Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku

Muzeum Józefa Piłsudskiego

Dnia 4 stycznia 1936 r., uchwalono ustawę o utworzeniu Muzeum Józefa Piłsudskiego w Belwederze. Na realizację ten akt prawny czekał jednak 84 lata, do momentu otwarcia Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku.

Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku

.Dnia 4 stycznia 1936 r. uchwalono ustawę o utworzeniu muzeum Józefa Piłsudskiego w Belwederze, która weszła w życie 17 stycznia. Akt prawny określał zasady dotyczące zarządu, pieczy i funkcjonowania muzeum. Zarząd nad muzeum miał sprawować Minister Spraw Wojskowych.

Belweder, w którym Józef Piłsudski pracował i zmarł, został uznany za „przybytek narodowy”. „Pałac Belwederski w Warszawie wraz z otaczającym go dziedzińcem i parkiem oddaje się w zarząd i wieczyste użytkowanie »Muzeum Józefa Piłsudskiego w Belwederze« z obowiązkiem pieczy nad nim i przechowania go dla potomności w stanie nienaruszonym” – napisano w art. 3 ustawy.

Placówki nie udało się uruchomić do wybuchu II wojny światowej. Dopiero po 84 latach, w 2020 r., otwarte zostało Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku. W latach PRL Józef Piłsudski pozostawał wrogiem numer jeden dla komunistycznych władz. Jeśli ukazywały się publikacje na jego temat, miały charakter jednoznacznie krytyczny i służyły dyskredytowaniu zarówno jego osoby, jak i prowadzonej przez niego polityki. Jakiekolwiek pozytywne upamiętnienie Marszałka było nie do pomyślenia. Dopiero przemiany polityczne w Europie Środkowo-Wschodniej zapoczątkowane w 1989 r. otworzyły drogę do rewizji tej narracji i stopniowego przywracania Piłsudskiego do publicznej pamięci.

Córki Piłsudskiego – Jadwiga i Wanda – na początku lat 90. podjęły się upamiętnienia Piłsudskiego i jego dokonań oraz utworzenia muzeum jego imienia. Powstała Fundacja Rodziny Józefa Piłsudskiego, która postawiła sobie za cel ochronę i udostępnianie społeczeństwu pamiątek po Piłsudskim, popularyzację jego osoby, myśli politycznej i zasług dla Polski. Droga do stworzenia muzeum okazała się jednak mozolna i pełna przeszkód.

Fundacja podjęła kroki w kierunku odzyskania rodzinnego dworku „Milusin” w Sulejówku, w którym rodzina Piłsudskich mieszkała w dwudziestoleciu międzywojennym. – Nie było to łatwe, dlatego że nieruchomość została skomunalizowana, a w dworku działało wówczas przedszkole, które trzeba było przenieść. Należało postępować delikatnie, co zabrało trochę czasu – powiedział Jacek Rusiecki, prezes zarządu Fundacji Rodziny Józefa Piłsudskiego w latach 2009-19. – Fundacja została powołana z myślą o tym, żeby zarządzała tym terenem, z przeznaczeniem docelowo na muzeum. Kolejnym krokiem było odrestaurowanie dworku, co nastąpiło na początku XXI w. – dodał.

Muzeum otwarte na 100. rocznicę Bitwy Warszawskiej

.Sam dworek „Milusin” okazał się jednak zbyt mały na muzeum. Placówka oprócz eksponowania prywatnych rzeczy Marszałka miała prezentować jego wieloletnią walkę o odzyskanie niepodległości, później o kształt granic, a w wolnej Polsce działalność polityczną. Fundacja rozpoczęła więc starania o budowę nowego budynku w sąsiedztwie dworku. – W 2008 r., w 90. rocznicę odzyskania niepodległości, została podpisana umowa z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego o wspólnym powołaniu muzeum. To był ewenement, bo muzeum miało charakter mieszany, a mianowicie instytucji prywatnej (jaką jest Fundacja Rodziny Józefa Piłsudskiego) i ministerstwa – wyjaśnił Jacek Rusiecki.

