Marine LE PEN wygrywa w pierwszej turze. Ale będą dwie

Marine Le Pen pierwsza tura druga tura 2027

Marine Le Pen zajmuje pierwsze miejsce we wszystkich trzech wariantach sondażu Cluster17 dla Politico, zdobywając od 30 do 31 proc. wskazań, podczas gdy rywale walczą o prawo do spotkania z nią w decydującym głosowaniu. Liczby pokazują wyraźną przewagę kandydatki Zjednoczenia Narodowego na starcie, ale wybory prezydenckie we Francji składają się z dwóch tur, w których wyborcy odpowiadają na inne pytania. W pierwszej rozdzielają głosy między wielu kandydatów, w drugiej wybierają jedną z dwóch osób, które zakwalifikowały się do finału. To dlatego zdanie „Marine Le Pen wygrywa w pierwszej turze” opisuje obecny sondażowy układ sił, a nie wynik całych wyborów prezydenckich 2027 r. Pełny raport Cluster17 nie zawiera pomiaru drugiej tury.

Marine Le Pen wygrywa pierwszą turę. A drugą?

.Gdy jedynym kandydatem dawnego obozu prezydenckiego jest Édouard Philippe, otrzymuje on 19 proc., tyle samo co Jean-Luc Mélenchon; Marine Le Pen ma w tym wariancie 31 proc., Raphaël Glucksmann 12 proc., a Bruno Retailleau 7,5 proc. Jeżeli miejsce Philippe’a zajmuje Gabriel Attal, Mélenchon osiąga 20 proc., Glucksmann 14 proc., Attal 13,5 proc., Retailleau 9,5 proc., natomiast poparcie dla Le Pen nadal wynosi 31 proc. Trzecie zestawienie obejmuje Philippe’a i Mélenchona po 19,5 proc., François Hollande’a oraz Retailleau po 7,5 proc., Davida Lisnarda z 5 proc. i Le Pen z 30 proc. Zmiana nazwisk na liście nie odbiera liderce RN pierwszej pozycji, lecz może zdecydować, kto zajmie drugą, a to właśnie od nazwiska finalisty zależy polityczny sens jej przewagi.

Pierwsze miejsce Marine Le Pen nie rozstrzyga wyniku całych wyborów

W pojedynku dwóch kandydatów głosy osób, które wcześniej popierały Glucksmanna, Retailleau, Attala lub innych polityków, nie przechodzą automatycznie do jednego obozu. Część wyborców może poprzeć finalistę bliższego swoim poglądom, część wybrać jego przeciwnika, a pozostali mogą nie wziąć udziału w głosowaniu albo oddać głos biały lub nieważny. Nie da się więc dodać wyników rywali z pierwszej tury i na tej podstawie ogłosić rezultatu drugiej; liczy się zarówno zdolność przyciągnięcia nowych wyborców, jak i poziom mobilizacji przeciw każdemu z finalistów. Z tego powodu szczegółowe hipotetyczne wyniki takich pojedynków przedstawiamy w osobnej analizie „Marine LE PEN wygrywa z każdym rywalem w sondażu Elabe”.

Poparcie dla Marine Le Pen ma przy tym mocną podstawę, której nie wyjaśnia sama słabość konkurentów. W pierwszym wariancie Cluster17 utrzymuje ona 84 proc. wyborców RN z wyborów europejskich w 2024 r. oraz 85 proc. osób, które zagłosowały na nią w pierwszej turze prezydenckiej w 2022 r.; uzyskuje też 45 proc. wśród robotników i 44 proc. w grupie wieku 50–64 lata. To oznacza silny punkt wyjścia do obu etapów kampanii, ale samo w sobie nie odpowiada na pytanie, jak zachowają się wyborcy innych kandydatów w finale. Wrześniowe badanie Ipsos dla „Le Monde”, CEVIPOF, Fundacji Jeana Jaurèsa i Institut Montaigne również stawia ją zdecydowanie na pierwszym miejscu, z wynikiem od 33 do 35 proc. w różnych wariantach; różnice między pracowniami nie są jednak prostą miarą wzrostu lub spadku notowań.

Kto może spotkać się z Marine Le Pen w drugiej turze?

Remis Philippe’a z Mélenchonem po 19 proc. nie czyni ich jednocześnie finalistami, ponieważ w rzeczywistym głosowaniu do drugiej tury przechodzi tylko dwoje kandydatów z najlepszymi wynikami. Nie przesądza również, kto zająłby drugą pozycję: podane wartości są zaokrąglone, a margines błędu dla deklaracji zbliżonej do 20 proc. wynosi w tabeli Cluster17 około dwóch punktów procentowych, zależnie od przyjętej liczebności próby. Dla 1733 osób, które wskazały kandydata w pierwszym wariancie, raport podaje przy 20 proc. margines 1,9 punktu, natomiast przy efektywnej liczebności 1337 respondentów po ważeniu wynosi on 2,2 punktu. Mélenchon ma zatem realną szansę na finał, ale równie dobrze o awans może walczyć Philippe, jeśli obóz centrum nie rozdzieli swojego poparcia.

Ten drugi warunek widać wyraźnie przy zamianie Philippe’a na Attala: Mélenchon osiąga wówczas 20 proc., a polityk centrum 13,5 proc. Philippe skupia w pierwszej konfiguracji 77 proc. wyborców Renaissance z eurowyborów 2024 r. oraz 32 proc. osób, które w 2022 r. poparły Valérie Pécresse, podczas gdy Attal otrzymuje w swoich konfiguracjach odpowiednio 62 i 19 proc. To porównanie wyjaśnia, dlaczego nazwisko kandydata dawnego bloku prezydenckiego może mieć większe znaczenie dla obsady finału niż niewielkie wahania poparcia samej Le Pen. Odrębną niewiadomą pozostaje socjaldemokracja: Glucksmann uzyskuje 12–14 proc. w dwóch wariantach, a jego polityczne relacje z obozem Mélenchona stały się osią debaty opisywanej w tekście „Pierwsza debata prawyborów lewicy we Francji ujawniła granice sojuszu z Mélenchonem”; sondaż przeprowadzono jednak 15–16 września, przed debatą 23 września, więc nie mierzy on jej wpływu.

Historyczne porównanie pomaga zachować właściwe proporcje. Według oficjalnych wyników francuskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Marine Le Pen w 2022 r. zdobyła 23,15 proc. głosów ważnych w pierwszej turze i 41,45 proc. w drugiej, w której zwyciężył Emmanuel Macron; w 2027 r. rywal, elektoraty i okoliczności będą inne. Dzisiejsze 30–31 proc. w badaniu Cluster17 jest znacznie wyższym punktem wyjścia, ale nie można z niego wyprowadzić konkretnego wyniku majowego finału. Wcześniejszą analizę hipotetycznych pojedynków przeprowadziliśmy w tekście „Marine LE PEN wygrałaby z każdym rywalem. Jean-Luc Mélenchon najbliżej drugiej tury”, natomiast aktualne wyniki wszystkich pracowni porządkuje materiał „Sondaże wyborów prezydenckich we Francji 2027. Najnowsze wyniki”. Nowy sondaż odpowiada precyzyjnie na jedno pytanie: kto prowadzi dziś w różnych układach pierwszej tury; odpowiedź na pytanie, kto zostanie prezydentem, będzie zależała od drugiej.

Arkadiusz Jordan
Paryż

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 24 września 2026