Lista Laureatów Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego 2026

Lista Laureatów Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego -

Kasper Bajon, Anna Bikont, Emily Carrington, Joanna Czeczott oraz Peter Pomerantsev zostali finalistami 17. Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego. Czyja książka okaże się najlepszym reportażem 2025 r. – dowiemy się 30 maja podczas Międzynarodowych Targów Książki w Warszawie.

Lista Laureatów Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego

.Listę reportaży, które powalczą o wyróżnienie, ogłoszono w dniu 23 marca 2026 r. na stronie internetowej Urzędu m.st. Warszawy. Znaleźli się na niej: Kasper Bajon („Poznań kolonialny. Rodzinna historia z Tanzanią w tle”), Anna Bikont („Nie koniec, nie początek. Powojenne wybory polskich Żydów”), Emily Carrington („Nasz mały sekret”, tłum. Wojciech Jędrak), Joanna Czeczott „Cisza nad stepem. Kazachstan i pamięć o Rosji”) oraz Peter Pomerantsev („Propagandysta, który przechytrzył Hitlera. Jak wygrać wojnę informacyjną, przeł. Aleksandra Paszkowska).

Nazwisko laureata 17. Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego zostanie ogłoszone 30 maja podczas Międzynarodowych Targów Książki w Warszawie, które w 2026 roku odbędą się na Stadionie Narodowym. Laureat lub laureatka otrzymuje 120 tys. zł. Jeśli reportaż jest przekładem, organizatorzy dodatkowo nagradzają osobę tłumaczącą książkę kwotą 25 tys. zł. Pozostali finaliści dostają po 15 tys. zł, a ich tłumacze bądź tłumaczki – po 8 tys. zł.

Kto wybiera najlepszy reportaż 2025 r.?

.Jak poinformował Urząd m.st. Warszawy, do odsłony nagrody 2026 zgłoszono 137 książek: 96 z nich to polskie tytuły, a 41 – tłumaczenia. Reportaże ukazały się nakładem 35 wydawnictw, a trzy pozycje – nakładem własnym.

Poza książkami Bajona, Bikont, Carrington, Czeczott i Pomerantseva w gronie nominowanych byli Patrick Radden Keefe („Głowa węża. Przemytnicy z Chinatown i amerykański sen”, tłum. Jan Dzierzgowski), Nicola Lagioia („Ciao, amore, ciao. Morderstwo w Rzymie”, tłum. Tomasz Kwiecień), Myrosław Łajuk („Bachmut”, tłum. Maciej Piotrowski), Zbigniew Rokita („Aglo. Banką po Śląsku”) i Antonina Tosiek („Przepraszam za brzydkie pismo. Pamiętniki wiejskich kobiet”).

Najlepszy reportaż 2025 r. wybiera jury w składzie: Ludwika Włodek (przewodnicząca), Soren Gauger, Łukasz Grzymisławski, Elżbieta Sawicka i Katarzyna Surmiak-Domańska. Organizatorami są Miasto Stołeczne Warszawa i „Gazeta Wyborcza”.

Znaczenie literatury

.Na temat znaczenia literatury na łamach „Wszystko Co Najważniejsze” pisze Michel HOUELLEBECQ w tekście „Literatura jest najważniejsza„.

„Proszę nie oczekiwać, że w lectio magistralis wyjaśnię, w jaki sposób autor przenosi czytelnika w wykreowany przez siebie świat. Każdy pisarz ma bowiem inną metodę, inne postrzeganie rzeczywistości. Trudno wymagać od pisarzy, żeby na kartach swoich książek oddawali się czemuś na kształt zajęć praktycznych. Świadoma refleksja nie odgrywa tutaj żadnej roli. W momencie zapisywania strony wiemy, co jest ważne. Ale zapominamy o tym równie szybko, jak zapisujemy kolejną stronę. Czasami odkrywamy to przy ponownym czytaniu, po latach, i mówimy sobie: „Tak, ten czy inny szczegół jest naprawdę dobry”. Ale mamy to odczucie, że książka została napisana jakby przez kogoś innego”.

„Nie trzeba się więc zastanawiać, czy ta, czy inna strona to dobra literatura. Nie ma też sensu prosić autora o wyjaśnienie: on tego nie wie. Dużo lepiej zaufać badaczowi, że ten pomoże dostrzec istotne szczegóły, idiosynkrazje i metody stosowane przez autora. To jego zawód. Zewnętrzna pozycja badacza jest lepsza. Jestem autorem, to prawda, ale jestem jednak przede wszystkim czytelnikiem. Zdecydowanie więcej czasu spędziłem w życiu na czytaniu niż na pisaniu. A moje życie jako czytelnika, w przeciwieństwie do życia jako autora, doprowadziło mnie do pewnego ostatecznego wniosku, który jest zarazem wnioskiem mojego krótkiego wystąpienia”.

.„Fundamentalną racją bytu literatury powieściowej jest to, że człowiek na ogół ma umysł zbyt skomplikowany, zbyt bogaty, jak na egzystencję, którą musi prowadzić. Fikcja nie jest dla niego tylko przyjemnością – jest potrzebą. Potrzebuje innych egzystencji, innych niż jego własna, po prostu dlatego, że jego własna mu nie wystarcza. Te inne egzystencje nie muszą koniecznie być ciekawe, mogą być równie dobrze posępne. Mogą zawierać wiele doniosłych wydarzeń lub prawie żadnych. Nie muszą być egzotyczne: mogą rozgrywać się pięćset lat temu na innym kontynencie, a mogą być osadzone w domu obok. Ważne jest tylko to, że są inne” – pisze Michel HOUELLEBECQ.

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 23 marca 2026