Spektakl ”Zaćmienia w dwóch aktach" w Teatrze Narodowym w Warszawie

Nie jest to tylko komedia, raczej powiastka filozoficzna na temat życia, na temat marzeń i tego, że nie wszystkie marzenia w życiu musimy za wszelka cenę realizować – mówi Grzegorz Małecki, reżyser „Zaćmienia w dwóch aktach”.
”Zaćmienia w dwóch aktach” spektakl, który zaskakuje
.Grzegorz Małecki po raz drugi reżyseruje w Teatrze Narodowym i po raz drugi sięga po dramat najnowszy. W 2018 r. zrealizował „Tchnienie” brytyjskiego dramatopisarza Duncana Macmillana, a obecnie przygotował polską prapremierę sztuki Hiszpana Pabla Remóna „Zaćmienia w dwóch aktach”.
„Autorem sztuki jest Pablo Remón – wspaniały, hiszpański dramatopisarz, filmowiec, zdobywca Nagrody Goya w 2019 r. za scenariusz filmu „Pod gołym niebem”. Wpadła mi ta sztuka w ręce półtora roku temu i zachwyciłem się nią właściwie od pierwszych stron. To jest rzecz niezwykle mi bliska, ponieważ opowiada o świecie, w którym ja sam funkcjonuję, czyli o świecie aktorów, reżyserów, teatru, filmu” – powiedział Grzegorz Małecki.
Zaznaczył, że cała historia „ukazana jest trochę z przymrużeniem oka”. „Jednak nie jest to tylko komedia, raczej powiastka filozoficzna na temat życia, na temat marzeń i tego, że nie wszystkie marzenia w życiu musimy za wszelka cenę realizować” – wyjaśnił reżyser.
„W spektaklu „Zaćmienie w dwóch aktach” gra czwórka aktorów, którzy kreują w sumie kilkadziesiąt postaci” – mówił. „Wydaje mi się, że przy okazji ta rzecz, którą wystawiamy, jest fenomenalną zabawą aktorską. Aktorki i aktorzy mogą pokazać tutaj cały wachlarz swoich umiejętności. Powiem szczerze, że gdy ta sztuka wpadła mi w ręce, to początkowo zastanawiałem się, czy nie wolałbym w niej zagrać. Ostatecznie, ponieważ chciałem zagrać wszystkie te role, postanowiłem zająć się reżyserią całości” – wyjaśnił Grzegorz Małecki.
„Zaćmienie w dwóch aktach” sztuka Pabla Remóna
.W oryginale sztuka Pabla Remóna nosi tytuł „Los Farsantes”, czyli „Komedianci”. „U nas ta sztuka nazywa się „Zaćmienia w dwóch aktach”, a powód zmiany tytułu był prozaiczny, bowiem w Teatrze Narodowym grana jest już sztuka „Komediant” wg Thomasa Bernharda. Po prostu nie chcieliśmy powielać tego tytułu. Po naradach z działem literackim, dyrekcją, tłumaczką i autorem uzgodniliśmy, że zmienimy tytuł” – tłumaczył twórca przedstawienia.
„W naszym przedstawieniu „Zaćmienia w dwóch aktach” pojawiają się sceny z „Czarnoksiężnika z Krainy Oz”, z „Trzech sióstr” Czechowa, są fragmenty „4.48 Psychosis” Sarah Kane” – mówił. „Obok tego nasi bohaterowie przenoszą się w snach na rozdania nagród, potem są fragmentami czyjegoś scenariusza. Czasem wychodzą z ról, żeby tylko porozmawiać z widownią i wytłumaczyć widzom, co przed chwilą obejrzeli. Początkowo bałem się troszeczkę, czy to będzie czytelne, ale to jest tak dobrze napisane przez Pabla Remóna, że wydaje mi się, że publiczność już od pierwszych minut, a może nawet sekund złapie konwencję i zrozumie, że w naszym spektaklu panuje zamierzony „uporządkowany chaos” – wyjaśnił reżyser.
Odnoszący sukcesy reżyser filmów komercyjnych zrywa międzynarodowy kontrakt i postanawia zrealizować film artystyczny. „To prawda, że Diego Fontana chce porzucić komercję. Ale ja nie mogę zdradzić, czy w końcu zrobi ten film artystyczny, czy nie, i jak się kończą jego plany i postanowienia” – powiedział Grzegorz Małecki. „On dostaje pewnej iluminacji i sam do końca nie wie, jak chce to zrobić. Powołuje się na wielu artystów filmu, odwołuje się do wielu inspiracji reżyserskich. Ale to wszystko przypomina marzenie senne” – tłumaczył.
„Okazuje się, że w ogóle nasi bohaterowie są w sidłach sztuki. Z jednej strony sztuki komercyjnej, z drugiej sztuki wysokiej. Nie mogą się w tym połapać do końca. Nie wiedzą, kim chcą być. I to korci, i to nęci” – mówił. „Ostatecznie, oni wybierają jednak zwykłe życie” – podkreślił reżyser.
