Prof. Richard OVERY: Polski los.
Hitler miał pewność, że może napaść na Polskę

TSF Jazz Radio

Polski los.
Hitler miał pewność, że może napaść na Polskę

Prof. Richard OVERY

Wybitny brytyjski historyk specjalizujący się w historii II wojny światowej i III Rzeszy. Wykłada historię na University of Exeter.

zobacz inne teksty autora

Chcąc upewnić się, że Wielka Brytania i Francja nie staną w ostatniej chwili w obronie Polski, 23 sierpnia 1939 r. zawarł Hitler pakt o nieagresji ze Stalinem. Odtąd był pewien, że mocarstwa zachodnie zrobią „teatr”, jak to nazywał, ale nie wypowiedzą wojny – pisze prof. Richard OVERY

Panuje powszechne przekonanie, że wojna przeciwko Polsce, która wybuchła 1 września 1939 r. o świcie, od zawsze mieściła się w rachubach Hitlera jako część wielkiego planu Lebensraum w Europie Wschodniej. Tymczasem rzeczywistość jest zupełnie inna. Do wiosny 1939 r. Hitler liczył, że Polskę uda się włączyć w orbitę III Rzeszy i na gruncie sojuszu antysowieckiego uczynić z niej państwo satelickie wzorem Węgier i Słowacji. Zmienił zdanie dopiero wiosną 1939 r., gdy polskie władze odmówiły renegocjowania statusu Wolnego Miasta Gdańska i zgody na budowę eksterytorialnego korytarza do Prus Wschodnich. Z dnia na dzień Polska stała się w oczach Hitlera śmiertelnym wrogiem, którego istnienia nie można było dłużej tolerować. Dlatego w kwietniu 1939 r. wydał generalicji rozkaz przygotowania inwazji, którą planował przeprowadzić jesienią.

Zmiana stosunku do Polski miała również inne przyczyny. Hitler był sfrustrowany tym, że z powodu interwencji Wielkiej Brytanii i Francji nie udało mu się doprowadzić do „małej wojny” przeciwko Czechosłowacji we wrześniu 1938 r. Po kryzysie monachijskim nie pozostawił wątpliwości, że ​​nie pozwoli się ponownie powstrzymać, gdy będzie chciał wojny. Pragnął, aby Wehrmacht poczuł krew przed większymi podbojami na Wschodzie, a skoro nie udało się z Czechami, miał nadzieję, że uda się z Polską.

Dążenie do stworzenia imperialnej przestrzeni życiowej na Wschodzie było niezmiennym punktem strategii Hitlera.

Podczas konferencji w listopadzie 1937 r. mówił członkom sztabu, że zamierza rozpocząć budowę Lebensraum od wchłonięcia Austrii i zajęcia Czechosłowacji (nie było jeszcze mowy o Polsce). Wiosną 1939 r. powiedział generałom, że Gdańsk jest elementem przestrzeni życiowej, nie celem agresji. Wydaje się, że w którymś momencie wiosną 1939 r. zdecydował, że Austria i Czechosłowacja nie wystarczą. Długa tradycja niemieckiego myślenia imperialnego, zgodnie z którą nieokreślony „Wschód” rozwiąże problemy Niemiec, ożyła. Region kolonialny i skolonizowana siła robocza – tak widział odtąd przyszłość Polski i Polaków.

Rewizja stanowiska w sprawie Polski zaważyła na decyzji o rozpoczęciu wojny. Hitler nie brał bowiem pod uwagę kolejnego kompromisu, podobnego do tego, do którego został zmuszony w 1938 r. Był zdecydowany sprowadzić Polskę do statusu kolonii, miażdżąc jej kulturę i mordując jej polityczne, intelektualne i kulturalne elity. Bez względu na to, co wydarzyłoby się na arenie międzynarodowej i na jakie ustępstwa poszliby Polacy, był zdeterminowany, aby stoczyć swoją lokalną wojnę imperialną. Chcąc upewnić się, że Wielka Brytania i Francja nie staną w ostatniej chwili w obronie Polski, 23 sierpnia 1939 r. zawarł pakt o nieagresji ze Stalinem. Odtąd był pewien, że mocarstwa zachodnie zrobią „teatr”, jak to nazywał, ale nie wypowiedzą wojny. Założenie to było całkowicie błędne, ale według wszelkich danych był niezachwiany w przekonaniu, że wojna rozegra się lokalnie, zwłaszcza że wyłączył ryzyko sowieckiej interwencji w imię ratowania pokoju.

