Rosja chce być wciąż obecna na Kubie

Przebywający z roboczą wizytą na Kubie wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow zapowiedział kontynuację wsparcia gospodarczego Kremla dla tej położonej na Morzu Karaibskim wyspy oraz skrytykował Stany Zjednoczone za ich podejście względem relacji między Kubą a Rosją.
Rosja-Kuba zacieśniają współpracę
.Cytowany 11 kwietnia 2026 r. przez niezależne Radio Marti Riabkow zapewnił, że „Rosja nie zdradzi Kuby”, a także „że ma na półkuli zachodniej swoje interesy”, sugerując, że jej obecności nie chcą na wyspie Stany Zjednoczone. Zdaniem rosyjskiego polityka „USA mają obsesję” na punkcie bliskich relacji Rosji z Kubą, którą jak dodał, Kreml „popiera w 100 procentach”.
Siergiej Riabkow potwierdził, że kwestie gospodarcze należą do głównych tematów rozmów z kubańskimi politykami podczas jego wizyty w Hawanie. Rozgłośnia odnotowała, że wizyta Siergieja Riabkowa ma miejsce zaledwie kilka dni po przybyciu na ogarniętą niedoborami paliwa Kubę rosyjskiego tankowca Anatolij Kołodkin z około 730 tys. baryłek ropy naftowej.
Napięcia wokół Kuba rosną ponownie
.Przypomniała, że statek objęty sankcjami USA i UE zrealizował pierwszy od trzech miesięcy transport ropy naftowej na wyspę znajdującą się w głębokim kryzysie energetycznym. Stało się to możliwe, gdy amerykańskie władze zezwoliły załodze rosyjskiej jednostki na zacumowanie 31 marca 2026 r. w kubańskim porcie Matanzas.
Donald Trump stwierdził przy tym, że reżim na Kubie jest zły i nie uratuje go dostawa z jednego tankowca. Prezydent USA wielokrotnie zapewniał: „wkrótce zrobię coś z Kubą” oraz „że będę miał zaszczyt wzięcia Kuby”, ostatnio dodał, „jak tylko skończę z Iranem”. Sekretarz stanu Marco Rubio ze swej strony zaznaczył, że władzę na wyspie muszą przejąć „nowi ludzie”.
Pierwsze protesty na Kubie
.Na Kubie antyrządowi demonstranci zaatakowali 15 marca 2026 r. biuro partii komunistycznej w mieście Moron – poinformowała agencja Reutera, podkreślając, że był to wybuch publicznego niezadowolenia wywołany przerwami w dostawie prądu, zaostrzony przez blokadę dostaw ropy naftowej przez USA.
Protest przeciwko przerwom w dostawie prądu i niedoborom żywności rozpoczął się pokojowo późnym wieczorem w dniu 13 marca 2026 r., lecz przerodził się w atak na siedzibę lokalnych władz partyjnych wczesnym rankiem 14 marca 2026 r., donosi gazeta „Invasor”.
Nagrania w serwisach społecznościowych wykonane w mieście Moron położonym na północnym wybrzeżu Kuby, około 400 km na wschód od stolicy Hawany, pokazują duży pożar i ludzi rzucających kamieniami w okna budynku, podczas gdy w tle słychać okrzyki „wolność”.
.Protest wywołał reakcję prezydenta, Kuby Miguela Diaza-Canela, który później tego samego dnia w mediach społecznościowych stwierdził, że oburzenie z powodu przedłużających się przerw w dostawie prądu jest zrozumiałe, ale ostrzegł przed przemocą. „Wandalizm i przemoc nie będą bezkarne” – powiedział.
PAP/MJ








