Polski romantyzm wciąż oddziałuje na współczesność, dowodzi dyrektor Instytutu Adama Mickiewicza

Polski romantyzm wciąż oddziałuje na współczesność, dowodzi dyrektor Instytutu Adama Mickiewicza

Pokazaliśmy jak różnorodny i aktualny jest polski romantyzm i jego idee, jaką ma ogromną moc oddziaływania na współczesność – powiedziała dyrektor Instytutu Adama Mickiewicza Barbara Schabowska podsumowując działania IAM związane z obchodami Roku Romantyzmu Polskiego.

.Katarzyna Krzykowska: Za symboliczne rozpoczęcie romantyzmu w literaturze polskiej uznaje się wydanie tomu poetyckiego “Ballady i romanse” Adama Mickiewicza. W 2022 r. z okazji dwusetnej rocznicy publikacji utworów wieszcza ustanowiono Rok Romantyzmu Polskiego. Jak podsumowałaby pani ten rok?

Barbara Schabowska: To był istotnie Rok Romantyzmu Polskiego. Jestem dumna z tego, bo kierowany przeze mnie Instytut Adama Mickiewicza zorganizował aż 76 wydarzeń na świecie. Uczestniczyły w nich dziesiątki tysięcy widzów i zaangażowaliśmy kilkanaście zagranicznych instytucji. Pisano o polskim romantyzmie w ok. 70 publikacjach zagranicznych. Pokazaliśmy jak różnorodny i aktualny jest polski romantyzm i jego idee, jaką ma ogromną moc oddziaływania na współczesność. Połączyliśmy dziewiętnastowieczną przeszłość z działaniami polskich artystów współczesnych i pokazaliśmy to światu – z sukcesem. Za sprawą polskich twórców, których zaprosiliśmy do współpracy albo których projekty wygrały w programie grantowym “44 x Mickiewicz” – zagraniczna publiczność zobaczyła, jak dziś możemy czytać polskich romantyków, jak bardzo ożywczy to głos.

Wpływ romantyzmu na współczesną sztukę

.Katarzyna Krzykowska: Jak w takim razie polski romantyzm inspiruje współczesnych?

Barbara Schabowska: Pobudza do twórczego działania. Dam przykład: na Triennale Sztuk Dekoracyjnych i Architektury Współczesnej w Mediolanie prezentowaliśmy instalację “Greenhouse Silent Disco”, której twórcy romantyczne podejście do natury łączą ze współczesnym rozumieniem ekologii i troski o środowisko. W tym przypadku wykorzystując naukowe badania wybitnego fizjologa roślin profesora Hazema Kalajiego z warszawskiej SGGW, które dotyczą tego, co rośliny odczuwają i jak reagują na naszą obecność. Cieszę się, że w tym roku tę instalację będzie można zobaczyć także w Polsce od 10 marca do 11 czerwca – w Muzeum Architektury we Wrocławiu.

Inne, ale równie ciekawe podejście do natury zaprezentowała z kolei Katarzyna Krakowiak-Bałka. Dla niej głosy owadów, nagrane w Ogrodach Tuileries, stały się okazją do zarejestrowania i pokazania ukrytych sensów i głosów naszego otoczenia. Tego, jak te głosy zmieniają i kształtują przestrzeń, w których przebywamy. A przecież sedno romantyzmu zawiera się właśnie przekonaniu, że świat jest w ciągle zmieniającym go ruchu. U Krakowiak-Bałki można tego najmocniej chyba doświadczyć.

Jestem też przekonana, że jeśli ktoś uważa, że “Ballady i romanse” Mickiewicza są nieaktualne czy nudne, z pewnością zmienił zdanie, jeśli miał okazję wysłuchać kompozycji jazzowej Nikoli Kołodziejczyka. Koncert na festiwalu jazzowym w Serbii czy występ w Budapest Music Center w Budapeszcie zrobiły niesamowitą furorę wśród publiczności. Tylko w Serbii koncertu wysłuchało około 5 tysięcy osób.

Promocja polskiego romantyzmu na świecie

.Katarzyna Krzykowska: Powiedziała pani, że zależy wam na tym, żeby prezentacja polskiej kultury i jej dziedzictwa na świecie miała znaczenie, a nie jedynie rozgłos. Udało się zrealizować ten cel?

Barbara Schabowska: Tak. Potwierdzają to relacje dziennikarskie. W 2022 roku po raz pierwszy w historii zabrzmiały Mickiewiczowskie “Dziady” po gruzińsku w Tbilisi. W Wilnie z kolei pokazaliśmy spektakl “Zjawy” Zuzanny Kasprzyk-Molendy, którego pomysł narodził się w lipcu 2021 roku, kilka miesięcy po stłumieniu protestów na Białorusi – jednego z największych zrywów demokratycznych w historii reżimu Łukaszenki.

