Prof. Michał KLEIBER: Polska w G20 już na stałe

Polska w G20 już na stałe

Photo of Prof. Michał KLEIBER

Prof. Michał KLEIBER

Redaktor naczelny "Wszystko Co Najważniejsze". Profesor zwyczajny w Polskiej Akademii Nauk. Prezes PAN 2007-2015, minister nauki i informatyzacji 2001-2005, w latach 2006–2010 doradca społeczny prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Przewodniczący Polskiego Komitetu ds. UNESCO. Kawaler Orderu Orła Białego.

Ryc.: Fabien Clairefond

zobacz inne teksty Autora

Im szybciej przystąpimy do realizacji ambitnej polityki rozwojowej, tym większa będzie nasza szansa na utrzymanie się na dłużej w gronie światowych liderów gospodarczych – pisze prof. Michał KLEIBER

.Wejście naszego państwa do grupy G20 największych gospodarek świata to niewątpliwie olbrzymi sukces. Sukces ten jest zasługą nas wszystkich, po latach powojennego cywilizacyjnego zapóźnienia, tworzących od momentu politycznej transformacji nowoczesne państwo z szybko rosnącą gospodarką. Zmniejszyliśmy dystans do najbardziej rozwiniętych gospodarek świata, a mierzony parytetem siły nabywczej nasz PKB na głowę mieszkańca rósł szybciej niż w zdecydowanej większości państw unijnych. Polski PKB przekroczył w 2025 r. bilion dolarów, plasując nas na 20. miejscu w świecie, co oznacza awans o 15 pozycji w stosunku do 1989 roku.

Nasza zasłużona satysfakcja nie zwalnia nas jednak z refleksji na temat dalszych działań. Wyzwań jest wiele i nie będzie łatwo stawiać im z powodzeniem czoła, tym bardziej że niektóre przyszłe problemy są trudno przewidywalne, cały świat wkroczył bowiem w nową epokę, zmieniającą stare reguły rozwoju. Powszechne wdrażanie nowych technologii cyfrowych, pandemia, wojna w Ukrainie i liczne inne konflikty polityczne i militarne, problemy energetyki związane z załamaniem się łańcuchów dostaw i polityką klimatyczną czy daleko idące zmiany kulturowe to początek długiej listy wydarzeń wpływających na dotychczasowe reguły funkcjonowania społeczeństw.

Zasadniczy wpływ na szybki rozwój polskiej gospodarki w ostatnich dziesięcioleciach miały relatywnie tania i dobrze wykształcona siła robocza, stabilna współpraca zagraniczna, szczególnie istotna w kontekście pewności łańcuchów dostaw, oraz umiejętność i gotowość do adaptacji zagranicznych wzorców rozwojowych. W zmieniającym się świecie cechy te przestały jednak mieć tak kluczowe znaczenie, gdyż szybko rośnie rola takich cech, jak gospodarcza innowacyjność wspierana przez własne, konkurencyjne technologie, tworzone w warunkach przemyślanych regulacji rynkowych i dostępności kapitału na różnych etapach rozwoju firm, polityka państwa, prawidłowo rozpoznająca i wykorzystująca nowo powstające strategiczne sojusze i bloki współpracy gospodarczej, czy promocja edukacji przez całe życie ze szczególnym naciskiem na umiejętności cyfrowe.

Wobec stojących przed nami przeróżnych wyzwań o trudno przewidywalnych konsekwencjach niezwykle ważna w polityce prorozwojowej jest stała ewaluacja podejmowanych działań w formie niebędącej czymś uciążliwym, lecz skutecznym narzędziem planistycznym i niezbędną co pewien czas korektą realizowanych inicjatyw. Sukcesy gospodarcze krajów azjatyckich jednoznacznie mówią nam, że rynkowa konkurencyjność nie rodzi się wyłącznie z początkowo trafnych decyzji, ale także z umiejętności porzucania po pewnym czasie nietrafionych pomysłów. Co więc powinniśmy robić, aby zapewnić sobie tempo rozwoju gwarantujące naszą przyszłą obecność w G20? Wśród niezbędnych działań powinny koniecznie znaleźć się takie, jak:

* Stała troska o najkorzystniejszą pozycję w geopolityce, niezwykle ważna w obliczu przybierającej na sile światowej rywalizacji bloków państw, ale niełatwa ze względu na powszechnie dostrzegane słabości dzisiejszej polityki UE. Łączy się z tym potrzeba naszego silniejszego wpływu na działania unijne, a w tym przede wszystkim nasze aktywne uczestnictwo w polityce bezpieczeństwa kontynentu, usuwaniu zakłóceń transatlantyckich oraz budowie konkurencyjności UE. Niezbędna jest dbałość o głęboko przemyślaną suwerenność narodową, niewykluczającą jednak świadomego cedowania części decyzji w obszarach wymagających zorganizowanej współpracy w ramach organizacji międzynarodowych takich jak NATO, UE czy WHO.

* Wypracowanie strategii odpowiadającej na pytania o nasze kreujące rozwój atuty i bariery, które musimy pokonać na drodze do sukcesu. Postawienie dobra państwa ponad doraźnym interesem politycznym i wyłączenie ze sporu politycznego kwestii priorytetowych dla długofalowego rozwoju, takich jak bezpieczeństwo, wzrost gospodarczy, rozwój energetyki, uporządkowanie i transparentność systemu podatkowego.

