Julia Tymoszenko z zarzutami korupcyjnymi

Organy antykorupcyjne Ukrainy poinformowały o zarzutach wobec byłej premier i przewodniczącej partii Batkiwszczyna Julii Tymoszenko - podał portal Ukrainska Prawda, powołując się na źródła w kręgach politycznych. Julia Tymoszenko potwierdziła przeszukania w biurze partii i odrzuciła „wszystkie absurdalne zarzuty”.

Organy antykorupcyjne Ukrainy poinformowały o zarzutach wobec byłej premier i przewodniczącej partii Batkiwszczyna Julii Tymoszenko – podał portal Ukrainska Prawda, powołując się na źródła w kręgach politycznych. Julia Tymoszenko potwierdziła przeszukania w biurze partii i odrzuciła „wszystkie absurdalne zarzuty”.

Julia Tymoszenko z zarzutami

.Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) oraz Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) powiadomiły o wykryciu korupcji wśród kierownictwa jednej z frakcji parlamentu, a źródła Ukrainskiej Prawdy podają, że chodzi o Julię Tymoszenko.

SAP poinformowała agencję Interfax-Ukraina, że NABU i SAP wręczyły zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa Tymoszenko w związku z próbą przekupienia szeregu posłów w celu uzyskania określonych wyników głosowania w parlamencie.

W środę rano (14 stycznia 2026 roku) Julia Tymoszenko potwierdziła na Facebooku fakt przeprowadzenia przeszukań w biurze Batkiwszczyny i oświadczyła, że jest to działanie polityczne przeciwko niej.

„Nie znaleźli nic, więc po prostu zabrali moje telefony służbowe, dokumenty parlamentarne i osobiste oszczędności, o których informacje są w całości zawarte w oficjalnej deklaracji. Kategorycznie odrzucam wszystkie absurdalne zarzuty” – napisała była premier. Według Julii Tymoszenko wybory w Ukrainie są coraz bliżej i ktoś postanowił zacząć eliminować konkurentów. „To nie jest pierwsze polityczne zlecenie wymierzone we mnie. Prześladowania i terror to moja codzienność od wielu lat. Od dawna nie boję się niczego, bo wiem, że jestem uczciwa wobec siebie, ludzi i Ukrainy” – zaznaczyła.

Julia Tymoszenko to jedna z najbardziej rozpoznawalnych ukraińskich polityk. Dwukrotnie pełniła funkcję premiera Ukrainy – w 2005 r. i w latach 2007–2010, trzykrotnie bez powodzenia startowała w wyborach prezydenckich – w 2010, 2014 i 2019 r. Obecnie jest deputowaną do Rady Najwyższej Ukrainy i pozostaje wpływową postacią ukraińskiej sceny politycznej.

„Nadszedł czas barbarzyństwa, sabotażu i kłamstw na skalę niewidzianą od czasów nazistowskich rządów w Europie”

.Nowe porozumienie o zawieszeniu broni podpisane zostało w Mińsku blisko rok po tym, jak rosyjscy żołnierze – zamaskowani, w mundurach bez oznaczeń i dystynkcji – zaatakowali Krym. W ciągu tego roku tysiące Ukraińców zabito, setki tysięcy stały się uchodźcami we własnym kraju. 

Rosyjski prezydent Władimir Putin, zdecydowany przywrócić siłą dawną strefę wpływów rosyjskiego/sowieckiego imperium, podeptał zasady, które od trzech pokoleń utrzymywały pokój w Europie, a w rzeczywistości na całym świecie.

Kiedy Rosja podejmowała próbę podporządkowania sobie Ukrainy, siedziałam w więzieniu, z bardzo niewielkimi nadziejami na odzyskanie kiedykolwiek wolności. Reżim byłego prezydenta Wiktora Janukowycza tańczył tak, jak mu zagrał Kreml, a mnie uratowało tylko to, że miliony Ukraińców odważyły się zażądać jego usunięcia.

Odzyskana wolność miała jednak dla mnie gorzki smak, bo kiedy wyszłam z więzienia, zaczynała się wojna z moim krajem.