Na ulicach Paryża i Berlina można było zobaczyć – i usłyszeć – Mickiewiczowską poezję w postaci odważnego multimedialnego projektu “The Romantic”. Kurator Mikołaj Baliszewski zaproponował wideoinstalację, która wykorzystała najnowsze technologie i narzędzia dominujące w reklamie, żeby skutecznie przyciągnąć uwagę przechodniów, zaczepiając ich poezją polskiego wieszcza prezentowaną na nagraniu na tle polskiego krajobrazu.

Katarzyna Krzykowska : IAM opracował autorski program “44 x Mickiewicz” skierowany do instytucji partnerskich, podległych i nadzorowanych przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, w ramach którego zrealizowano 7 projektów. Jakie to były projekty?

Barbara Schabowska: Narodowy Instytut Muzyki i Tańca zaprezentował we Włoszech, Niemczech i Japonii pięć koncertów nawiązujących do “Ballad i romansów” Mickiewicza, uświadamiając nam, jakie ślady polscy romantycy odcisnęli na kulturze światowej. Muzeum w Sulejówku realizuje projekt w Japonii o intrygującym tytule “Dziady polsko-ajnuskie”. Muzeum w Wilanowie opowiedziało w Paryżu o “Wielkiej Emigracji od kuchni…”, nie tylko przypominając ulubione potrawy Mickiewicza i jego przyjaciół, ale i przygotowując pokaz kulinarny. Instytut Teatralny, wspólnie z Gruzinami, wystawił “Dziady”, Teatr im. S. Żeromskiego w Kielcach wspólnie z rumuńskim teatrem narodowym zrealizował intrygujący projekt “Romantyczny most Mickiewicz – Eminescu”, wskazując nieoczywiste związki idei romantycznych polskiej i rumuńskiej. Instytut Literatury zabrał grupę badaczy “Śladami Mickiewicza”, a Teatr Wielki pokazał balet “Mąż i żona” w Macedonii i na Węgrzech.

“Miej serce i patrzaj w serce”

.Katarzyna Krzykowska : “Miej serce i patrzaj w serce” – słynne romantyczne przesłanie Mickiewicza było hasłem Roku Romantyzmu Polskiego dla projektów zagranicznych, lecz także punktem odniesienia dla systemu identyfikacji wizualnej, który dla Roku Romantyzmu Polskiego zaprojektował artysta i kurator Jakub Woynarowski. Z jakim odbiorem na świecie spotykało się to hasło i wizualizacja?

Barbara Schabowska: Wszędzie, gdzie miałam okazję być, widziałam, że najbardziej zwraca uwagę to – pięknie zresztą oddane przez artystę – połączenie motywu oka i serca, które Jakub Woynarowski zaproponował w identyfikacji wizualnej. A hasło zawdzięczamy geniuszowi Adama Mickiewicza, który potrafił w prostocie oddać coś niesamowicie skomplikowanego. Nikt chyba nie ma wątpliwości, że “Miej serce i patrzaj w serce” – zakodowane w naszym kulturowym DNA – wytycza nam również dziś ścieżki rozumienia i podejścia do problemów świata – od ekologii poczynając, na stosunku do wojny i przemocy kończąc.

Warto na zakończenie dodać, że furorę zrobił również jeden z naszych gadżetów romantycznych, czyli sensoryczna kostka Rubika. To był pomysł mojego zespołu w Instytucie Adama Mickiewicza, który wspaniale się sprawdził. Cieszę się, że nasza praca i współczesne polskie projekty romantyczne przypomniały także o tym, jak ważne okazuje się doświadczanie kultury na wiele nieoczywistych sposobów. Myślę, że patronowi Instytutu podobałoby się to nasze świętowanie 200-lecia wydania “Ballad i romansów”; że nie zawiedliśmy jego i jego ideałów.

Romantyzm polski a romantyzm brytyjski

.Na temat różnic i podobieństw pomiędzy mesjanizmem polskim doby XIX-wiecznego romantyzmu a mesjanizmem brytyjskim na łamach “Wszystko Co Najważniejsze” pisze Karol SAMSEL w tekście “Polski mesjanizm versus mesjanizm europejski“.

“Niestety, relacja millenaryzm-socjalizm nie zyskała swojego odpowiednika w kontekście brytyjskiego mesjanizmu. Co jeszcze bardziej godne pożałowania – w polskim przypadku – bardzo szybko straciła szansę na pogłębienie oraz przedłużenie. Herling-Grudziński w swojej interpretacji Wyzwolenia Stanisława Wyspiańskiego wskazuje na znamienny, „egocentryczny” wymiar monumentalnego dramatu dążącego (przynajmniej na poziomie deklaracji) do szerokiego rozliczenia z polskim mesjanizmem utopijnym. Co się okazuje jednak? W kontraście do brytyjskiego nawoływania do syntezy mesjanizmu z egalitaryzmem Wyzwolenie daje się odczytać w duchu całkowicie przeciwstawnym, tzn. antyegalitarnym, jako bardzo osobliwy „kontrmesjanizm elit”, co dobrze ujął autor Innego świata: „Dla ludzi, którzy odbudowywali państwowość polską po pierwszej wojnie światowej, Wyzwolenie musiało być zapewne czymś w rodzaju natchnionego dialogu politycznego. Dla ludzi, którzy w trosce o umocnienie tej państwowości skłonni byli ideę całego narodu odpowiedzialnego za losy państwa zamienić na płaski slogan całego narodu, posłusznego wskazaniom paru »obdarzonych charakterem i wolą siły mężów opatrznościowych«, Wyzwolenie było zapewne kartką rozgrzeszającą na kredyt i bez spowiedzi. Najzabawniejszą i najbardziej paradoksalną stroną tego »polskiego Oberammergau« było to, że ciągano zawsze do konfesjonału cały naród, a rozgrzeszenie brali tylko ukryci w cieniu i »pogrążeni w zadumie« nieliczni Konradowie”.

