Marszałek Włodzimierz Czarzasty non grata w USA. „Demoluje relacje Polski z USA”

Włodzimierz Czarzasty non grata w USA

„Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty nie dość, że ma problemy z wyjaśnieniem wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych, to dodatkowo demoluje relacje polsko-amerykańskie” – ocenił w czwartek rzecznik Prezydenta RP Karola Nawrockiego, dr Rafał Leśkiewicz. Zwraca uwagę, że marszałek Czarzasty „nie rozumie wagi i znaczenia sojuszy”.

Dlaczego Włodzimierz Czarzasty jest personą non grata w USA?

W czwartek 5 lutego 2026 r. ambasador USA w Polsce Tom Rose zamieścił oświadczenie dotyczące kontaktów z marszałkiem Sejmu. „Ze skutkiem natychmiastowym nie będziemy już utrzymywać kontaktów ani komunikować się z Marszałkiem Sejmu Czarzastym, którego oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta Donalda Trumpa poważnie zaszkodziły naszym doskonałym relacjom z premierem Tuskiem i jego rządem” – napisał ambasador Tom Rose.

„Nie pozwolimy nikomu szkodzić stosunkom amerykańsko-polskim ani okazywać braku szacunku prezydentowi Donaldowi Trumpowi, który tak wiele uczynił dla Polski i Polaków” – napisał ambasador USA w Polsce.

Sprawę skomentował rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego, dr Rafał Leśkiewicz. Jego zdaniem marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty „nie dość, że ma problemy z wyjaśnieniem wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych, to dodatkowo demoluje relacje polsko-amerykańskie”. Minister Rafał Leśkiewicz podkreślił, że w czasach PRL-u Stany Zjednoczone były największym wrogiem komunistów.

„Czasy się zmieniły, ale mentalność postkomunisty Czarzastego nie uległa zmianie. Takiego Marszałka Sejmu wybrała rządząca obecnie koalicja, człowieka, który nie rozumie wagi i znaczenia sojuszy” – stwierdził dr Leśkiewicz.

Kilka dni wcześniej marszałek Sejmy Włodzimierz Czarzasty zadeklarował, że nie poprze wniosku o przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi, bo – jak ocenił – amerykański przywódca na nią nie zasługuje. Z inicjatywą przyznania pokojowego Nobla Trumpowi wystąpili przewodniczący Izby Reprezentantów Kongresu Stanów Zjednoczonych Mike Johnson oraz przewodniczący Knesetu państwa Izrael Amir Ochanna. W piątek do Sejmu wpłynęła korespondencja dotycząca poparcia przez marszałka Sejmu ich starań.

„Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty niepotrzebnie powoduje napięcia w relacjach polsko-amerykańskich” – ocenił szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.

„Słownik Języka Polskiego, definiując zjawisko dyplomacji, wskazuje nie tylko na działalność na rzecz swojego państwa w ramach polityki zagranicznej, ale także umiejętność zachowania się w trudnej sytuacji tak, aby nikogo nie urazić i osiągnąć zamierzony cel. W ani jednej z tych definicji – Marszałek Czarzasty nie potrafił się wpisać” – napisał minister Marcin Przydacz.

Według najbliższego współpracownika prezydenta Karola Nawrockiego w sprawach międzynarodowych, Włodzimierz Czarzasty „niepotrzebnie powoduje napięcia w relacjach polsko-amerykańskich”. „Zastanawiający jest czas zerwania kontaktów przez Amerykanów z Panem Marszałkiem i fakt, że odbywa się to w dzień po tym, jak opinia publiczna dowiedziała się o jego niejasnych wschodnich kontaktach towarzyskich” – zauważył minister Marcin Przydacz.

Na 11 lutego 2026 r. prezydent Karol Nawrocki zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, a jednym z zapowiedzianych przez jego kancelarię tematów ma być „wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego”.

Karol NAWROCKI: Sojusz białych orłów

Nie próbujmy tworzyć NATO-bis bez Ameryki. Kluczem do bezpieczeństwa Polski i Europy są dobre relacje transatlantyckie – ostrzega Karol NAWROCKI na łamach „Wszystko co Najważniejsze” [LINK].

„Polskie pragnienie wolności, wsparcie ze strony papieża Jana Pawła II i wyzwanie rzucone przez Reagana „imperium zła” doprowadziły u schyłku lat osiemdziesiątych do obalenia systemu komunistycznego w Europie. Dla Polski otworzyło to drogę tam, gdzie cywilizacyjnie przynależała zawsze – do politycznych, gospodarczych i wojskowych struktur Zachodu. Już za rządów premiera Jana Olszewskiego (1991–1992) w wypowiedziach ministrów pojawiły się jasne deklaracje, że celem Polski powinno być członkostwo w NATO. Nie byłoby ono możliwe, gdyby nie determinacja administracji amerykańskiej. W kwietniu 1998 roku poszerzenie Paktu Północnoatlantyckiego bardzo wyraźną większością – 80 do 19 głosów – zatwierdził Senat USA. Rok później członkostwo Polski w najsilniejszym sojuszu na świecie stało się faktem.

W roku 2023 Warszawa i Waszyngton ponosiły największe w NATO wydatki na obronność – wynika z obliczeń Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań Pokojowych. To dowód, że oba kraje bardzo poważnie traktują swoje zobowiązania sojusznicze. W wartościach nominalnych zdecydowanym liderem wydatków wojskowych są od lat Stany Zjednoczone. Największe kraje Unii Europejskiej – nawet przy najlepszej woli – jeszcze długo nie zbliżą się do tego poziomu. Dlatego nieodpowiedzialnie brzmią wszelkie propozycje, by w Europie budować coś w rodzaju konkurencji dla NATO. Prawdziwym gwarantem bezpieczeństwa wolnego świata jest Sojusz Północnoatlantycki. Dbajmy wspólnie o to, by tak było nadal” – napisał prezydent Karol Nawrocki.

PAP/AJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 5 lutego 2026