Rumunia wyda swoje SAFE na Caracale z Francji

Agencja Reutera podała, powołując się na ministerstwo obrony Francji, że Rumunia zamówiła 12 śmigłowców wojskowych u koncernu Airbus i 12 radarów, których producentem są zakłady Thales. Zakupy te mają być sfinansowane w ramach pożyczki z unijnego programu SAFE.
Środki z SAFE na ten cel przekroczą 1 mld euro
Reuters podał, powołując się na rumuński portal Mediafax, że środki z SAFE na ten cel przekroczą 1 mld euro, w tym na śmigłowce – 852 mln euro, a na radary – 258 mln euro.
Portal Romania Insider przekazał, że chodzi o dwa kontrakty na zakup śmigłowców H225M Caracal oraz radarów obrony powietrznej Ground Master 200 MM/A. Uzupełnieniem kontraktów są porozumienia o współpracy przemysłowej wymagające transferu technologii i prowadzenia działalności produkcyjnej w Rumunii – dodał serwis.
Powołując się na kancelarię premiera Rumunii, portal podał, że na mocy porozumień dwustronnych o współpracy przemysłowej koncern Thales rozszerzyłby działalność w Rumunii do około 1000 wysoko wykwalifikowanych pracowników. W Rumunii odbywałaby się produkcja anten do radarów i ich montaż na platformach pojazdów.
Śmigłowce dostosowane do wielu celów
Śmigłowce objęte kontraktem mają być dostosowane do takich celów, jak: ataki naziemne, rozpoznanie, ochrona taktyczna i desant powietrzny. Airbus uruchomi linię końcowego montażu w zakładach lotniczych IAR w rumuńskim Braszowie i od 2030 roku montowane tam maszyny będą trafiać do sił zbrojnych Rumunii i na eksport. Ponadto – według Romania Insider – plany przewidują też modernizację obiektu w zakładach Ghimbav koło Braszowa pod kątem produkcji H225M. Specjaliści z Rumunii przejdą szkolenia we Francji w najbliższych pięciu latach.
W Paryżu najpierw o decyzji Rumunii poinformowała ministra obrony Catherine Vautrin, która opublikowała komunikat na serwisie X. „Francja i Rumunia współpracują na rzecz dozbrojenia Europy” – napisała. Komentując zamówienie, zapewniła, że „zobowiązania te wzmocnią jeszcze interoperacyjność między siłami (zbrojnymi) francuskimi i rumuńskimi”.
PAP/NZ




