Polski design z PRL-u wraca do mieszkań

Meble, ceramika, szkło i tkaniny, które jeszcze niedawno kojarzyły się z niemodnym wystrojem mieszkań rodziców i dziadków, ponownie przyciągają uwagę projektantów, kolekcjonerów i miłośników wzornictwa. Przedmioty sprzed kilkudziesięciu lat coraz częściej wracają do współczesnych wnętrz i zyskują nowe życie.
Dlaczego przedmioty z PRL-u znów są modne?
Charakterystyczne fotele na drewnianych nóżkach, kolorowe wazony, geometryczne wzory na tkaninach czy ręcznie dekorowana ceramika przez dziesięciolecia były częścią codzienności polskich domów. Po transformacji ustrojowej wiele z tych przedmiotów zastąpiono nowym wyposażeniem, a dawne meble i dekoracje trafiały na strychy, do piwnic lub były wyrzucane.
Dziś część z nich wraca do mieszkań. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się projekty z lat 50. i 60. XX wieku, kiedy polskie wzornictwo rozwijało się pod wpływem modernizmu, a projektanci poszukiwali nowych form odpowiadających zmieniającemu się stylowi życia.
Meble z tego okresu często miały lekkie konstrukcje i niewielkie rozmiary. Projektowano je z myślą o mieszkaniach, w których trzeba było funkcjonalnie wykorzystać ograniczoną przestrzeń. Twórcy eksperymentowali również z materiałami, sięgając po szkło, metal, tkaniny i tworzywa syntetyczne.
Powrót zainteresowania wzornictwem PRL-u wiąże się zarówno z modą na przedmioty vintage, jak i z ponownym odkrywaniem dorobku polskich projektantów. To, co jeszcze niedawno traktowano jako zwyczajne wyposażenie domu, coraz częściej staje się obiektem kolekcjonerskim.
Cepelia kształtowała estetykę polskich domów
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych zjawisk polskiego wzornictwa okresu PRL-u była Cepelia, czyli Centrala Przemysłu Ludowego i Artystycznego. Działająca w latach 1949-1990 organizacja zrzeszała spółdzielnie rękodzielnicze i zajmowała się między innymi dystrybucją oraz sprzedażą ich wyrobów.
W okresie największego rozwoju sieć Cepelii obejmowała niemal sto spółdzielni wytwórczych, siedem biur terenowych i ponad 300 punktów sprzedaży w Polsce. Prowadziła również salony zagraniczne, między innymi w Brukseli i Nowym Jorku.
Oferta była znacznie szersza, niż może sugerować współczesne skojarzenie Cepelii z ludowymi pamiątkami. Obejmowała tkaniny, ceramikę, meble, biżuterię, elementy wyposażenia wnętrz, modę oraz przedmioty codziennego użytku.
Z Cepelią współpracowali uznani artyści i projektanci. Wśród nich znaleźli się między innymi Jolanta Owidzka i Wojciech Sadley, związani z tkaniną artystyczną, oraz ceramicy Helena i Lech Grześkiewiczowie.
Cepelia łączyła tradycję ludową z potrzebami współczesnego wzornictwa. Obok autentycznych wyrobów ludowych pojawiały się kopie, adaptacje oraz przedmioty jedynie inspirowane regionalnymi tradycjami. Popularność tej estetyki stała się na tyle duża, że zaczęto mówić o „cepeliomanii”.
Z mieszkania do muzeum i prywatnej kolekcji
Zmienia się również sposób, w jaki patrzymy na przedmioty produkowane kilkadziesiąt lat temu. Dawne szkło użytkowe, ceramika, tkaniny i meble coraz częściej trafiają do prywatnych kolekcji, galerii oraz muzeów.
Ważną rolę odgrywa ponowne odkrywanie autorów poszczególnych projektów. Przez lata wiele przedmiotów funkcjonowało przede wszystkim jako anonimowe wyposażenie mieszkań. Dziś badacze wzornictwa rekonstruują historię ich powstawania, przypominają nazwiska twórców i pokazują artystyczne znaczenie tych wyrobów.
Nie oznacza to jednak, że wszystko, co powstało w okresie PRL-u, reprezentowało podobny poziom. Obok unikatowych prac i krótkich serii tworzonych przez uznanych projektantów funkcjonowała produkcja masowa, często podporządkowana ograniczeniom materiałowym i technologicznym.
Zainteresowanie dawnym wzornictwem sprawia jednak, że coraz więcej przedmiotów, które przez lata traktowano jako niepotrzebne, zaczyna być postrzeganych jako część historii polskiej kultury materialnej.
Wzornictwo PRL-u wraca również dzięki nostalgii
Moda na przedmioty z PRL-u ma także wymiar sentymentalny. Dla kolejnych pokoleń fotele, wazony, kilimy czy serwisy ceramiczne mogą przypominać mieszkania rodziców i dziadków oraz codzienność sprzed kilkudziesięciu lat.
Znaczenie ma również rosnąca popularność odnawiania starych mebli i ponownego wykorzystywania przedmiotów. Dawny fotel czy komoda nie muszą pozostać wyłącznie pamiątką. Po renowacji mogą ponownie stać się funkcjonalnym elementem współczesnego wnętrza.
Zainteresowanie designem PRL-u wpisuje się tym samym w szerszy trend związany z trwałością, rzemiosłem i historią przedmiotów. Zamiast zastępować stare wyposażenie nowym, coraz więcej osób decyduje się na jego odnowienie lub poszukuje oryginalnych projektów na rynku wtórnym.
„Obywatelka Cepelia”. Nowe spojrzenie na polski design
O znaczeniu tego dziedzictwa przypomina wystawa „Obywatelka Cepelia” w Muzeum Narodowym w Krakowie. Ekspozycja została otwarta 9 października 2026 roku i można ją oglądać do 21 lutego 2027 roku.
Wystawa przedstawia działalność Cepelii od projektowania i produkcji, przez badania i eksperyment, po sprzedaż oraz wystawiennictwo. Pokazuje zarówno wyroby uznanych twórców, jak i przedmioty wytwarzane na większą skalę.
Na ekspozycji znalazły się tkaniny, ceramika, meble, biżuteria, moda, plakaty i przedmioty codziennego użytku. Organizatorzy pokazują również przykłady tak zwanego cepeliowskiego kiczu.
Wiele prezentowanych obiektów pochodzi z prywatnych kolekcji i muzealnych magazynów. Część z nich jest pokazywana publicznie po raz pierwszy. Wystawa przypomina, że historia Cepelii nie kończy się wraz z PRL-em. Jej dziedzictwo powraca dziś we współczesnym designie, modzie i zainteresowaniu historią polskiego wzornictwa.
Powrót mody na przedmioty sprzed kilkudziesięciu lat pokazuje, jak bardzo zmienia się nasze spojrzenie na codzienne wyposażenie. To, co jeszcze niedawno wydawało się przestarzałe, dziś może być cenionym projektem, obiektem kolekcjonerskim i ważną częścią polskiej kultury materialnej.
Nina Zientarzewska