Zwrócił uwagę, że Pablo Remón pisze, że „nie musimy podążać za wszystkimi naszymi marzeniami, spełniać oczekiwań środowiskowych”. „Zacytuję fragment sztuki, w którym autor pisze, że „naprawdę wystarczy nam do szczęścia być dostateczną wersją siebie, że ocena dostateczna jest naprawdę bardzo okej i też daje promocję do następnej klasy”. Nie musimy być bardzo dobrzy, ani celujący” – zaznaczył twórca przedstawienia.
Teatr w teatrze – teatr natury i teatr życia codziennego
.W zapowiedzi spektaklu zaznaczono, że „na scenie widzowie przyjrzą się teatrowi w teatrze, teatrowi natury, by powołać się na tytułowe zaćmienie i teatrowi życia codziennego z przywdziewanymi coraz to nowymi maskami, kryptomnezją, mitomanią, sennymi koszmarami – efektami życiowego pogubienia”. „Diagnoza współczesnego społeczeństwa wypada blado, borykamy się ze zmęczeniem, wypaleniem, dezintegracją osobowości. Zupełnie niepostrzeżenie znaleźliśmy się w sytuacji, w której zgubiliśmy cele, które ludzie, wydaje mi się, wyznaczali sobie długofalowo” – zaznaczył reżyser. „Od współczesnego człowieka wymaga się, aby był absolutnie doskonały: piękny, zdrowy, bogaty, ponieważ inaczej pozycjonuje się poza nawiasem społeczeństwa. Zapomnieliśmy o tym, co to jest krytyczne myślenie. I nawet nie zauważyliśmy momentu, w którym staliśmy się niewolnikami. Bez żadnej refleksji. Niewolnikami cudzych pragnień” – ocenił Grzegorz Małecki.
Spektakl rekomendowany jest dla widzów powyżej 16. roku życia. Realizatorzy informują, że w przedstawieniu pojawiają się dymy (bez dymu tytoniowego), głośne dźwięki oraz migające światła (nie są to światła stroboskopowe).
Autorem sztuki jest hiszpański scenarzysta, dramaturg, reżyser teatralny i filmowy Pablo Remón. Przekładu dokonała Paulina Eryka Masa. Reżyseria – Grzegorz Małecki. Scenografię i kostiumy zaprojektowała Martyna Kander. Muzyka – Michał Lamża. Ruch sceniczny opracował Jarosław Staniek. Za reżyserię światła odpowiada Paulina Góral, a za projekcje wideo – Jagoda Chalcińska.
Występują: Justyna Kowalska (Ana Velasco, Irina, Zła Czarownica z Zachodu, Dyrektorka Teatru Narodowego, Rebeca, Żona Autora, Merche, Ángeles, Narratorka), Anna Lobedan (Anna Lobedan, Angelines, Lucía, Olga, Dorotka, Dyrektorka Teatru Narodowego, Violeta Canals, Teresa, Verónica Del Rey, Inna Aktorka, Narratorka), Oskar Hamerski (Oskar Hamerski, Eusebio Velasco, Álex Ávila, Wuj Henryk, Gonzalo, Autor, Pracownik Planu Zdjęciowego, José Luis, Arman, Narrator) i Mateusz Rusin (Diego Fontana, Humberto, Ciocia Emilia, Ojciec Dziecka, Dyrektor Teatru Narodowego, Ojciec Rebeki, Brat Autora, Dziadek Autora, Pracownik Planu Zdjęciowego, Fernando, Inny Aktor, Narrator).
Prapremiera polska „Zaćmienia w dwóch aktach” – 13 czerwca o godz. 19.30 na Scenie Studio Teatru Narodowego w Warszawie. Kolejne przedstawienia – 14-15, 17 oraz 24-25 czerwca 2025 roku.
Teatr, muzyka, książka i kino
.„Kultura Najważniejsza” to newsletter, w którym podpowiadamy, co warto obejrzeć, co przeczytać, czego posłuchać, ale i czego – posmakować. Odrywając się od codzienności, chcemy przypomnieć o fascynującym świecie kultury i sztuki, na który warto znaleźć czas.
Sztuka wyraża nasze estetyczne potrzeby. Prowokuje do myślenia, pobudza kreatywność, wyzwala emocje. Pozwala poczuć się wyjątkowo, a co najważniejsze, wzbogaca nas samych. Chcemy razem, wspólnie z Państwem, wybierać, to co najważniejsze w kulturze. W każdy czwartek, punktualnie o godzinie 21.00 znajdą Państwo w swojej skrzynce e-mailowej zbiór propozycji kulturalnych, które warto uwzględnić podczas planowania weekendu.

Przedstawiamy premiery kinowe, a także filmy dostępne na platformach streamingowych dla tych, którzy wolą rozkoszować się kulturą w domowym zaciszu. Przypominamy o klasykach, wracamy do pozycji, które zdobyły największe nagrody filmowe i wywarły wpływ na pokolenia oraz do których nawiązuje współczesna kinematografia – i nie tylko.
Nie zapominamy również o koncertach czy płytach. Muzyka pełni tu ważną rolę. Dzięki „Kulturze Najważniejszej” nie ominie Państwa absolutnie żadne wartościowe wydarzenie.
Zachęcamy do zapisania się do specjalnego, bezpłatnego newslettera „Kultura Najważniejsza”, który pozwoli Państwu zaplanować kulturalny weekend [LINK DO ZAPISÓW].
PAP/ Grzegorz Janikowski/ LW