* Pozbycie się braku wiary we własne możliwości rozwojowe, narzuconego nam przez naszą skomplikowaną historię braku suwerenności w okresie dominacji ZSRS. Dotyczy to takich dziedzin, jak zarządzanie na wszystkich poziomach, szeroka współpraca gospodarcza w kraju i z firmami zagranicznymi, badania naukowe czy tworzenie i wdrażanie innowacyjnych technologii. Przykładowo – wielkie znaczenie przypisać trzeba suwerenności cyfrowej, czyli zdolności państwa do samodzielnego i autonomicznego działania w domenie cyfrowej. Wiele obszarów funkcjonowania państwa, a wśród nich np. administracja publiczna, ochrona zdrowia czy systemy militarne, w ogromnym stopniu bazuje na technologiach cyfrowych i utrata nad nimi kontroli oznaczałaby poważne zagrożenie.

* Konsekwentne kreowanie polityki gospodarczej w sposób zapewniający jej szybki i trwały rozwój. Kluczem są tu nie tylko decyzje polityczne podejmowane przez władze, ale także zdolne do prorozwojowej współpracy całe społeczeństwo. Musimy wspólnie zrozumieć szczegółowo nasze możliwości rozwoju w szybko zmieniającym się świecie, w którym konstytuuje się obecnie zupełnie nowy porządek i w którym państwo o takim potencjale jak nasze ma szanse na zajęcie w polityce i gospodarce prawdziwie atrakcyjnej pozycji. Wymaga to odwagi modernizacyjnej, deregulacji, mądrze prowadzonej i szeroko społecznie akceptowanej transformacji energetycznej, upowszechniania technologii cyfrowych, a robotyki i AI w szczególności, przemyślanej współpracy naszych firm na arenie międzynarodowej i wewnątrz kraju oraz gotowości do inwestowania i wspierania innowacyjności, bo właśnie te warunki są sednem globalnej rywalizacji.

* Dostosowanie do nadchodzących wyzwań naszej polityki fiskalnej, będącej podstawowym instrumentem kształtowania przez rząd procesów gospodarczych. Sytuacja fiskalna państwa jest obecnie niezwykle trudna i grozi nam nie tylko redukcja deficytu poprzez zmniejszanie wydatków, lecz także podwyższanie niektórych podatków. Sednem problemu jest oczywiście dwukrotnie większy od dopuszczalnego deficyt budżetowy i skumulowane, niezwykle wysokie zadłużenie z lat ubiegłych, czyli dług publiczny. Zaradzenie tej sytuacji jest niezbędne, a robienie tego w sposób niezagrażający wzrostowi PKB jest bardzo trudne.

* Wykorzystanie naszej rosnącej pozycji geopolitycznej, będącej wynikiem z jednej strony szybkiego w ostatnich dziesięcioleciach rozwoju gospodarczego oraz międzynarodowych osiągnięć wielu Polaków i naszych firm, a z drugiej strony wynikiem znaczenia naszego państwa dla globalnego bezpieczeństwa ze względu na nasze położenie geograficzne i trwające oraz przewidywane w przyszłości agresywne zachowanie Rosji. W tym kontekście podkreślić trzeba potrzebę integracji sektora obronnego z działalnością innowacyjną. Wymagać to będzie zasadniczego zwiększenia w całości wydatków na obronność kwot przeznaczanych na B+R, stanowiących dzisiaj wręcz symboliczną wielkość, parokrotnie mniejszą niż w innych, ważnych strategicznie państwach.

* Skuteczne prowadzenie selektywnej polityki migracyjnej chroniącej nasze bezpieczeństwo i tradycje, ale przyciągającej utalentowanych pracowników zagranicznych. Wobec fatalnych danych demograficznych, wskazujących na szybko malejącą w Polsce liczbę ludności, konieczne jest stałe uzupełnianie rynku pracy obcokrajowcami. Obserwując problemy wielu krajów z nieadaptującymi się do lokalnych warunków migrantami, należy zauważyć, że sprawa ta stanowi niełatwe wyzwanie. Aby utrzymać obecne tempo wzrostu PKB, liczba ok. 1,1 mln pracujących aktualnie w Polsce cudzoziemców powinna według ekspertów zwiększyć się do ok. 2 mln, co szczególnie ze względu na zmniejszającą się liczbę pracowników z Ukrainy wymagałoby zasadniczej korekty w polityce migracyjnej.

* Wspieranie partnerstwa nauki z biznesem. Wydatki w Polsce na B+R rosną wprawdzie zbyt powoli i są ciągle na poziomie nieporównywalnie niskim względem innych państw rozwiniętych, ale z punktu widzenia tempa rozwoju gospodarczego niemniejszym problemem jest skuteczność powiązań nauki z biznesem. A to oczywiście oznacza niską innowacyjność naszego kraju – w UE jesteśmy stale na jednym z ostatnich miejsc w oceniających to rankingach.

.W krótkim podsumowaniu powyższych problemów sparafrazujmy znane hasło Billa Clintona z jego kampanii wyborczej, nadając mu postać: „Konkurencyjność gospodarki, głupcze!”. A kluczowymi obszarami w osiąganiu tego celu są zawsze zgodne działania polityków, holistycznie łączących gospodarcze sektory na rzecz stabilnego rozwoju, tworzenie zdolności komercjalizacji innowacyjnych pomysłów, przywrócenie zasad praworządności, by zyskać zaufanie inwestorów, a także szerokie poparcie dla polityki prorozwojowej ze strony konsekwentnie przekonywanego do tego społeczeństwa. To zawsze właśnie takie są źródła konkurencyjności. Im szybciej przystąpimy do realizacji tej ambitnej polityki rozwojowej, tym większa będzie nasza szansa na utrzymanie się w gronie światowych liderów gospodarczych.

Michał Kleiber

Tekst ukazał się w nr 75 miesięcznika opinii „Wszystko co Najważniejsze” [PRENUMERATA: Sklep Idei LINK >>>]. Miesięcznik dostępny także w ebooku „Wszystko co Najważniejsze” [e-booki Wszystko co Najważniejsze w Legimi.pl LINK >>>].

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 16 października 2026