Jak Rosja wykorzystuje AI do szerzenia dezinformacji

Moskwa wykorzystuje sztuczną inteligencję do „zatruwania” ChatGPT i innych modeli językowych poprzez rozpowszechnianie fałszywych informacji, także o wojnie w Ukrainie – ostrzega Peter Pomerantsev, brytyjski dziennikarz i ekspert ds. dezinformacji.

Jeśli jesteś Rosjaninem i zapytasz, co dzieje się w Ukrainie, modele podadzą odpowiedź dopasowaną do oficjalnej rosyjskiej wersji [Peter Pomerantsev]

.Rosja zawsze dostosowuje się do nowych technologii i dlatego wykorzystuje AI do tego, co nazywamy zatruwaniem odpowiedzi generowanych przez ChatGPT czy Claude, tworząc przy pomocy sztucznej inteligencji wiele fałszywych wersji rzeczywistości, na przykład na temat wojny w Ukrainie – powiedział dziennikarz, który był w środę jednym z panelistów podczas wydarzenia organizowanego w Poznaniu.

Pomerantsev zaznaczył, że takie działania strony rosyjskiej mogą doprowadzić do sytuacji, w której – jeśli zapytamy ChatGPT o to, kto jest odpowiedzialny za wojnę w Ukrainie – narzędzie to zacznie błędnie obwiniać o ten konflikt, na przykład, Polskę czy Szwecję. Dodał także, że Rosja nie przestaje manipulować rzeczywistością we własnym kraju i stworzyła w tym celu własne modele językowe.

– Jeśli więc jesteś Rosjaninem i zapytasz, co dzieje się w Ukrainie, modele te podadzą odpowiedź dopasowaną do oficjalnej rosyjskiej wersji (tej odpowiedzi) – powiedział dziennikarz.

Pomerantsev zaznaczył także, że Moskwa ma przewagę w przestrzeni informacyjnej dzięki ogromnej skali cenzury i kontroli nad mediami. Natomiast, jak ocenił, państwa demokratyczne są bardziej odporne na destabilizację.

– Nasze społeczeństwa są otwarte, dlatego są też bardzo odporne – zauważył Pomerantsev, dodając, że Rosja pozostaje szczególnie wrażliwa na presję związaną z problemami gospodarczymi i mobilizacją do armii.

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 14 maja 2026