Jakie tematy są najważniejsze dla Polaków? [IBRiS]

Na pytanie dotyczące tego – jakie tematy są najważniejsze dla Polaków? – odpowiada najnowsze badanie przygotowane przez IBRiS. Bezpieczeństwo zewnętrzne Polski i system opieki zdrowotnej są najważniejszymi sprawami dla Polaków — wynika z badania IBRiS. Ponadto, 45,7 proc. respondentów zgadza się, że prezydentura Donalda Trumpa wzmacnia bezpieczeństwo Polski, a 66,6 proc. osób popiera jego działania na rzecz pokoju na Ukrainie.
Jakie tematy są najważniejsze dla Polaków?
.Instytut Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS poprosił badanych o wskazanie najistotniejszych dla nich spraw z zaprezentowanej listy. Najważniejszą sprawą dla respondentów było bezpieczeństwo zewnętrzne Polski – obrona narodowa, co wskazało 64,5 proc. ankietowanych.
Ta sprawa okazała się najważniejsza dla wyborców Nowej Lewicy, bo wybrało ją 87 proc. głosujących na tę partię w wyborach parlamentarnych w 2023 r. Relatywnie wysoki odsetek notowano też wśród wyborców kandydata Razem w wyborach prezydenckich w 2025 r. Adriana Zandberga (91 proc.), kandydata Konfederacji Sławomira Mentzena (82,4 proc.) i kandydata KO Rafała Trzaskowskiego (73,9 proc.). Z kolei najmniejsze poparcie sprawa bezpieczeństwa zewnętrznego miała wśród wyborców Trzeciej Drogi (38 proc.), wyborców kandydata Grzegorza Brauna (36,1 proc.) oraz kandydatki Nowej Lewicy Magdaleny Biejat (2 proc).
Na drugim miejscu wśród najważniejszych spraw znalazł się system opieki zdrowotnej, który wybrało 59,7 proc. badanych. Jako następne z kolejności wskazywano: inflację i koszty życia (39,6 proc.), gospodarkę (39,1 proc.) oraz bezpieczeństwo wewnętrzne Polski – walką z przestępczością (38,6 proc.) i niezależność energetyczną Polski (38,3 proc.). Najniższy wynik, bo 5,9 proc., przypadł rozwojowi kultury w Polsce.
Większość Polaków opowiada się za zakończeniem wojny na Ukrainie
.Badanych pytano także, czy – według nich – prezydentura Donalda Trumpa wzmacnia bezpieczeństwo Polski. Z taką opinią zgadza się 45,7 proc. respondentów (w tym 19,4 jest zdecydowanych). Według 41,4 proc. pytanych, Trump nie wzmacnia bezpieczeństwa Polski, z czego zdecydowanych jest 7,6 proc. respondentów. Odpowiedź „nie wiem/trudno powiedzieć” wskazało 12,9 proc. osób. IBRiS zapytał też ankietowanych, czy chcieliby, by „wojna w Ukrainie się skończyła, nawet za cenę rezygnacji Ukrainy z części swojego terytorium na rzecz Rosji”.
Z badania wynika, że większość respondentów (56,2 proc.) opowiada się za zakończeniem wojny na Ukrainie nawet, jeśli miałoby się to wiązać z rezygnacją Ukrainy z części jej terytorium, z czego zdecydowane zdanie w tej sprawie posiada 30,4 proc. osób. Przeciwnego zdania jest 27,2 proc. ankietowanych, a zdecydowanie za takim rozwiązaniem nie opowiada się 14 proc. respondentów. 16,6 proc. badanych nie udzieliło jednoznacznej odpowiedzi.
Dodatkowo, respondenci w większości pozytywnie oceniają działania Donalda Trumpa na rzecz pokoju na Ukrainie – 66,6 proc. zadeklarowało poparcie dla jego działań, podczas gdy sprzeciw wyraziło w tej sprawie około 20,1 proc. Odpowiedź „nie wiem/trudno powiedzieć” wskazało 13,3 proc. Dane zostały zaprezentowane podczas konferencji „Horyzont IBRiS” w dniu 25 sierpnia w Warszawie. Badanie zostało przeprowadzone w dniach 20-21 sierpnia 2025 roku na reprezentatywnej grupie 1100 dorosłych Polaków, metodą CATI.
Kryzys mieszkaniowy trwa w najlepsze
.Dobrze znamy te dane. Ponad połowa młodych Polaków wciąż jest skazana na mieszkanie z rodzicami. Oprocentowanie kredytów mamy najwyższe w Europie. Coraz więcej Polaków wpada w lukę czynszową, zarabiając za mało, żeby móc wynająć mieszkanie, a za dużo, żeby móc liczyć na pomoc od państwa – pisze Paulina MATYSIAK.
Kampanijne tarapaty Karola Nawrockiego sprawiły, że głównym tematem polskiej polityki na chwilę znowu stała się kwestia mieszkaniowa. To może nawet dobrze. Bo historia ze znanym już każdemu Polakowi panem Jerzym pokazuje jedną z patologii wokół mieszkań od zwykłej, ludzkiej, osobistej strony.
Zwykle o kryzysie mieszkaniowym mówi się na poziomie wielkich procesów, państwowych programów budownictwa, statystyk, dostępności kredytów, wielkich funduszy wykupujących mieszkania, REIT-ów, skupowania mieszkań przez kilka procent najbogatszych Polaków itd. Oczywiście politycy i eksperci poruszający ten problem starają się zawsze zobrazować go, pokazać indywidualną perspektywę, młode małżeństwo, którego nie stać na własne mieszkanie, czy człowieka oddającego połowę pensji na czynsz. Ale to barwne porównania. A teraz dostaliśmy konkretnego człowieka i konkretną historię. I dlatego tak bardzo ta historia rezonuje.
W dodatku w tej historii splata się kilka różnych patologii związanych z mieszkaniami. Prywatyzacja mieszkań komunalnych, które powinny być dostępne właśnie dla takich ludzi jak pan Jerzy, a po ich śmierci służyć innym potrzebującym. Gromadzenie mieszkańprzez ludzi bogatszych kosztem ludzi biedniejszych. Wykorzystywanie sztuczek prawnych do tworzenia coraz bardziej karkołomnych konstrukcji służących zdobyciu lokum. Ale także bierność i brak narzędzi aparatu państwowego. Notariusze, sądy, urzędy miejskie – nikt nie jest w stanie reagować i przynajmniej sprawdzić, czy sporządzane umowy i dokonywane transakcje na pewno są w interesie obu stron albo nie naruszają interesu społecznego.
.Rządzący dziś politycy oczywiście zapowiedzieli szereg działań i zmian w prawie, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że to tylko teatr na potrzeby kampanii wyborczej i tuż po niej wszyscy o tym zapomną. A tymczasem byłoby dobrze, gdyby na polecenie premiera Donalda Tuska ministrowie naprawdę znaleźli rozwiązania lepiej chroniące starszych ludzi przed utratą mieszkań. Gdyby w sejmie naprawdę pojawiła się ustawa zakazująca sprzedawania lokali komunalnych. I gdyby za taką ustawą naprawdę zgodnie zagłosowali wszyscy parlamentarzyści.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/paulina-matysiak-mieszkanie-prawem-nie-towarem/
PAP/MJ