Przystąpiono do projektowania muzeum i rozpoczęto starania o środki na jego budowę. – Składaliśmy wnioski o fundusze unijne i państwowe. Wpisano nas na listę kluczowych projektów, ale później, jak zmienił się rząd, uznano, że jesteśmy politycznie naznaczeni, i wyrzucono nas z tej listy kluczowych projektów – wspominał Jacek Rusiecki. – Ostatecznie udało się uzyskać dla tego przedsięwzięcia rządowy, wieloletni program finansowania – dodał.

Aby nie zdominować otoczenia dworku „Milusin” i sąsiadujących z nim zabytkowych budynków, większa część budynku muzealnego znajduje się pod ziemią. Nad ziemią są tylko biura, pomieszczenia pomocnicze i hol główny.

– Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku zostało formalnie powołane do życia w 2009 r. Pierwotnie miało być otwarte w 2014 r., w 100. rocznicę wejścia Kadrówki do Królestwa Polskiego, ale się nie udało. Kolejnym terminem była 100. rocznica odzyskania niepodległości w 2018 r., ale to też się nie udało. Ostatecznie oficjalnie otwarto je dopiero 15 sierpnia 2020 r., w 100. rocznicę Bitwy Warszawskiej – tłumaczył Rusiecki. Od otwarcia do dziś odwiedziło je niemal 300 tys. osób.

Kompleks muzealny tworzą trzy budynki zabytkowe, jeden nowy oraz ogród otaczający dworek „Milusin”. „Wystawa stała »Dla Rzeczypospolitej. Józef Piłsudski 1867–1935« to chronologiczna opowieść o Józefie Piłsudskim i epoce, w której żył. Składa się z pięciu galerii poświęconych kolejnym okresom życia i działalności: Ziuk, Wiktor, Komendant, Naczelnik, Marszałek. Szósta galeria, Symbol, prezentuje szeroko rozumiane i wieloaspektowe dziedzictwo Józefa Piłsudskiego” – napisano na stronie muzeum. „Ekspozycja ma powierzchnię 2100 metrów kwadratowych i znajduje się w podziemnej hali. Zbudowana została na dwóch poziomach połączonych przestrzenią centralną. Na wystawie pierwszoplanową rolę odgrywają eksponaty, których przekaz uzupełniają infografiki, reprodukcje, cytaty, światło, dźwięk oraz prezentacje multimedialne” – napisano w dalszej części informacji.

Setna rocznica przewrotu majowego w 2026 r.

.Kilkadziesiąt metrów od budynku głównego muzeum znajduje się dworek „Milusin”, do którego rodzina Piłsudskich wprowadziła się w 1923 r. Dom został zaprojektowany przez architekta Kazimierza Skórewicza w popularnym wówczas stylu nawiązującym do architektury polskich dworów. Gdy Marszałek zrezygnował z pełnienia funkcji państwowych, dom w Sulejówku stał się miejscem jego pobytu. Dworek „Milusin” jest również udostępniony do zwiedzania. W 2015 r. wróciły do niego oryginalne przedwojenne meble, które zostały odnalezione w ośrodku Ministerstwa Obrony Narodowej w Helenowie.

– Rok 2026 w Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku upłynie pod znakiem setnej rocznicy przewrotu majowego – jednego z najbardziej dramatycznych momentów w historii II Rzeczypospolitej. W maju muzeum otworzy wystawę plenerową, która zaprosi odbiorców do spojrzenia na wydarzenia sprzed wieku nie tylko jako na polityczny przełom, lecz przede wszystkim jako na starcie dwóch odmiennych wizji odpowiedzialności za odrodzone państwo – powiedziała Agata Grochowicka z Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku.

