Wojny na świecie. Mapa najnowszych konfliktów zbrojnych [19–25 października 2026]

Rosyjskie uderzenia w ukraińską energetykę, kolejne ataki Huti oraz izraelska operacja w Hebronie – tak wyglądał ostatni tydzień wojen.W Sudanie ONZ alarmowała o rosnącej liczbie ofiar dronów, a na Haiti Salwador rozpoczął poszukiwania czterech zaginionych wojskowych. Rozmowy o ograniczeniu walk przyniosły przede wszystkim zapowiedź lokalnego rozejmu w Ukrainie.

Ukraina. Rosja kontynuowała ataki na infrastrukturę energetyczną przed zimą. Według informacji przedstawionych 19 października przez Wołodymyra Zełenskiego nocne uderzenia rakietowe i dronowe objęły 28 stacji elektroenergetycznych oraz innych obiektów infrastruktury krytycznej. Ponad pół miliona osób zostało pozbawionych prądu, ogrzewania lub bieżącej wody. Zginęła 21-letnia kobieta. Ukraiński prezydent wskazywał również na niedostatek systemów Patriot i opóźnienia w dostawach amerykańskiego uzbrojenia, utrudniające ochronę miast oraz sieci energetycznej.

23 października uzgodniono czasowe zawieszenie broni w okupowanych przez Rosję Ołeszkach, w obwodzie chersońskim. Jego rozpoczęcie zapowiedziano na 27 października. Przerwa ma umożliwić rozminowanie dróg dojazdowych, dostarczenie pomocy i ewakuację mieszkańców, którzy zdecydują się wyjechać. W przygotowanie porozumienia zaangażowana była Melania Trump. Ustalenia dotyczą konkretnego miasta i operacji humanitarnej; nie obejmują całego frontu.

Rosja i Ukraina przeprowadziły także wymianę po 270 jeńców, pierwszą od sierpnia. Zapowiedziano wznowienie rozmów technicznych z udziałem Stanów Zjednoczonych w pierwszej połowie listopada. Wśród rozważanych miejsc spotkania znalazły się Abu Zabi i Szwajcaria. Nadal nierozstrzygnięte pozostają spory terytorialne oraz kwestia gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy.

24 października Ukraina poinformowała również o przywróceniu pełnego dostępu do sieci Starlink i Starshield po kilkudniowych zakłóceniach.

Jemen i Arabia Saudyjska. 19 października Huti zaatakowali ośrodek szkoleniowy rządowych sił bezpieczeństwa w prowincji Szabwa. Według gubernatora zginęło 58 osób, a ponad 200 zostało rannych. Uderzenie nastąpiło podczas nasilających się walk między wspieranymi przez Iran rebeliantami a siłami uznawanego międzynarodowo rządu, korzystającymi z pomocy Arabii Saudyjskiej.

Dzień później Wielka Brytania ogłosiła zwiększenie wsparcia wojskowego dla Rijadu. Myśliwce RAF Typhoon mają osłaniać saudyjskie miasta i infrastrukturę przed atakami z powietrza. Londyn zapowiedział także wysłanie samolotu transportowego A400M oraz doradców wojskowych. Brytyjskie władze określiły zadania myśliwców jako defensywne, wykluczając ich udział w uderzeniach na Huti. Jednocześnie przedłużono wsparcie w tankowaniu saudyjskich samolotów w powietrzu. Decyzja zwiększa zaangażowanie państw europejskich w ochronę królestwa.

25 października koalicja pod przywództwem Arabii Saudyjskiej poinformowała o przechwyceniu dronów i pocisków nad Rijadem oraz południową częścią kraju. Huti ponowili ostrzeżenia przed korzystaniem z lotniska w saudyjskiej stolicy. Walki w Jemenie pozostają więc bezpośrednio związane z bezpieczeństwem saudyjskiej infrastruktury i komunikacji lotniczej.

Iran i cieśnina Ormuz. Dyplomaci z regionu próbowali zapobiec kolejnej eskalacji wojny. Według doniesień „The Wall Street Journal” z 22 października Stany Zjednoczone kierowały na Bliski Wschód trzecią grupę lotniskowcową oraz dodatkowy okręt desantowy z piechotą morską. Izrael przygotował plany kolejnych uderzeń. Były to przygotowania wojskowe i rozpatrywane warianty działania; doniesienia te nie oznaczały rozpoczęcia nowej kampanii nalotów. Rozmowy prowadzone z pomocą Pakistanu i Kataru odbywały się pod presją rozbudowy amerykańskich sił w regionie.

24 października irański ambasador w Islamabadzie zadeklarował gotowość do kontynuowania negocjacji w ramach porozumienia przejściowego zawartego w czerwcu. Teheran uzależniał otwarcie cieśniny Ormuz od zniesienia amerykańskiej blokady irańskich portów. Waszyngton nie zaakceptował tego warunku. Spór obejmuje zatem zarówno przyszłość irańskiego programu jądrowego, jak i swobodę żeglugi oraz możliwość eksportowania ropy przez Iran.

Strefa Gazy i Zachodni Brzeg. Pod koniec tygodnia izraelskie wojsko prowadziło dużą operację w Hebronie. Poprzedził ją atak palestyńskich napastników, w którym 23 października zginęło dwóch izraelskich żołnierzy. Izrael przedstawiał późniejsze działania jako poszukiwanie bojowników i broni. Według danych miejscowych władz, przytoczonych 25 października przez Associated Press, domy opuściło ponad 2200 Palestyńczyków, w tym blisko 300 dzieci. Operacji towarzyszyły ograniczenia przemieszczania się, zatrzymania oraz niszczenie zabudowy.

