Ursula von der Leyen z większym zaufaniem Polaków niż Donald Trump [CBOS]

Spośród zagranicznych przywódców prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski cieszy się największym – 49 procentowym zaufaniem – Polaków – wynika z sondażu CBOS. Na kolejnych miejscach znaleźli się Emmanuel Macron (36 proc. zaufania), Giorgia Meloni – 35 proc., Ursula von der Leyen – 31 proc., Donald Trump – 25 proc.
Społeczna wiarygodność Wołodymyra Zełenskiego spadła o 37 punktów
.Analitycy CBOS podkreślają, że od lipca 2022 roku bardzo wyraźnie zmniejszyła się społeczna wiarygodność Wołodymyra Zełenskiego (spadek deklaracji zaufania o 37 punktów i wzrost nieufności o 24 punkty).
Z sondażu CBOS przeprowadzonego w lutym 2026 r. wynika, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski cieszy się największym zaufaniem Polaków spośród zagranicznych liderów politycznych. Zaufanie do niego deklaruje 49 proc. badanych; oznacza to jednak spadek zaufania wobec niego o 37 pkt proc. względem badania z lipca 2022 r. (wówczas zaufanie do Zełenskiego wyrażało 86 proc. badanych). Jednocześnie Zełenskiemu nie ufa 28 proc. respondentów (o 24 pkt proc. więcej, niż w badaniu z 2022 r.).
Antyamerykanizm przekazów w mediach przekłada się coraz silniej na sondaże i sympatie
Kolejne miejsca w sondażu CBOS zajmują politycy dobrze znani z polskich mediów. Drugie miejscu w rankingu zajmuje prezydent Francji Emmanuel Macron, któremu ufa 36 proc. ankietowanych (o 11 pkt proc. więcej, niż 4 lata temu). Nieufność wobec Macrona deklaruje 27 proc., o 12 pkt proc. mniej, niż w lipcu 2022 r.
Na trzecim miejscu rankingu zaufania znajduje się premier Włoch Giorgia Meloni, z zaufaniem 31 proc. oraz nieufnością na poziomie 14 proc. Meloni nie była uwzględniona w badaniu z lipca 2022 r.
Kolejne miejsce w sondażu zajęła przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, której ufa 31 proc. ankietowanych (spadek o 15 pkt proc. względem 2022 r.). Nie ufa jej 43 proc. – wzrost o 23 pkt proc.
Piąte miejsce przypadło prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi, który nie był uwzględniony w badaniu z 2022 r., a szóste premierowi Węgier Viktorowi Orbanowi. Donaldowi Trumpowi ufa 25 proc. badanych, a nieufność wobec niego wyraża 56 proc. Orban wzbudza zaufanie 18 proc. badanych (wzrost o 4 pkt proc.), a brak zaufania wyraża 53 proc. – o 3 pkt proc. więcej niż w 2022 r.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen z zaufaniem Polaków większym niż prezydent USA Donald Trump
.Na kolejnych miejscach są kanclerz Niemiec Friedrich Merz oraz premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer. Merzowi ufa 17 proc. respondentów, a 24 proc. darzy nieufnością. Starmer wzbudza zaufanie 16 proc. ankietowanych, a nieufność 11 proc. Obydwaj politycy nie byli uwzględnieni w poprzednim badaniu.
Dziewiąte miejsce w rankingu, z zaufaniem na poziomie 10 proc. (wzrost o 4 pkt proc.) i nieufnością 32 proc. badanych (o 3 pkt proc. więcej, niż w 2022 r.) zajmuje przywódca Chin Xi Jinping. Dziesiątkę zamyka premier Izraela Benjamin Netanjahu, któremu ufa 4 proc. ankietowanych, a nie ufa 53 proc. – nie brał on udziału w poprzednim badaniu.
Ostatnie miejsce zajmują ex aequo przywódca Białorusi Alaksandr Łukaszenka i lider Rosji Władimir Putin, którym ufa zaledwie po 2 proc. respondentów (u Łukaszenki bez zmian, a u Putina wzrost o 1 pkt proc. względem 2022 r.). Nieufność wobec Łukaszenki wyraża 86 proc. badanych (o 1 pkt proc. mniej), a Putinowi nie ufa 91 proc. (spadek o 3 pkt proc.).
Badanie zostało zrealizowano w dniach 5-16 lutego 2026 r. na próbie liczącej 967 osób (w tym: 60,2% metodą CAPI, 24,1% – CATI i 15,7% – CAWI).
Wzrost gospodarczy Polski i miejsce Polski w G20
.Trwający niemalże nieprzerwanie od ponad 30 lat wzrost gospodarczy Polski został zauważony. Odczuwają go obywatele zasobnością portfela w kraju i siłą nabywczą złotego za granicą, widać to w śmielszych próbach polskich przedsiębiorstw podejmowania inwestycji za granicą, przejmowania firm lub budowania nowych zakładów, dostrzegane jest to na scenie międzynarodowej, gdy kolejni rządzący zapraszani są do ważnych debat właśnie ze względu na rosnącą rangę kraju.
