Na dnie Bałtyku odkryto największy średniowieczny żaglowiec handlowy

Podczas podwodnych wykopalisk u wybrzeży Kopenhagi zostało dokonane jedno z najbardziej zaskakujących odkryć archeologicznych w Danii w 2025 r. Archeolodzy w bałtyckich morskich głębinach natrafili na niezwykłą i dużych rozmiarów łódź, jaką okazał się być średniowieczny żaglowiec handlowy typu koga. Według ekspertów jest to największy tego typu żaglowiec handlowy z wieków średnich.
Największy średniowieczny żaglowiec handlowy
.Zgodnie z szacunkami naukowców odkryty największy średniowieczny żaglowiec handlowy typu koga mógł przewozić nawet do 300 ton ładunku. Biorąc pod uwagę pokaźne rozmiary tego statku, to jego odkrycie zostało opisane przez naukowców jako znalezisko mogące uchodzić za kamień milowy w historii żeglugi morskiej.
Łodzie takie jak ta odkryta w wodach morskich położonych u wybrzeży stolicy Danii, Kopenhagi, były w wiekach średnich znane pod nazwą koga, a w innym wariancie jako kogga. Były to dużych rozmiarów żaglowce handlowe, na które w okresie od X do XII wieku można było powszechnie natknąć się podróżując po Bałtyku i Morzu Północnym. Używano ich nie tylko do handlu i transportu, ale również w celach wojennych. Kogi wchodziły najczęściej w skład flot miast hanzeatyckich Rzeszy Niemieckiej.
Czym były kogi?
.Kogi używały jednak nie tylko miasta niemieckie przynależące do Ligi Hanzeatyckiej, będącej najsilniejszym związkiem kupieckim Europy w czasach średniowiecznych, ale również Królestwo Danii oraz Królestwo Szwecji. a rzadziej również Królestwo Anglii. Kogi najczęściej były budowane z drewna dębowego. Oprócz tego były one wyposażone w jeden maszt oraz charakteryzowały się ożaglowaniem rejowym, w którym prostokątny lub trapezowy żagiel był rozpięty poniżej poziomej belki określanej jako reja.
Chociaż kogi w źródłach pisanych pojawiają się już w IX wieku, to właściwe kogi w swojej klasycznej formie pojawiły się dopiero najprawdopodobniej dopiero w XII wieku i zostały one wytworzone w stoczniach fryzyjskich. Kogi w pierwotnej, nieukształtowanej w pełni zastępowały już wikińskie knary na północnych morzach już wcześniej. Typowe kogi mierzyły od 15 do 25 metrów długości, a także od 5 do 8 metrów szerokości.
Miały one również wyporność wynoszącą od 30 do 200 ton – czasem, acz rzadko, osiągały one wyporność na poziomie 300 ton, a najpotężniejsze jednostki dysponowały zdolnością transportu załadunku o wadze 1 tys. ton. Zatem już po samej zdolności transportowej odkrytego koga widać jak potężnym był on statkiem. Tego typu transportowe żaglowce handlowe mogły przewozić więcej ładunku niż knary o podobnych rozmiarach. Za sprawą płaskiego dna mogły one cumować na równi w porcie, co ułatwiało załadunek i rozładunek. Wysokie burty kogów utrudniały wejście na pokład podczas walk morskich, co sprawiało, że łodzie te miały większe możliwości obrony w przypadku chociażby ataku piratów.
Statek spoczywający na bałtyckim dnie przez 6 wieków
.Ujawniony u wybrzeży żaglowiec handlowy typu kog został nazwany jako Svælget 2. Na dnie Morza Bałtyckiego spoczywał on przez okres sześć stuleci. Zachowany w dobrym stanie statek znajdował się dokładnie na głębokości 13 metrów w cieśninie Øresund. Łódź została zidentyfikowana przez archeologów podwodnych z Muzeum Wikińskich Łodzi w Roskilde. W skład zespołu naukowców wchodził Otto Uldum, który nie krył ogromnego podekscytowania w związku z tym znaleziskiem.
„To niesamowite, że ten statek, będący największym statkiem tego typu, pływał niegdyś po duńskich wodach. Był on średniowiecznym odpowiednikiem Emma Maersk, czyli nowoczesnego współczesnego statku towarowego, charakteryzującego się gigantycznym rozmiarem i zdolnością przewożenia ogromnych ładunków” – powiedziała historyk Cecilie Nielsen w rozmowie z internetowym duńskim kanałem telewizyjnym i serwisem streamingowym DR TV.
Marcin Jarzębski