– W centrum opowieści znajdą się Józef Piłsudski i Stanisław Wojciechowski, dawni przyjaciele, towarzysze walki o niepodległość, ludzie, których przez lata łączyły wspólne ideały, wiara w wolną Polskę i potrzeba budowy silnego, sprawiedliwego państwa. W maju 1926 r. ich drogi rozeszły się jednak bezpowrotnie. Stanęli po przeciwnych stronach barykady – tłumaczyła Grochowicka. – To będzie opowieść o odpowiedzialności i o cenie ideałów, ale także o rozpadzie przyjaźni i dramatycznych wyborach ludzi, których łączyło jedno marzenie – niepodległa Polska. Wystawa postawi pytania, które pozostają aktualne do dziś: czym jest służba państwu oraz jak decyzje jednostek kształtują los wspólnoty – dodała.

Jeden z ojców polskiej niepodległości

.Józef Piłsudski był działaczem niepodległościowym, politykiem i wojskowym, jednym z głównych twórców odrodzonego państwa polskiego. Urodził się 5 grudnia 1867 r. w ziemiańskiej rodzinie na Wileńszczyźnie. Już w trakcie studiów zaangażował się w działalność konspiracyjną. W 1887 r. pod zarzutem udziału w przygotowaniach zamachu na cara Aleksandra III został aresztowany i zesłany na Syberię. Zaraz po powrocie związał się z ruchem socjalistycznym, co przypłacił ponownym aresztowaniem i więzieniem (m.in. w osławionym X Pawilonie warszawskiej Cytadeli). Jako jeden z liderów Polskiej Partii Socjalistycznej za główny cel postawił odzyskanie przez Polskę niepodległości. Nadziei na osiągnięcie tego celu upatrywał w konflikcie między mocarstwami, które dokonały rozbiorów Polski.

Jeszcze przed wybuchem I wojny światowej postawił na Niemcy oraz Austro-Węgry i z pomocą władz tego drugiego kraju w 1914 r. zorganizował Legiony Polskie, które wzięły udział w walkach z wojskami rosyjskimi. Kiedy jednak szala zwycięstwa zaczęła się przechylać na stronę ententy, Piłsudski doprowadził do tzw. kryzysu przysięgowego. Za odmowę złożenia przysięgi na wierność Niemcom w 1917 r. został internowany w Magdeburgu. Wolność odzyskał dzięki wybuchowi rewolucji w Niemczech. 10 listopada 1918 r. przyjechał do Warszawy i przejął władzę cywilną oraz wojskową z rąk Rady Regencyjnej. Jako Naczelnik Państwa (od 22 listopada 1918 do końca 1922) odegrał kluczową rolę w organizacji Wojska Polskiego oraz w wojnie z Rosją bolszewicką.

W 1923 r. Józef Piłsudski wycofał się z życia politycznego, jednak zachował wpływy w armii. Z poparciem wojska w maju 1926 r. przeprowadził zamach stanu i ponownie przejął realną władzę w państwie. Doprowadził do ograniczenia roli parlamentu, a w szczytowym momencie walki z opozycją wtrącił jej przywódców (bez wyroku sądowego) do wojskowej twierdzy w Brześciu. Zmarł 12 maja 1935 r. w Warszawie. Został pochowany na Wawelu. Do dziś pozostaje jednym z centralnych punktów sporów o historię i politykę II RP.

Lekcje Józefa Piłsudskiego dla Polski AD 2025

.Niezależnie od okoliczności Józef Piłsudski nie godził się na to, by porzucić marzenia o Polsce silnej i znaczącej, mającej swoją misję historyczną do zrealizowania. Jeśli uznamy to podejście za megalomanię i złudzenie, to pozostanie nam polityka „ciepłej wody w kranie” – pisze prof. Marek KORNAT na łamach „Wszystko co Najważniejsze”.

