Niemcy muszą wziąć odpowiedzialność za Europę [Friedrich MERZ]

Otwierając zjazd chadeckiej CDU w Stuttgarcie, kanclerz Niemiec Friedrich Merz zaapelował w dniu 20 lutego 2026 r. o jedność w partii w okresie „porządkowania się świata na nowo”. Długie owacje delegatów zebrała obecna na kongresie była szefowa rządu Angela Merkel.
Niemcy muszą wziąć odpowiedzialność za Europę
.Gdy jesteśmy zjednoczeni, razem możemy osiągnąć wszystko – powiedział przewodniczący CDU. Jego zdaniem taki sygnał powinien popłynąć z partyjnego zjazdu. Fiedrich Merz podkreślił, że „świat porządkuje się na nowo, Europa znajduje się pod presją, a Niemcy są wzywane do większej odpowiedzialności”.
Wśród wielkich zadań, z którymi musi zmierzyć się współrządząca w Niemczech CDU, wymienił: wzmocnienie gospodarki i bezpieczeństwa, utrzymanie stabilnego systemu socjalnego oraz zapewnienie jedności w społeczeństwie.
Jeszcze 20 lutego 2026 r. delegaci wyłonią kierownictwo partii, w tym przewodniczącego. Wybór szefa ugrupowania będzie formalnością, bo Friedrich Merz jest jedynym kandydatem na to stanowisko. W 2024 roku zdobył głosy blisko 90 proc. delegatów. W dniu 21 lutego 2026 r. delegaci będą debatować przede wszystkim nad programem CDU. Największa dyskusja w ostatnich dniach toczy się wokół propozycji wprowadzenia minimalnego wieku użytkowników serwisów społecznościowych.
Zjazd CDU w Stuttgarcie
.To pierwszy zjazd partyjny z udziałem Friedricha Merza jako kanclerza. Odbywa się po 10 miesiącach jego rządzenia i w trakcie problemów sondażowych. Zgodnie z opublikowanym w środę badaniem Instytutu Forsa 75 proc. Niemców nie jest zadowolonych z pracy szefa rządu. Koalicją z socjaldemokratami regularnie wstrząsają kryzysy, a frustrację wyrażają w CDU m.in. skrzydło liberalne partii i jej młodzieżówka.
W tym kontekście w niemieckich mediach trwa dyskusja o tym, co oznacza obecność Angeli Merkel w Stuttgarcie. W partyjnym zjeździe była wieloletnia liderka chadeków uczestniczy po raz pierwszy od trzech lat. Swoją nieobecność tłumaczyła wcześniej zasadą nieuczestniczenia w bieżących wydarzeniach politycznych. W Stuttgarcie Merkel, w przeszłości spierająca się z Merzem i walcząca z nim o przywództwo wśród chadeków, została powitana przez delegatów długimi oklaskami.
Zjazd w Stuttgarcie nieprzypadkowo. Za dwa tygodnie w Badenii-Wirtembergii, gdzie położone jest to miasto, odbędą się wybory do parlamentu tego kraju związkowego, pierwsze z serii pięciu landowych wyborów w tym roku.
Niemcy bez Ameryki?
.Niemcy i Ameryka coraz bardziej stają się „frenemies” (friends/enemies – przyjaciele/przeciwnicy; „przyjaciwnicy”?). Autor książki „Dorosły kraj. Niemcy bez Ameryki – historyczna szansa” widzi w tych narastających rozbieżnościach historyczną szansę na usamodzielnienie się Niemiec, by wreszcie stały się państwem dorosłym. Jaki ma jednak być konkretny cel? – pisze Jan ŚLIWA
Krążą rozmaite teorie spiskowe co do imperialnych planów Niemiec. Tymczasem sami Niemcy piszą o nich otwarcie. Ukazała się ostatnio książka Das erwachsene Land: Deutschland ohne Amerika – eine historische Chance („Dorosły kraj. Niemcy bez Ameryki – historyczna szansa”). Autorem jest Holger Stark, zastępca redaktora naczelnego wielkiej gazety „Die Zeit”. Długo był korespondentem w Ameryce, od lat obraca się w niemieckich kręgach rządowych. Stąd zna prywatne opinie polityków i wiele ciekawych detali spotkań na najwyższym szczeblu.
Oceniając takie kraje jak Niemcy i Francja, musimy pamiętać, że (wciąż) grają one w wyższej lidze niż Polska. Dlatego boleśniej odczuwają asertywność Ameryki. Gdy służby wywiadowcze wzajemnie podsłuchują polityków i przemysłowców, ma to istotne konsekwencje polityczne i finansowe. Taka na przykład Francja konkurowała z Ameryką o dostawę nuklearnych okrętów podwodnych dla Australii i konkurencję tę przegrała. To (na razie) nie jest nasze zmartwienie, my przyglądamy się temu z galerii.
Autor prezentuje klasyczny liberalny punkt widzenia, wobec tego używa (według mnie) pojęć o odwróconych, czy też zmienionych znaczeniach. Dotyczy to wszystkich publikacji pochodzących z liberalnego mainstreamu. I tak liberalizm to kwintesencja demokracji, praw człowieka i wolności, jak sama nazwa wskazuje – libertas. Dla mnie realnie istniejący liberalizm to rządy kasty przekonanej o swojej intelektualnej i moralnej wyższości, broniącej swojego stanu posiadania wszystkimi możliwymi środkami, w tym metodami państwa policyjnego, jak to Polsce zalecał niemiecki dziennikarz Klaus Bachmann.
.Tak więc liberalna Europa i Ameryka Trumpa nie wyznają tych samych ideałów. Mocnym punktem w tym sporze było wystąpienie J.D. Vance’a na konferencji w Monachium w 2025 r. Vance skrytykował m.in. cenzurę, brak demokracji, fanatyzm klimatyczny i niekontrolowaną migrację. Wszystkie te punkty, które miały być ożywczym wstrząsem, są dla autora dowodem nienawiści Vance’a do Europy. Myli przy tym Europę, Europę Zachodnią, Unię Europejską i właściwie też Niemcy. Z punktu widzenia Europy Środkowej wygląda to inaczej.
PAP/Mateusz Obremski/MJ