W Gazie 19 października Izrael zapowiedział stopniowe wznowienie dostaw komercyjnych po kilkudniowej przerwie związanej ze sporem o opłaty pobierane przez Hamas. Pierwszeństwo miały otrzymać towary podstawowe. Wciąż dochodziło jednak do ataków: według miejscowych służb medycznych tego samego dnia w Gazie i Chan Junus zginęło co najmniej pięciu Palestyńczyków. Izraelska armia nie odniosła się od razu do tych doniesień.

Dodatkowym problemem stało się ograniczenie pomocy żywnościowej. Światowy Program Żywnościowy poinformował 19 października, że z powodu niedoboru funduszy zmniejsza liczbę objętych wsparciem mieszkańców Gazy z 1,6 mln do 1,1 mln. Ograniczono również wielkość racji i liczbę wydawanych gorących posiłków. Organizacja szacowała, że około 1,4 mln osób nadal doświadcza braku bezpieczeństwa żywnościowego na poziomie kryzysowym lub gorszym. Poprawa dostępu do transportów nie rozwiązuje zatem problemu finansowania pomocy.

Liban. W dniach 20–22 października w Tampie na Florydzie odbywały się rozmowy wojskowych przedstawicieli Libanu i Izraela, prowadzone za pośrednictwem Stanów Zjednoczonych. Dotyczyły rozbrajania Hezbollahu, wycofywania izraelskich oddziałów oraz kontroli wykonania ustaleń. Nie ogłoszono przełomowego porozumienia. Według relacji mediów regionalnych spór obejmował zwłaszcza udział Izraela w mechanizmie nadzorującym rozbrojenie oraz wybór państw, które miałyby sprawować taki nadzór. Od rozwiązania tych kwestii zależy praktyczne wdrożenie uzgodnień dotyczących południa Libanu.

Sudan. Jednym z najtragiczniejszych wydarzeń tygodnia był atak dronowy z 19 października na targ Amiet i rejon Todach w Abyei, na spornym obszarze między Sudanem a Sudanem Południowym. Według informacji ONZ zginęło ponad 80 osób. Żołnierze misji pokojowej pomagali gasić pożary i przewozić rannych do szpitala. Zniszczeniu uległy sklepy i miejsca pracy utrzymujące miejscową ludność. Atak pogłębił zagrożenie w regionie, którego bezpieczeństwo już wcześniej zależało od obecności sił międzynarodowych.

23 października Wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka przedstawił szerszy bilans: w pierwszych trzech tygodniach października ataki dronów w Sudanie zabiły co najmniej 306 osób, a setki kolejnych zraniły. Liczba ta dotyczy całego badanego okresu, a nie wyłącznie minionych siedmiu dni. ONZ przypisywała uderzenia zarówno regularnej armii, jak i Siłom Szybkiego Wsparcia. Trafiane były domy, targowiska, szpitale, skupiska przesiedleńców oraz instalacje zapewniające dostęp do prądu i wody.

Mali. Opublikowany 19 października raport Human Rights Watch pokazał skalę przemocy towarzyszącej operacjom przeciwko ugrupowaniom islamistycznym i separatystycznym. Dokument obejmował wydarzenia od lipca, więc nie stanowi bilansu jednego tygodnia. Organizacja przypisała malijskiej armii i współdziałającemu z nią rosyjskiemu Korpusowi Afrykańskiemu zabijanie i ranienie cywilów podczas ataków oraz przetrzymywania zatrzymanych. Opisała też tortury i egzekucje pojmanych żołnierzy dokonywane przez ugrupowania zbrojne. Ustalenia oparto między innymi na rozmowach ze świadkami i analizie materiałów wizualnych. Raport zwraca uwagę na zagrożenie dla ludności w środkowym i północnym Mali, wynikające zarówno z działań ugrupowań zbrojnych, jak i operacji sił rządowych.

Mjanma. Wojsko nadal wykorzystywało przewagę w powietrzu. Niezależny portal Myanmar Now poinformował 22 października o śmierci sześciu kobiet w ataku wojskowego wiatrakowca w gminie Budalin, w regionie Sikong. Uderzenie nastąpiło we wtorek, 20 października. Wśród zabitych były matka i jej trzy córki. Ten sam portal opisał również nocny nalot w gminie Pauktaw, w stanie Rakhine, w którym zginęły dwie osoby, a sześć zostało rannych. Doniesienia wskazują na utrzymujące się zagrożenie dla mieszkańców zarówno środkowej części kraju, jak i zachodniego wybrzeża, gdzie armia walczy z Armią Arakanu.

Haiti. 21 października prezydent Salwadoru Nayib Bukele ogłosił operację mającą odnaleźć czterech wojskowych zaginionych po zasadzce w rejonie Croix-des-Bouquets. Do ataku doszło 18 października, gdy wracali z targu do bazy. Ich pojazd opancerzony został trafiony i stanął w ogniu. Według władz Salwadoru zaginieni należeli do personelu lotniczego i technicznego, wspierającego przede wszystkim ewakuacje medyczne w ramach międzynarodowej misji bezpieczeństwa. Na Haiti skierowano dodatkowych salwadorskich żołnierzy do pomocy w poszukiwaniach.

Pod koniec tygodnia pojawiły się sprzeczne informacje o losie zaginionych. „The New York Times” podał, że odnalezione ciała mogą należeć do salwadorskich wojskowych. 24 października Bukele temu zaprzeczył. Według niego cztery przekazane Salwadorczykom ciała należały do innych osób. Międzynarodowa misja nie potwierdziła identyfikacji, a żadna grupa nie przyznała się publicznie do zasadzki. Na moment zamknięcia tego zestawienia los czterech wojskowych pozostawał niewyjaśniony.

Maciej Bzura

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 25 października 2026