Czy sytuacja mogła rozwinąć się inaczej? Zachodni obserwatorzy twierdzili wówczas, że Polska lepiej by na tym wyszła, gdyby dla zachowania pokoju zgodziła się ustąpić w sprawie Gdańska, eksterytorialnego korytarza i Śląska. Podobnie jak wobec Czechów rok wcześniej, Hitler niemal na pewno eskalowałby żądania za każdym razem, gdyby Polska poczyniła koncesje, tak że do jesieni miałby uzasadnione w jego mniemaniu podstawy do wszczęcia wojny. Tym razem nie zamierzał się cofnąć i wystawić na pośmiewisko przed elitą NSDAP i generalicją. Polski rząd z pewnością miał rację, że Gdańsk byłby pierwszym z serii żądań, a ulegając Hitlerowi, Polska podzieliłaby los Czechosłowacji.

Czy można było uniknąć konfliktu, gdyby Brytyjczycy i Francuzi jednoznacznie dali do zrozumienia, że pogwałcenie suwerenności Polski doprowadzi do wojny?

I we Francji i w Wielkiej Brytanii dominowała postawa ugłaskiwania Hitlera wszelkimi dostępnymi środkami, byle tylko nie dopuścić do wojny.

Jednak przez cały okres od złożenia Polsce gwarancji przez Neville’a Chamberlaina w Izbie Gmin pod koniec marca do dramatycznych dni końca sierpnia 1939 r. rząd brytyjski dokładał wszelkich starań, aby pokazać Hitlerowi, że gwarancje oznaczają dokładnie to, o czym mówią. Historycy byli surowi dla Chamberlaina, ale nie ma podstaw, by sądzić, że cofnąłby słowo dane Polsce. Wielkiej Brytanii i Francji brakowało woli udzielenia Polsce wsparcia militarnego, zresztą Polska nie była w istocie rzeczy przedmiotem ich troski; chodziło im o to, aby znaleźć sposób na powstrzymanie imperializmu Hitlera, zanim zagrozi on ich globalnej mocarstwowości.

W miesiącach poprzedzających wojnę nigdy nie było momentu, w którym impas mógł zostać przerwany. Polski rząd słusznie przeciwstawił się zastraszaniu; Hitler był zdecydowany na swoją małą wojnę o przestrzeń życiową; Wielka Brytania i Francja miały zobowiązania i nie mogły się z nich wyplątać, gdy stało się jasne, że Hitler jest nastawiony na wojnę. W rezultacie wybuchła wojna światowa, której Hitler nie chciał i której się nie spodziewał. Podbijając Polskę, dostał to, czego potrzebował – kolonialną przestrzeń życiową, zagładę polskich elit (operacja Tannenberg) oraz terytorium przeznaczone do deportacji i koncentracji Żydów. Ale wojna na szeroką skalę, jak ta z lat 1914–1918, wymagająca pełnego zaangażowania środków i bezwzględna, była czymś innym niż to, czego oczekiwał. Aby uniknąć pełnowymiarowego konfliktu, Hitler musiałby wycofać się militarnie z terytorium Polski (warunek postawiony przez Chamberlaina). A tego nie mógł zaakceptować, nie tylko z powodu reakcji opinii publicznej i wojskowych, ale także dlatego, że jego niestabilna osobowość nie potrafiła pogodzić się z porażką lub odwrotem.

Punkty zwrotne – odrzucenie przez Polskę poczynienia żądanych koncesji, gwarancje francusko-brytyjskie, wydanie przez Hitlera dowódcom sił zbrojnych rozkazu przygotowania się do wojny – nie przesądzały jeszcze o wojnie, ale drastycznie ograniczyły pole manewru.

.Polska była pierwszym państwem, które przeciwstawiło się Hitlerowi, i zapłaciła za to cenę długiej i brutalnej okupacji nie tylko przez Niemców, ale też Sowietów, którzy 17 września 1939 r. przyłączyli się do rozbioru państwa polskiego. Polska była skazana na ten los ze względu na położenie geograficzne, w kleszczach między dwoma totalitarnymi reżimami, zbyt daleko od Zachodu, by otrzymać realistyczną pomoc zarówno w 1939 roku, jak i w roku 1945, gdy została przemocą włączona do bloku sowieckiego.

Richard Overy

Pierwszy raz na Wszystko Co Najważniejsze?

Aby nie ominąć istotnych tekstów, raz w tygodniu w niedzielę rano wysyłamy newsletter. Zapraszamy do zapisania się:

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam