Francja zaprasza Chiny do pomocy w odblokowaniu Cieśniny Ormuz

Bowsera

Chiny będą musiały zaangażować się w odblokowanie cieśniny Ormuz – ocenił szef sztabu francuskiej marynarki wojennej adm. Nicolas Vaujour, który wystąpił 1 kwietnia na konferencji War&Peace. Dodał, że przez ten korytarz, który od ataku USA i Izraela na Iran jest częściowo zablokowany, przepływa za mało statków.

Francja zaprasza Chiny do pomocy w odblokowaniu Cieśniny Ormuz

.Nie widzieliśmy, aby chińska marynarka zaangażowała się w otworzenie cieśniny. Z drugiej strony chińskie i irańskie władze zachowały bezpośredni dialog, który zapewnia, że określona liczba statków może przepływać. Czy będzie to wystarczające, aby przywrócić normalny ruch? Nie wydaje mi się – powiedział admirał Nicolas Vaujour.

– W wyniku tego Chiny będą musiały się prawdopodobnie zaangażować bardziej bezpośrednio w debatę (wokół cieśniny-przyp. red.) i wykazać się cierpliwością w związku z tym, że cieśnina pozostaje zamknięta – zaznaczył.

Cieśnina Ormuz została zaminowana?

.Admirał przekazał, że Francja pracuje, aby wraz grupą państw zastanowić się, najpierw na poziomie politycznym, na jakich warunkach można by otworzyć cieśninę. Zdaniem adm. Nicolasa Vaujoura, aby to zrobić, będzie potrzebne wojsko. Analizowana jest strategia zastosowana przy europejskiej, realizowanej pod egidą Francji, misji Agenor, której celem jest zapewnienie bezpieczeństwa jednostek cywilnych w rejonie Zatoki Perskiej, cieśniny Ormuz oraz części Morza Arabskiego.

– To oczywiście nie jest sprawa wyłącznie dla Francji. Dotyczy to wszystkich państw sojuszniczych, państw Zatoki, USA i innych krajów europejskich. Niemniej jest to problem, nad którym pracujemy, do tej pory rozmieszczenie min (w cieśninie) nie zostało potwierdzone – podkreślił adm. Nicolas Vaujour.

Wcześniej w dniu 1 kwietnia 2026 r. Donald Trump ogłosił na platformie Truth Social, że „prezydent nowego irańskiego reżimu” poprosił Stany Zjednoczone o zawieszenie broni. Jednak Donald Trump zaznaczył, że USA to rozważą tylko w wypadku otwarcia cieśniny Ormuz.

Czas na ambitną Europę

.Dołączmy do Europy, która wierzy, że demokracje będą w przyszłości silniejsze, aby zwalczać raka, umożliwić transformację klimatyczną, lepiej zrozumieć kosmos i głębiny morskie, jednym słowem, aby budować wiedzę służącą postępowi ludzkości. Zjednoczmy się wokół tego modelu wolności i wiedzy, który jest europejską nadzieją – twierdzi Emmanuel MACRON.

Bardzo się cieszę z kolejnego powrotu na Sorbonę. Rozmawialiśmy tutaj o Europie, o Europie wolności, dobrobytu, humanizmu, wiedzy. I od tego właśnie chciałbym zacząć. To bowiem jest dzisiaj w grze. Kto mógłby przewidzieć kilka lat temu, że jedna z największych demokracji świata zlikwiduje programy badawcze tylko dlatego, że w nazwie programu widnieje słowo „różnorodność”? Kto wyobrażał sobie, że jedna z największych demokracji świata ot tak pozbawi możliwości uzyskania wizy tego czy innego naukowca, a czasami nawet tych, którzy przyczynili się do jej bezpieczeństwa cyfrowego? Komu przyszłoby do głowy, że ten wielki kraj demokratyczny, którego model gospodarczy w tak dużym stopniu opiera się na wolnej nauce, innowacjach, a co więcej, na swojej zdolności do wprowadzenia w ciągu ostatnich trzydziestu lat większych innowacji niż Europejczycy i do szerszego ich rozpowszechnienia, popełni aż taki błąd? 

Zaczynając zatem od wyzwań, musimy zdać sobie sprawę, że znajdujemy się w momencie głębokiego przełomu, w którym to, co niewyobrażalne, stało się sednem obecnych wydarzeń. To tak, jakbyśmy od czasu pandemii COVID-19 żyli w epoce, w której rzeczy niewyobrażalne dzieją się jedne po drugich. W momencie przełomu geopolitycznego, ekonomicznego, politycznych punktów odniesienia. 

Bez wolnej nauki tracimy te trzy filary naszych społeczeństw, stanowiące samo serce zachodnich demokracji liberalnych. Po pierwsze, związek z prawdą. Jeśli uznamy, że prawda została już ujawniona, że w badaniach istnieje dobro i zło i że możemy decydować o ich finansowaniu lub zakazaniu, to stracimy ową zdolność do „wspólnego niezgadzania się”, jak mawiał Voltaire. Szanujmy zatem wolną i otwartą naukę oraz odrzućmy dyktat, który polegałby na tym, że rząd, jakikolwiek by on był, mógłby powiedzieć: zabrania się prowadzenia badań nad takim i czy innym zagadnieniem, zabrania się prowadzenia badań nad zdrowiem kobiet, cyklonami czy klimatem. Przecież w każdej z tych kwestii chodzi o ludzkie życie. I każdej z nich kwestionowany jest postęp ludzkości.

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 1 kwietnia 2026