Wojna w Iranie zmieni globalny porządek [Andrew A. MICHTA]

globalny porządek

Wielkie wojny często prowadzą do geopolityczny przetasowań, które zmieniają regionalne układy sił, a z czasem także porządek globalny. Tak będzie również tym razem – ocenił amerykański politolog prof. Andrew A. Michta w tekście opublikowanym dla portalu „Real Clear Defense„. W przekonaniu eksperta nowa wielka wojna na Bliskim Wschodzie będzie miała znaczące konsekwencje o globalnym charakterze niezależnie już od dalszego przebiegu wojny.

Wojna w Iranie zmieni globalny porządek

.Zdaniem Andrew A. Michty wojna USA i Izraela z Iranem zmieni dotychczasowy globalny porządek. Jak przekonuje specjalista w zakresie polityki międzynarodowej, na skutek tego konfliktu ład światowy ulegnie przekształceniu – i to zarazem jeżeli Stany Zjednoczone odniosą pełne zwycięstwo, skutecznie zmieniając dotychczasową władzę Iranu, jak i także wtedy jeżeli Islamskiej Republice Iranu uda się utrzymać przy dalszym istnieniu.

„Wielkie wojny często prowadzą do geopolityczny przetasowań, które zmieniają regionalne układy sił, a z czasem także porządek globalny. Tak będzie również tym razem, niezależnie od tego, czy Stanom Zjednoczonym uda się doprowadzić do zmiany reżimu w Iranie, czy też uda im się osiągnąć tylko częściowy sukces, czy też irański reżim przetrwa wojnę przy jednoczesnym znaczącym osłabieniu irańskiego programu jądrowego i rakietowego” – zaznaczył w swojej analizie zamieszczonej na łamach portalu „Real Clear Defense” prof. Andrew A. Michta, podkreślając, iż przy wszystkich tych scenariuszach dotychczasowy globalny porządek ulegnie istotnemu przekształceniu.

Według Andrew A. Michty na skutek bieżącej nowej wielkiej wojny na Bliskim Wschodzie świat zdążył już teraz się zmienić. Ekspert zaznaczył, iż obecnie już całkowicie nie jest możliwy powrót do dawnego liberalnego postzimnowojennego świata.

„Wracamy do świata, który w większym stopniu jest definiowany przez politykę siły i podejmowanie ryzyka niż przez założenia dotyczące stabilnych norm. Powojenna nadzieja na stopniowo konsolidujący się liberalny porządek słabnie. Gdy jednak ten etap się kończy, czy Zachód jest zdolny zmierzyć się z konsekwencjami tej zmiany?” – oznajmił ekspert.

Politolog wyraził nadzieję, że wojna irańska 2026 będzie krótkotrwała i że nie będzie wiązała się z dalszą eskalacją. „Historia oceni, czy decyzja administracji Trumpa o zaatakowaniu Iranu była uzasadniona i czy rzeczywiście istniało wyraźne oraz bezpośrednie zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych. Niezależnie od tego, czy jest to wojna z wyboru, czy z konieczności, Bliski Wschód znów stoi w ogniu”

„Jest w tym pewna ironia, że Stany Zjednoczone ponownie walczą na Bliskim Wschodzie – pod przywództwem administracji, która wcześniej potępiała „niekończące się wojny” w tym regionie i nieustannie krytykowała „neokonserwatystów” za ich naiwne i kosztowne projekty „budowania demokracji”.

.Andrew A. Michta wskazał w tekście, iż dużą ironią związaną z obecnymi wydarzeniami jest to, że Stany Zjednoczone ponownie uczestniczą w wojnie na Bliskim Wschodzie akurat pod przywództwem administracji, której czołowi przedstawiciele – od Donalda Trumpa, poprzez J.D. Vance’a, a skończywszy na Pete’cie Hegsecie – krytykowali wcześniej „niekończące się bliskowschodnie wojny”. Tymczasem w 2026 r. najwięksi krytycy neokonserwatystów i propagowanej przez nich polityki interwencjonizmu oraz „nation buildingu”, szerzenia demokracji sami obecnie prowadzą dużą wojnę na Bliskim Wschodzie, chociaż, jak na razie, bez elementu inwazji lądowej, jak to było w Iraku w 2003 r., czy w Afganistanie w 2001 r.

Marcin Jarzębski

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 14 marca 2026