“Dostrzeżone przez autora Dziennika pisanego nocą związki (właściwie sprzężenie) mesjanizmu z egocentryzmem oraz millenaryzmu z egalitaryzmem to oczywiście temat na oddzielne rozważania. Z pewnością – traktując rzecz jak najszerzej – mówią coś ważnego o specyfice polskiego ekskluzywizmu narodowego (którego wierną ekspresją przez lata oraz wieki pozostaje literatura) na tle ekskluzywizmów Europy (częściej „komerażowanych” z historią idei). To jednak temat na odrębne rozważania…” – pisze Karol SAMSEL.

Wpływ poezji romantycznej na muzykę Sanah

.Na temat wpływu polskiej tradycji romantycznej na współczesną polską muzykę na łamach “Wszystko Co Najważniejsze” pisze Marta RAKOCZY w tekście “Sanah. Romantyczny performance burzący stereotyp młodzieży“.

“Jednym z biegunów tej opozycji ma być rzekomo elitarna kultura drukowanej i czytanej literatury (której symbolem z jednej strony ma być nagroda Nike, z drugiej nuda szkolnych lektur), do której rzekomo należy poezja polska. Drugim zaś – popularna, słuchana i oglądana kultura audiowizualna, proponująca piosenkę i wideoklip; kultura, która z klasyką poezji nie może mieć z definicji nic wspólnego. Tymczasem korzenie kulturowe polskiej poezji, także romantycznej, są znacznie bardziej skomplikowane. Uprawiana dziś w szkole cicha lektura tekstu, z którego jednostka usiłuje dowiedzieć się czegoś na temat intencji jego autora, to późny wynalazek kultury druku. Wynalazek ten był przedmiotem świadomego sprzeciwu romantyków. Poeci romantyczni byli świadkami epoki, w której tekstów drukowanych przybywało, a tomiki poezji – jeśli wierzyć znacznie późniejszym relacjom Balzaka – sprzedawały się coraz gorzej w stosunku do prasy i powieści. Nic dziwnego, że chcieli nadać poezji inną rangę, funkcję i oprawę medialną. Dlatego fetyszyzowali głos i jego muzyczność jako ważne medium nowej twórczości,  która oprzeć się miała na niepowtarzalnym wykonaniu słowa. Wyrazem tego uczynili głośne, dokonywane przed publicznością improwizacje. Wierzyli, że poezja traktowana jako pieśń wiązać się może z nowym spojrzeniem na literaturę jako na bezpośrednią, autentyczną ekspresję. Ich twórczość miała być czymś więcej niż materiałem szkolnej i pozaszkolnej analizy. Stanowiła ona – jak przypomina Małgorzata Litwinowicz-Droździel – literaturę, która przekracza ograniczenia czarno-białej strony tekstu i która stanowi partyturę performance’u”.

.”Postulowany przez polski romantyzm performance świadomie przekraczał, rzecz jasna, możliwości oferowane przez kulturę druku, w której autor i czytelnik spotykają się wyłącznie za pośrednictwem drukowanego tekstu dostarczającego jednostkowej przyjemności estetycznej. Mówiąc inaczej, był praktyką oporu wobec ówczesnej instytucji literatury. To w opozycji do niej miał wywoływać silne emocje i budować wokół tekstu wspólnotę ludzi, których tożsamość generacyjna jest mocno z tym doświadczeniem powiązana. Miał też znosić hierarchię między kulturą wysoką a niską: tekstem literacko wyrafinowanych salonów a domniemaną, prostą, „nieuczoną” mową ludu. Dlatego tak głośnym debiutem Mickiewicza stały się Ballady i romanse. Zbiór ten nawiązywał do gatunków muzycznych nieobecnych jeszcze w postaci skonwencjonalizowanych gatunków literackich. Ballady szokowały współczesnych tematami i stylistyką nawiązującą do ówczesnej kultury ludowej, wyrażającej się w słowie mówionym i śpiewanym” – pisze Marta RAKOCZY.

PAP/Katarzyna Krzykowska/WszystkoCoNajważniejsze/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 14 stycznia 2023