Watykan buduje sojusz z tymi, którzy chcą zapobiec temu, by algorytm stał się nieprzejrzystym i niepodważalnym dogmatem [Le Grand Continent]

W Rzymie dojrzewa dziś jeden z najbardziej nieoczekiwanych sojuszy XXI wieku. Nie między państwami. Nie między armiami. Nie między partiami politycznymi. Lecz między Kościołem a częścią świata nowych technologii, która coraz wyraźniej zaczyna obawiać się własnego dzieła.
.Leon XIV przygotowuje pierwszą wielką encyklikę poświęconą sztucznej inteligencji. Już same słowa papieża pokazują, że Watykan postrzega rozwój AI nie tylko jako problem technologiczny, lecz przede wszystkim cywilizacyjny i antropologiczny.
„Tak jak świadczy o tym gorączkowe promowanie i wdrażanie technologii kosztem ludzkiej godności, naprawdę przeżywamy dziś zaćmienie sensu tego, co znaczy być człowiekiem” — mówi Leon XIV.
Papież dodaje, że wyzwanie stojące przed światem „nie jest wyzwaniem technologicznym, lecz antropologicznym”. To język, który coraz bardziej zbliża część Kościoła do niektórych środowisk badających sztuczną inteligencję — zwłaszcza tych, które obawiają się powstania systemów wymykających się ludzkiemu rozumieniu i kontroli.
Chris Olah i „otwarcie czarnej skrzynki” AI
Symbolem tego nowego etapu stała się obecność Chrisa Olaha podczas prezentacji encykliki Leona XIV.
Chris Olah nie jest postacią drugoplanową świata sztucznej inteligencji. To współzałożyciel Anthropic oraz jedna z najważniejszych postaci badań nad interpretowalnością sieci neuronowych. W praktyce oznacza to próbę odpowiedzi na jedno z największych pytań współczesnej technologii: czy człowiek jeszcze rozumie mechanizmy działania sztucznej inteligencji, którą sam stworzył?
Dzisiejsze systemy AI coraz częściej przypominają „czarne skrzynki”. Potrafią generować odpowiedzi, podejmować decyzje i tworzyć skomplikowane modele rozumowania, lecz nawet ich twórcy nie zawsze są w stanie dokładnie wyjaśnić, w jaki sposób maszyna dochodzi do określonych wniosków.
Właśnie nad tym pracuje Chris Olah.
Podczas gdy większość rynku technologicznego koncentruje się na coraz szybszym wdrażaniu kolejnych modeli, Olah próbuje „mapować” ich wewnętrzne procesy myślowe. Próbuje otworzyć algorytmiczną czarną skrzynkę. Dlatego – podkreśla „Le Grand Continent” jego obecność u boku Leona XIV ma znaczenie symboliczne. Watykan nie chce być jedynie komentatorem rewolucji AI. Chce uczestniczyć w debacie o granicach technologii i przyszłości człowieka.
Kościół jako konkurent gigantów AI?
Jeszcze kilka lat temu podobny obraz wydawałby się niemożliwy. Tymczasem dziś część elit technologicznych coraz wyraźniej mówi językiem niemal religijnym.
W Dolinie Krzemowej pojawia się przekonanie, że rozwój sztucznej inteligencji może doprowadzić do stworzenia inteligencji ogólnej przewyższającej człowieka. Niektórzy mówią wręcz o narodzinach nowego rodzaju bytu.
W tym sensie Kościół Rzymu staje się konkurentem takich firm jak OpenAI czy Palantir — ponieważ spór nie dotyczy już wyłącznie technologii, lecz odpowiedzi na pytanie, czym jest człowiek i czy wolno budować systemy mogące go zastąpić.
„Watykan poszukuje sojuszu z tymi, którzy chcą zapobiec temu, by algorytm stał się nieprzejrzystym i niepodważalnym dogmatem” — pisze „Le Grand Continent”. To właśnie może okazać się jednym z najważniejszych sporów nadchodzących dekad. Nie o samą technologię, lecz o zachowanie ludzkiej autonomii, wolnej woli i zdolności osądu.
Encyklika „Magnifica Humanitas” i pytanie o przyszłość człowieka
Do podobnych wniosków doszedł także Michał Kłosowski na łamach „Wszystko co Najważniejsze”. W tekście poświęconym przygotowywanej encyklice „Magnifica Humanitas” podkreśla, że dokument Leona XIV może stać się jednym z najważniejszych głosów świata zachodniego w sprawie przyszłości człowieka wobec sztucznej inteligencji.
Jak zauważa Michał Kłosowski, nie chodzi wyłącznie o technologię, ale o pytanie o granice człowieczeństwa, odpowiedzialności i godności w epoce systemów zdolnych przejmować coraz większą część ludzkich kompetencji.
Autor wskazuje również, że Kościół może stać się jedną z niewielu globalnych instytucji zdolnych prowadzić refleksję wykraczającą poza logikę rynku, wyścigu technologicznego i politycznej konkurencji.
Arkadiusz Jordan
Paryż