Dalszy rozwój społeczno-gospodarczy kraju wymaga śmiałej i sprawnie wdrażanej strategii inwestycji publicznych przede wszystkim w energetykę i transport, by nie zatrzymał się jak most awinioński w połowie złotego wieku. Międzynarodowa pozycja powinna być wzmacniana przez stałą obecność Polski na najważniejszych forach, gdzie opracowywane są, dyskutowane i przekładane na wykonalne zobowiązania decyzje dotyczące światowej polityki i gospodarki.
Ogólna niemoc wykonawcza Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz sparaliżowanie decyzyjne jej Rady Bezpieczeństwa, wątpliwości co do dalszej roli Światowej Organizacji Handlu i jeszcze kilku innych organizacji o powszechnym członkostwie zwiększają znaczenie organizacji mniej liczebnych, mniej zbiurokratyzowanych, lecz podejmujących najważniejsze kwestie wynikające ze współzależności współczesnych państw i narodów. Taką organizacją, w której obecność merytorycznie i symbolicznie sprzyjałaby wzmacnianiu pozycji Polski i dalszemu jej rozwojowi, jest Grupa Dwudziestu (G20).
Idea ta nie jest nowa. Została publicznie wypowiedziana po raz pierwszy w 2010 r. przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego (zob. K. Wronowska, Polska w G-20 – warto się bić? [LINK]), mówił o niej wielokrotnie premier Mateusz Morawiecki.
Teraz jednak, gdy prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump poprosił prezydenta Polski Karola Nawrockiego o to, aby nasz kraj był gościnnym uczestnikiem szczytu G20, którego gospodarzem w 2026 roku są Stany Zjednoczone, zarysowuje się możliwość rozpoczęcia marszu ku stałej obecności, a nawet pełnemu członkostwu. Następną obecność w pracach G20 i na jej szczycie w 2027 roku obiecał bowiem prezydentowi Polski premier Wielkiej Brytanii i potwierdził ją ministrowi spraw zagranicznych. Trzecia obecność pojawić się może w 2028 roku, gdy pracami G20 kierować będzie Korea Południowa. Triada to wprawdzie nie jest ciąg nieskończony, ale z pewnością ciąg otwarty – otwarty na ewentualne członkostwo.
Zacznijmy od krótkiej historii. G20 zrodziła się jako początkowo nieformalne forum ministrów finansów i prezesów banków centralnych reprezentujących ważne kraje rozwinięte i gospodarki wschodzące. We wrześniu 1999 roku ministrowie finansów i prezesi banków centralnych G7 ogłosili, że podejmą dialog na temat kluczowych kwestii polityki gospodarczej i finansowej i zaproszą do współpracy „swoich odpowiedników z szeregu krajów o znaczeniu systemowym z regionów całego świata”. Dokooptowano trzynaście dalszych państw, w tym na specjalnych warunkach UE, co w rezultacie dało ową dwudziestkę.
W latach 1999–2008 najważniejszymi wydarzeniami w ramach G20 były coroczne spotkania ministrów finansów i prezesów banków centralnych – nie przyciągały one jednak większej uwagi opinii publicznej. Punktem zwrotnym stało się spotkanie G20 w Waszyngtonie w listopadzie 2008 roku, kiedy to na zaproszenie prezydenta USA George’a W. Busha spotkali się przywódcy państw członkowskich G20. Zdecydowano wtedy o zwoływaniu następnych spotkań już na poziomie liderów: głów państw lub szefów rządów. Począwszy od 2008 roku, znacznie poszerzony został zakres przedmiotowy prac G20. Oprócz spraw finansowych przedmiotem debat stały się również takie tematy, jak: regionalna integracja, zmiany demograficzne, handel międzynarodowy, rynki pracy, polityka społeczna, ochrona środowiska, rolnictwo, zdrowie, edukacja, prawa człowieka, a także równouprawnienie płci.
Od tego czasu G20 zwiększa swoje znaczenie jako ośrodek globalnego zarządzania (global governance) poprzez ciągłą ewolucję metod pracy oraz poszerzanie i intensyfikację powiązań z innymi aktorami o globalnej wadze. W rezultacie G20 stała się ważnym aktorem globalnego zarządzania, który uzupełnił krajobraz uniwersalnych organizacji międzynarodowych w strategicznie najważniejszych obszarach (jak kwestie podatkowe) i w takich okresach, gdy światu groziło pogłębianie się kryzysu finansowego – swoistym komitetem sterującym gospodarki światowej, który wpływa na inne podmioty poprzez perswazję, czynnik „miękkiej” siły sprawczej.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-aleksander-surdej-wzrost-gospodarczy-polski-i-miejsce-polski-w-g20/
PAP/MB




