Nie odpuścimy w sprawie SAFE 0 procent [Władysław KOSINIAK-KAMYSZ]

SAFE 0 procent

Oczekuję, że projekt PSL ws. „SAFE 0 proc.” będzie procedowany na pierwszym posiedzeniu Sejmu po świętach – powiedział w dniu 28 marca 2026 r. wicepremier, szef MON, prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz podczas posiedzenia Rady Naczelnej PSL. Dodał, że Polskie Stronnictwo Ludowe nie odpuści w tej sprawie.

Nie odpuścimy w sprawie SAFE 0 procent

.W dniu 28 marca 2026 r. przed południem zebrała się Rada Naczelna PSL, będąca najwyższą władzą partii między kongresami. Gremium ma rozmawiać nt. m.in. kampanii wyborczej, analizy bieżącej sytuacji politycznej oraz planowanego na jesień kongresu programowego.

W otwartej dla mediów części posiedzenia Władysław Kosiniak-Kamysz mówił, że PSL jest skuteczne w swoich działaniach i współtworzy rząd dla trzech podstawowych wartości: bezpieczeństwa, inwestycji i rozwoju. – Te trzy sprawy w absolutny sposób kojarzą się dzisiaj z Polskim Stronnictwem Ludowych i jego rolą w Radzie Ministrów, parlamencie (…). Wywiązujemy się z tych zadań bardzo dobrze i skrupulatnie – powiedział.

Podkreślił też działania ministra energii Miłosza Motyki w przygotowaniu przyjętych przez Sejm ustaw obniżających ceny paliwa. – Rozwiązujemy problemy, które są bardzo ważne dla ludzi i po prostu pokazujemy każdego dnia, jak to należy robić – zaznaczył.

Projekt PSL „Bezpieczna Polska”

.Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się też do przygotowanego przez PSL projektu ustawy, który w dniu 24 marca 2026 r. trafił do Sejmu. Według deklaracji autorów – to poprawiona wersja prezydenckiego projektu o tzw. SAFE 0 proc. Chodzi o projekt przygotowany przez KPRP, przewidujący powołanie nowego Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych. Fundusz byłby przeznaczony na cele związane z bezpieczeństwem i miałby być zasilany przede wszystkim zyskami generowanymi przez NBP.

Jak mówił szef PSL o projekcie Stronnictwa „Bezpieczna Polska”, absorbuje, czyli zagospodarowuje środki z zysku z Narodowego Banku Polskiego na rzecz szeroko pojętego bezpieczeństwa. – Nie tylko dla armii, ale właśnie dla tych służb, jak policja i straż graniczna, które zostały przez weto prezydenta osłabione. My je wzmacniamy. Budujemy silne formacje do obrony państwa polskiego i obrony ludności – ocenił Władysław Kosiniak-Kamysz.

Dodał, że propozycja PSL nie nosi już błędów poprzedniego projektu. – Jest też wyciągniętą ręką do wszystkich środowisk w parlamencie, żebyśmy razem mogli te środki natychmiast zagospodarować. Oczekuję, że ustawa na pierwszym posiedzeniu po świętach będzie procedowana. Tutaj PSL nie odpuści – zaznaczył.

Jak mówił, istnieje też „powód polityczny, dla którego warto zachęcać do pracy nad tym projektem”. – Jeżeli my nie zagospodarujemy tych środków z Narodowego Banku Polskiego, one za chwilę będą stanowić główną obietnicę partii opozycyjnej – zwrócił uwagę Władysław Kosiniak-Kamysz. Zaznaczył, że „nie wolno doprowadzić do sytuacji, w której ktokolwiek będzie chciał podważać rzetelność działania naszej koalicji, ale też zmysł, spryt i rozsądek, że nie chcemy zagospodarować środków, które leżą i są do wzięcia”.

– Za transfer i za rzetelność tego procesu, za prawidłowość i możliwość, odpowiada jeszcze raz to powtórzę: Narodowy Bank Polski, więc nie parlament, nie posłowie, nie senatorowie, nie jakakolwiek partia polityczna. Ktoś zgłosił ten pomysł, ktoś nadał temu określone ramy, więc my nie bądźmy tymi, którzy będą dzisiaj stać i weryfikować możliwe czy niemożliwe. Po prostu to sprawdźmy dla bezpieczeństwa Polski i przed obłudą wyborczą, która za chwilę dosięgnie ten proces – przekonywał szef PSL.

