałęsy i wieloma innymi. 

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-mikolaj-iwanow-nobel-ales-bialacki/

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 22 marca 2026