Odstawienie antydepresantów jest łagodniejsze niż przypuszczano [JAMA Psychiatry]

Większość pacjentów decydujących się na odstawienie antydepresantów nie odczuwa z tego powodu poważniejszych objawów – wynika z najnowszej metaanalizy brytyjskich specjalistów. Zaznaczają oni na łamach „JAMA Psychiatry”, że odstawienie antydepresantów jest na ogół bezpieczne.
Badane odstawienie antydepresantów
.Psychiatrzy Imperial College London oraz King’s College London przeanalizowali 50 badań na ten temat, w których uczestniczyło 17 828 pacjentów. Średnio byli oni w wieku 44 lat, aż 70 proc. z nich to kobiety.
Przegląd obejmował badania z różnymi schematami odstawiania leków, ale w większości badań pacjenci odstawiali leki nagle lub stopniowo zmniejszali dawkę w ciągu tygodnia.
Ustalono, że ci, którzy po pewnym etapie terapii odstawili antydepresanty z powodu poprawy samopoczucia, nie odczuwali poważniejszych objawów w porównaniu do pacjentów, którzy kontynuowali leczenia lub otrzymywali jedynie placebo (lek o obojętnym działaniu podawany w grupie kontrolnej).
Pacjenci odstawiający leki na ogół narzekali na jedną lub dwie dolegliwości, takie jak zawroty głowy, nudności oraz podenerwowanie. Ale takich objawów – twierdzą autorzy badania – nie można uznać za istotne. Zapewniają oni, że jeśli depresja znowu się pojawiła, to był to raczej nawrót choroby, a nie skutek odstawienia leków.
Co wywołuje odstawienie antydepresantów?
.„Nasze analizy mogą uspokoić pacjentów, gdyż bazują one na badaniach o wysokiej jakości” – przekonuje na stronie internetowej Imperial College London główny autor opracowania dr Sameer Jauhar. Dodaje, że wbrew wcześniejszym obawom dotyczącym odstawienia antydepresantów, najnowsze badania wykazały, że większość osób nie odczuwa związanych z tym poważniejszych dolegliwości.
W badaniach tych uwzględniono różnego typu antydepresanty. Były to leki z grupy inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny i noradrenaliny, takie jak wenlafaksyna oraz duloksetyna, a także sertralina, paroksetyna, agomelatyna oraz wortioksetyna.
Wykazano w nich, że objawy wywołane odstawieniem leków częściej były związane z wenlafaksyną. Po jej odstawieniu u 20 proc. pacjentów wystąpiły zawroty głowy, podczas gdy u tych, którzy otrzymywali placebo stwierdzono je u 1,8 proc. osób. Z kolei po odstawieniu agomelatyny nie pojawiały się żadne dolegliwości.
Jak zapewnia psychiatra z Imperial College London prof. Allan Young, antydepresanty są skuteczne i na ogół dobrze tolerowane w leczeniu depresji i zaburzeń lękowych. Jego zdaniem najnowsze badania potwierdzają również bezpieczeństwo odstawienie tych leków, co powinno zostać uwzględnione w nowych zaleceniach.
Poważny problem depresji
.Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że na całym świecie na depresję cierpi ok. 280 milionów osób. Każdego roku z powodu depresji skuteczne próby samobójcze podejmuje 700 tys. osób. Choć przypuszcza się, że ok. 5 proc. dorosłej populacji cierpi na depresję, to coraz większym i bardziej zauważalnym problemem staje się depresja wśród młodzieży, a nawet dzieci – pisze Bartosz KABAŁA na łamach Wszystko co Najważniejsze w tekście „Depresja. Więcej pytań niż odpowiedzi„.
Kilka miesięcy temu w „Molecular Psychiatry”, czasopiśmie związanym z „Nature”, ukazał się przegląd dostępnych badań naukowych dotyczących zależności pomiędzy poziomem serotoniny w tkance mózgu a objawami depresji. Artykuł wywołał chwilową burzę medialną i nieco dłużej trwający zamęt naukowy. W mediach popularnych powielanym przez dziennikarzy wnioskiem był brak skuteczności leków na depresję, których obecnie stosuje się ogromne ilości. Co zostało z tego poruszenia i czy badanie było jego warte? Czy medycyna rzeczywiście zmieniła całkowicie postrzeganie depresji i jej leczenia?
.Autorzy głośnej pracy pod kierunkiem dr Joanny Moncrieff, psychiatry z University College w Londynie, dokonali tzw. przeglądu parasolowego (umbrella review) – nie dość, że wzięto pod uwagę wszystkie dostępne metaanalizy, czyli prace kompilujące wyniki pojedynczych badań naukowych, to jeszcze przeanalizowano inne dotychczasowe przeglądy opisujące związki poziomu serotoniny i depresji. Całość objęła ogromną liczbę badań naukowych i dziesiątki tysięcy pacjentów. Wnioski, które naukowcy zamieścili w swojej publikacji i które pojawiały się w późniejszych wypowiedziach medialnych Moncrieff, nie pozostawiają złudzeń – objawy depresji nie zależą od poziomu serotoniny. Sama autorka idzie jeszcze dalej, mówiąc: „Wiele osób bierze leki przeciwdepresyjne, bo zostały przekonane, że przyczyną choroby jest zachwiana równowaga biochemiczna”. I dalej: „Tysiące osób cierpi z powodu efektów ubocznych leków przeciwdepresyjnych (…). Sądzimy, że jest to częściowo związane z fałszywym przekonaniem o biochemicznej przyczynie depresji”.
LINK DO TEKSTU:https://wszystkoconajwazniejsze.pl/bartosz-kabala-depresja-wiecej-pytan-niz-odpowiedzi
PAP/Zbigniew Wojtasiński /TD