Karol NAWROCKI przekonał Amerykanów. Sondaż pokazuje, komu Polacy przypisują sukces w sprawie żołnierzy USA

Karol Nawrocki żołnierze USA Polska

Jeszcze kilka miesięcy temu w polskiej debacie publicznej pojawiały się pytania, czy administracja Donalda Trumpa ograniczy obecność wojskową Stanów Zjednoczonych w Europie i czy Polska może utracić część amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa. Tymczasem decyzja o wysłaniu do Polski dodatkowych 5 tys. żołnierzy USA została przez wielu Polaków odebrana jako sygnał dokładnie odwrotny: strategiczny sojusz polsko-amerykański nie tylko trwa, ale wręcz się wzmacnia. Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS pokazuje, że największa część respondentów przypisujących polityczną zasługę za tę decyzję wskazuje dziś Prezydenta RP Karola Nawrockiego

Badanie zostało przeprowadzone dla Wirtualnej Polski w dniach 22–24 maja 2026 roku na reprezentatywnej próbie tysiąca Polaków. 

Karol Nawrocki wyraźnie przed rządem Donalda Tuska

Z badania wynika. że 28,4 proc. respondentów uważa, iż to właśnie Karol Nawrocki odegrał kluczową rolę w doprowadzeniu do decyzji o wysłaniu dodatkowych amerykańskich żołnierzy do Polski. To drugi najwyższy wynik całego badania i zdecydowanie najwyższy spośród wszystkich odpowiedzi personalnych. 

Dla porównania jedynie 5 proc. ankietowanych przypisuje zasługę wyłącznie rządowi Donalda Tuska. Kolejne 18,7 proc. respondentów uznaje decyzję za wspólny sukces prezydenta i rządu. 

W praktyce oznacza to, że niemal połowa odpowiedzi personalnych wiąże sukces wzmacniania obecności wojsk USA z aktywnością prezydenta lub współpracą z Pałacem Prezydenckim. Autorzy analizy podkreślają, że stosunek wskazań Nawrocki–Tusk wynosi około 5,7 do 1. 

Polacy uznali, że sojusz z USA został obroniony

Sondaż pokazuje również coś znacznie szerszego niż jedynie bieżący spór polityczny. Dla wielu Polaków decyzja Waszyngtonu oznacza, że Polska utrzymała swoją strategiczną pozycję w polityce bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych mimo zmiany administracji w USA oraz napięć wokół przyszłości NATO.

Jeszcze niedawno pojawiały się obawy, że administracja Donalda Trumpa może ograniczyć zaangażowanie wojskowe w Europie. Tymczasem Polska nie tylko nie traci amerykańskich żołnierzy, ale dodatkowo wzmacnia swoją pozycję na wschodniej flance NATO.

To właśnie w tym kontekście część opinii publicznej interpretuje rolę Karola Nawrockiego jako polityka, który pomógł utrzymać strategiczne relacje z Waszyngtonem i zabezpieczyć dalszą obecność wojsk amerykańskich w Polsce.

Polaryzacja polityczna pozostaje bardzo silna

Badanie pokazuje jednak również ogromną skalę politycznej polaryzacji. Wśród wyborców opozycji aż 47 proc. uważa Karola Nawrockiego za głównego autora sukcesu. Jednocześnie w tej grupie nie pojawiła się ani jedna odpowiedź przypisująca zasługę rządowi Donalda Tuska. 

Wśród sympatyków koalicji rządowej dominuje natomiast przekonanie, że decyzja wynikała przede wszystkim z interesów geopolitycznych Stanów Zjednoczonych. Taką odpowiedź wskazało 52 proc. wyborców KO, Lewicy, PSL i Polski 2050. 

Autorzy analizy określają to jako przykład „efektu motywowanego rozumowania”, czyli interpretowania wydarzeń politycznych zgodnie z własnymi preferencjami partyjnymi. 

Polska nadal stawia na Amerykę

Najważniejszy wniosek z badania pozostaje jednak strategiczny. Polska opinia publiczna nadal postrzega Stany Zjednoczone jako najważniejszego gwaranta bezpieczeństwa kraju. Decyzja o wysłaniu dodatkowych żołnierzy została odebrana jako dowód, że mimo zmian politycznych w Waszyngtonie sojusz polsko-amerykański pozostaje stabilny.

W tym sensie wynik badania wzmacnia polityczne znaczenie Karola Nawrockiego jako prezydenta kojarzonego przez część społeczeństwa z utrzymaniem bliskich relacji ze Stanami Zjednoczonymi i wzmacnianiem bezpieczeństwa Polski na wschodniej flance NATO.

Dariusz Nizio

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 28 maja 2026