Prof. Richard BUTTERWICK-PAWLIKOWSKI we „Wszystko co Najważniejsze”

13 marca 1968 r. urodził się Richard BUTTERWICK-PAWLIKOWSKI, brytyjski historyk, specjalista w zakresie dziejów Rzeczypospolitej Obojga Narodów w XVIII w. Redakcja przypomina z tej okazji wybrane teksty jego autorstwa, które ukazały się we „Wszystko co Najważniejsze”.

13 marca 1968 r. urodził się prof. Richard BUTTERWICK-PAWLIKOWSKI, brytyjski historyk, specjalista w zakresie dziejów Rzeczypospolitej Obojga Narodów w XVIII w. Redakcja przypomina z tej okazji wybrane teksty jego autorstwa, które ukazały się we „Wszystko co Najważniejsze”.

Polska wolność, rosyjskie samodzierżawie. Historia narodów Europy Środkowej wobec Konstytucji 3 maja

.„Geopolityka Europy Środkowo-Wschodniej niewiele się zmieniła w ciągu ostatnich 500 lat. Nawet po I rozbiorze Korona Polska sięgała brzegu Dniepru na południowy wschód od Kijowa. W ostatnich latach Ukraina się odnawia, więc neoimperialna Rosja próbuje ją zniszczyć. Jednak stawką nie jest tylko panowanie nad wybrzeżem Morza Czarnego. Nie było tak w XVIII, nie jest też w XXI wieku” – pisze prof. Richard BUTTERWICK-PAWLIKOWSKI w tekście „Polska wolność, rosyjskie samodzierżawie. Historia narodów Europy Środkowej wobec Konstytucji 3 maja”.

Jak podkreśla, „od stuleci arbitralni władcy Moskwy w ostatecznym rachunku szanują jedynie siłę, ale nie tylko siła im przeszkadza. Dla samodzierżawia, opartego na upokorzeniu i poniżeniu, kłamstwie i obłudzie, nieznośne są takie zaraźliwe wartości, jak wolność, niepodległość, samorządność, sprawiedliwość, równość, solidarność, szczerość, przedsiębiorczość, odpowiedzialność i godność. Przykład wolnych, nielękających się i prosperujących obywateli Ukrainy mógłby zachęcić gnębionych, zastraszanych Rosjan do obalenia tyrana na Kremlu. Doskonale pojął siłę wolności w przyciąganiu do wspólnej ojczyzny poseł krakowski na Sejm Czteroletni Stanisław Sołtyk: »Wolność – przekonywał parlamentarzystów oraz publiczność – jest naszym największym sekretem przeciw jakiejkolwiek obcej uzurpacji, jest najsilniejszym murem od napaści sąsiedzkich, niech kiedy mówią różnymi językami, niech w wyznaniach co do religii zachodzi między nimi różnica, wolność dobrze zrozumiana, sprawiedliwość ściśle każdemu oddana, zjednoczy ich co rychlej«. Kontekstem tej wypowiedzi (jakże aktualnym dziś) była debata odbyta 21 maja 1792 r. nad ustanowieniem autokefalicznej, czyli niezależnej hierarchii prawosławnej w Rzeczypospolitej, oddzielonej od podporządkowanych carycy władz prawosławnej Cerkwi rosyjskiej. A trzy dni wcześniej wojska rosyjskie wkroczyły do Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego”.

„Uchwalenie Ustawy Rządowej bywa przedstawiane jako uwieńczenie wielopokoleniowych starań o naprawę Rzeczypospolitej. Owszem, Konstytucja 3 maja była owocem wysiłków intelektualnych, retorycznych i politycznych jej twórców – króla Stanisława Augusta, Ignacego Potockiego i ks. Hugona Kołłątaja – oraz ich zwolenników i pomocników. Nie byłaby ani do pomyślenia, ani do przyjęcia bez przemian w gospodarce, społeczeństwie i w kulturze. Stopniową erozję barier stanowych przyspieszył Sejm, który zebrał się 7 października 1788 r. i odzyskał suwerenność narodową. Pod wpływem uchwalonego 18 kwietnia 1791 r. prawa o wolnych miastach Rzeczypospolitej zaniepokojony austriacki chargé d’affaires w Warszawie dostrzegł »rewolucję w sposobie myślenia« narodu szlacheckiego. Tej rewolucji dopomogła pedagogia. Włączenie do Konstytucji 3 maja reformy miejskiej uzasadniono »jako prawo wolnej szlachcie polskiej, dla bezpieczeństwa ich swobód i całości wspólnej ojczyzny, nową, prawdziwą i skuteczną dające siłę«. Nawet uroczyste potwierdzenie pradawnych przywilejów stanu szlacheckiego w artykule II konstytucji pojęło »bezpieczeństwo osobiste i wszelką własność, komukolwiek z prawa przynależną, jako prawdziwy społeczności węzeł, jako źrenicę wolności obywatelskiej«. Jednak Trzeci Maja 1791 r. był dopiero początkiem transformacji” – pisze prof. Richard BUTTERWICK-PAWLIKOWSKI.

Warto dziś czerpać z tradycji dawnej Rzeczypospolitej

.„Tradycja dawnej i wspólnej Rzeczypospolitej jest niewątpliwie bardzo przydatna w naszych czasach. Warto o niej pamiętać” – mówi prof. Richard BUTTERWICK-PAWLIKOWSKI w rozmowie z „Wszystko co Najważniejsze”. Zapis wywiadu w formie tekstu ukazał się na łamach portalu pod tytułem „Warto dziś czerpać z tradycji dawnej Rzeczypospolitej”.

Zdaniem historyka, „po pierwsze, dawna Rzeczpospolita jest do dziś pewnym depozytariuszem wartości. Choć nie zawsze były one realizowane w praktyce, to jednak są drogowskazem, celem i dążeniem wspólnym dla tak wielu narodów. Mowa tu oczywiście o wolności, godności, dążeniu do dobra wspólnego i cnocie jako podstawowym fundamencie życia ludzkiego. Są to wartości, które poważnie odróżniają dawną Rzeczpospolitą i wszystkie wspólnoty, które dzielą jej historię, od tych, które reprezentowało najpierw Wielkie Księstwo Moskiewskie, a następnie Imperium Rosyjskie”.

„Nawet jeśli chcemy mówić o najkrwawszych i najbardziej brutalnych epizodach w historii dawnej Rzeczypospolitej, to i tak były one walką o te same wartości. Przykładem może być jedno z najtragiczniejszych wydarzeń w dziejach Rzeczypospolitej, czyli powstanie Chmielnickiego. Czy nie była to walka o swobodę, dążenie do wolności? Choć historia nieraz stawiała narody – Polaków, Ukraińców, Litwinów i Białorusinów – po różnych stronach, to jednak tradycje wynikające ze wspólnej państwowości opartej na dawnej Rzeczypospolitej były i są w nich wciąż żywa. I jeszcze raz: to jest zupełnie inny świat niż ten, który reprezentuje Moskwa” – twierdzi prof. Richard BUTTERWICK-PAWLIKOWSKI.

Jednocześnie zaznacza, że „dawna Rzeczpospolita jest wciąż obciążona wieloma negatywnymi stereotypami. A stereotypy są uproszczeniami, często fałszywymi. Zamiast je powtarzać, skupmy się przede wszystkim na tym, co dobre. Nie ulega wątpliwości, że istnieje wspólny zestaw wartości, które łączą wszystkie te narody w zjednoczonej Europie”.

WszystkoCoNajważniejsze/SN

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 13 marca 2024