Historii Polski bez Józefa Piłsudskiego w koronnej roli przywódcy narodu i głównego twórcy niepodległego państwa napisać się nie da, a jeśli już ktoś taki zamysł by powziął, byłaby to historia sfałszowana bądź spreparowana. Bezsprzecznie był on jednym z największych mężów stanu w historii Polski, a w dziejach porozbiorowych – bezspornie największym. Oczywiście nie sposób zestawiać Piłsudskiego z wielkimi polskimi władcami, np. Bolesławem Chrobrym czy Janem III Sobieskim, bo żył w zupełnie innych realiach. Trudno też porównywać go do przywódców duchowych, takich jak Jan Paweł II, Stefan Wyszyński czy August Hlond, ponieważ ich przywództwo miało inny wymiar i charakter (duchowy). Trudno wreszcie zestawiać go z osobistościami uprawiającymi politykę polską w realiach narodowej niewoli, jak Adam Jerzy Czartoryski.

Nie sposób nie zaznaczyć już na wstępie, że zagadnienia polityki zagranicznej i spraw międzynarodowych to taki obszar działania państwa, w którym aktualność myśli Józefa Piłsudskiego wyraża się najmocniej, chociaż minęło już 90 lat od jego śmierci.

Upływ czasu przyniósł wielkie zmiany, ale Polska pozostaje niezmiennie w tym samym położeniu – między Niemcami a Rosją. Teza Naczelnika, że Polska leży między tymi mocarstwami i poddać się żadnemu z nich nie powinna, bo to oznacza zrzeczenie się przez nią swojej misji historycznej – okazuje się nieprzemijająca. I to jest nieustające wyzwanie. Teza Juliusza Mieroszewskiego, głosząca, że położenie geopolityczne Polski fundamentalnie zmieni się po wyzwoleniu narodów Ukrainy, Litwy i Białorusi spod panowania imperium sowieckiego, niestety nie potwierdziła się. Nastąpiła pożądana emancypacja tych narodów, ale Rosja wciąż pełni rolę głównej siły w Europie Wschodniej, a los Ukrainy obecnie jest przedmiotem ciężkich zmagań, których wyniku nie znamy. Na Zachodzie, owszem, toczy się proces tzw. integracji europejskiej, który przybrał postać usiłowań zbudowania europejskiego superpaństwa, mającego przezwyciężyć ideę państwa narodowego. Organizatorem tego procesu (przy określonym udziale Francji) są Niemcy. W związku z powyższym nie nastąpiło wyjście Polski z położenia, które determinuje sąsiedztwo z Niemcami i Rosją.

Z myśli i dokonań marszałka Piłsudskiego można dziś wyciągnąć cenną lekcję. Przede wszystkim uczył on, że Polska powinna budować swoją możliwie silną pozycję w tym regionie geopolitycznym, w którym się znajduje. Na Zachodzie nie zdobędzie pozycji równej Niemcom czy Francji, nie wspominając już o globalnym naonczas mocarstwie, jakim była Wielka Brytania. Pozycję swoją musi zdobywać w Europie Wschodniej. Wcale nie oznacza to odwrócenia od Zachodu. Ale awans Polski w hierarchii międzynarodowej wymaga umiejętnej polityki wschodniej i regionalnej (na obszarze Międzymorza).

W latach 1919–1920 Piłsudski chciał przebudować Europę Wschodnią (oczywiście po myśli Polski i w drodze osłabienia Rosji). To był jego plan maksimum. Kiedy ta koncepcja upadła, wszedł w życie „plan B” (który Piłsudski zakładał w rezerwie), a była nim inkorporacja określonych terytoriów wschodnich do Rzeczypospolitej, co stało się faktem po pokoju ryskim. Naczelnik Państwa nie uważał go za swoje dzieło, ale też nie uczynił nic, aby go udaremnić.

.Józef Piłsudski głosił, że należy liczyć przede wszystkim na własne siły, a dopiero potem na sojuszników. To niezwykle ważna lekcja. Nie oznacza to, że mamy nie szukać sojuszników, nie starać się umacniać zawartych przymierzy. Chodzi o to, aby dostrzegać ich problematyczność. Piłsudski to potrafił. Powiedział pod koniec 1932 r. do francuskiego generała Charles’a d’Arbonneau: „Francja nas porzuci, Francja nas zdradzi”.

PAP/Tomasz Szczerbicki/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 4 stycznia 2026