Dziś, po roku barbarzyństwa, sabotażu i kłamstw na skalę niewidzianą od czasów nazistowskich rządów w Europie, przywódcy Francji, Niemiec, Rosji i Ukrainy uzgodnili nowy harmonogram działań na rzecz pokoju. Wbrew nadziei wierzę, że osiągnięte w Mińsku porozumienie, w przeciwieństwie do ustaleń podpisanych w tymże Mińsku we wrześniu 2014 roku, okaże się sukcesem. Ludności Donbasu, wciąż bombardowanego i obleganego przez rosyjskich żołnierzy i ich miejscowych wspólników, należy się powrót do normalności.

Co równie ważne, do rodzin powinni wrócić nasi jeńcy wojenni i zakładnicy. Pierwszym testem stosunku Kremla do porozumienia z Mińska będzie to, czy uwolni Nadię Sawczenko, pierwszą na Ukrainie kobietę-pilota myśliwców. Sawczenko od dwóch miesięcy prowadzi w Rosji strajk głodowy na znak protestu przeciw jawnie bezprawnemu uwięzieniu, pod zarzutami jeszcze bardziej absurdalnymi niż te, które stawiano mnie.

Mam oczywiście nadzieję, że nowe porozumienie okaże się trwałe i w końcu przyniesie Ukrainie pokój. Zważywszy jednak, że nie zawiera żadnego mechanizmu egzekwowania w rodzaju automatycznego wykluczenia Rosji z systemu SWIFT (umożliwiającego transfery finansowe) w przypadku, gdyby nie dotrzymała któregokolwiek z punktów porozumienia, taki wynik jest mało prawdopodobny. Sama wiara w „dobrą wolę” Kremla byłaby lekkomyślnością.

Ukraina i jej partnerzy muszą opracować jasną strategię i plan działania na wypadek, gdyby najnowsze porozumienie z Mińska zostało storpedowane. Powinna ona obejmować pomoc w formie dostarczenia wojskom ukraińskim „śmiercionośnej broni obronnej”, bo jak wiadomo, siła odstrasza, a słabość zachęca. Ujmując rzecz szerzej – mimo niezwykle napiętej sytuacji w naszym kraju, Ukrainie należy się szczegółowy plan wyjścia z „szarej strefy” bezpieczeństwa, w której się obecnie znajduje – ku euroatlantyckiej przyszłości. Zapłaciliśmy już wysoką cenę za nasze europejskie aspiracje; nie wolno teraz od nas się odwracać.

Ponadto jeśli partnerzy Ukrainy poważnie traktują rządy prawa, do Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze powinno trafić oskarżenie przywódców Kremla o liczne zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciw ludzkości popełnione przez ich wojska na Ukrainie. Od czasu inwazji na Krym, która miała miejsce rok temu, Rosja nieustannie i poważnie narusza postanowienia Karty Narodów Zjednoczonych, liczne międzynarodowe traktaty i normy humanitarne.

W ciągu tego roku barbarzyństwa i okrucieństwa tu, na Ukrainie wiele dowiedzieliśmy się o sobie, a także o Rosji i o Europie. W cierpieniu naszego kraju odnaleźliśmy nową i nierozerwalną jedność narodu i nową determinację, by dogłębnie zreformować naszą gospodarkę, rząd i społeczeństwo, ponieważ od tego zależy nie tylko europejska przyszłość Ukrainy, ale po prostu nasza niepodległość.

Jeśli się nie zreformujemy, zostaniemy niewolnikami.

Jednak trzęsienie ziemi, które Rosja wywołała na Ukrainie, ujawniło także niebezpieczne pęknięcia w całej Europie. Putin znalazł w Ukrainie doskonałe narzędzie do wprowadzenia zamieszania i dzielenia Zachodu. Jego polityczne credo jest proste: co podzieli, tym może rządzić.

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/julia-tymoszenko-nadszedl-czas-barbarzynstwa-sabotazu-i-klamstw-na-skale-niewidziana-od-czasow-nazistowskich-rzadow-w-europie/

PAP/ Iryna Hirnyk/ LW

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 14 stycznia 2026