Projekt Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych

.Propozycja „SAFE 0 proc.” pojawiła się, gdy rządowa ustawa wdrażająca unijny mechanizm SAFE leżała już na biurku prezydenta, czekając na podpis. W międzyczasie prezydent Karol Nawrocki wraz z prezesem NBP Adamem Glapińskim poinformowali na wspólnej konferencji o możliwości dokonania aktualizacji wyceny złota posiadanego przez bank centralny poprzez „aktywne zarządzanie rezerwami”, co mogłoby umożliwić uzyskanie zysków. Według Adama Glapińskiego, wartość niezrealizowanych przychodów ze wzrostu wyceny złota mogłaby wynosić 197 mld zł. Tę kwotę NBP mógłby wypłacić w postaci zysku w ciągu kilku lat, jednak prezes NBP podkreślał, że środki powinny trafić wyłącznie na obronność.

Do Sejmu trafił projekt prezydenta powołujący Polski Funduszu Inwestycji Obronnych, który miał posłużyć do wydawania zysków wygenerowanych przez NBP. Projekt prezydenta spotkał się z krytyką koalicji rządzącej; wskazywano m.in. na brak źródeł finansowania nowego funduszu czy niekonstytucyjne – w ocenie m.in. szefa MON – przepisy dot. udziału przedstawicieli prezydenta w nadzorze na funduszem. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zdecydował, że na razie projekt prezydenta nie będzie procedowany.

Rada Naczelna jest najwyższą władzą PSL między Kongresami. Do jej kompetencji należy m.in. ustalanie kierunków polityki PSL oraz wybór i odwołanie członków Naczelnego Komitetu Wykonawczego. Rada obraduje co najmniej raz na kwartał, a jej posiedzenie zwołuje przewodniczący, którym obecnie jest wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski; oprócz niego obecny będzie też m.in. wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

Polska z największą armią UE

.Na temat tego, iż jeśli Polska spełni ambitne plany modernizacji i zwiększenia siły własnej armii, to będzie dysponowała największą armią lądową w całej Unii Europejskiej, na łamach “Wszystko co Najważniejsze” pisze Alexandre MASSAUX w tekście “Największa siła militarna Unii Europejskiej“.

“Warszawa uchwaliła nowe prawo obronne w 2022 roku. Jak podaje polski rząd, polska armia liczy obecnie ok. 111,5 tys. żołnierzy zawodowych i 32 tys. żołnierzy wojsk obrony terytorialnej. Na mocy nowych przepisów polska armia zostanie docelowo zwiększona do ok. 300 tys. żołnierzy – 250 tys. żołnierzy zawodowych i 50 tys. żołnierzy wojsk obrony terytorialnej. Jeśli te liczby zostaną osiągnięte, polska armia przewyższy 200-tysięczną armię francuską, która jest obecnie największą armią w UE”.

”Dzięki stale rosnącemu budżetowi obronnemu, zwiększonemu zaangażowaniu w misje UE i NATO, korzystnym czynnikom geopolitycznym oraz dużemu potencjałowi rekrutacyjnemu Polska ma dobrą pozycję, aby nadal wzmacniać swoje siły zbrojne. Świadczą o tym zresztą ostatnie zakupy. W ostatnich latach Polska dokonała szeregu poważnych zakupów broni w celu modernizacji i wzmocnienia swoich sił zbrojnych. W 2016 roku zamówiła w niemieckiej firmie Krauss-Maffei Wegmann 100 czołgów najnowszej generacji Leopard 2A5. Z kolei od polskiej firmy WZM zakupiła transportery opancerzone Rosomak, które służą do transportu oddziałów i wsparcia logistycznego na polu walki. W 2018 roku Polska zawarła umowę z amerykańską firmą Raytheon na zakup systemu Patriot, najnowocześniejszego systemu obrony przeciwlotniczej”.

.”Zakup ten był jednym z największych zakupów obronnych w historii Polski i został wyceniony na 4,75 mld dolarów. Polska kupiła także samoloty myśliwskie F-35 od amerykańskiej firmy Lockheed Martin – zamówiła 32 myśliwce z tej serii, które zastąpią wysłużone myśliwce MiG-29 i Su-22. Zamówiono również wojskowe drony, w tym drony MQ-9 Reaper produkowane przez amerykańską firmę General Atomics. Od 2022 roku zakupy te znacznie przyspieszają. W Korei Południowej Polska kupiła 288 systemów wielokrotnych wyrzutni rakietowych K239 Chunmoo i 1000 czołgów K2 od Hyundai Rotem. W USA Warszawa zamówiła 116 nowych czołgów Abrams. Dla porównania – Francja, Niemcy i Wielka Brytania mają obecnie podobno po 200 czołgów” – pisze Alexandre MASSAUX.

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 28 marca 2026