Margot ROUSSEAU: Konserwatywny komisarz Maigret roni łzę nad dawnym porządkiem

Konserwatywny komisarz Maigret roni łzę nad dawnym porządkiem

Photo of Margot ROUSSEAU

Margot ROUSSEAU

Filozof i historyk kina. Żyje między Paryżem a Aix-en-Provance. Swoje przemyślenia publikuje na Instagramie, tworząc unikalny esej wizualny.

Maigret i sprawa Saint-Fiacre, którą polecam obejrzeć w klasycznej wersji z Jeanem Gabinem, to mistrzowski kryminał – film, który jeszcze broni starego porządku, ale nie pozostawia już żadnych złudzeń co do jego losu. Ten porządek obumarł.

Świat komisarza Maigret

.Oryginalna powieść Maigret et l’affaire Saint-Fiacre (1932) jest znakomitym przykładem simenonowskiej krytyki współczesnego społeczeństwa. Simenon robi to z właściwej sobie pozycji – pesymisty i naturalisty, który nie wierzy ani w postęp, ani w moralne odrodzenie świata.

Komisarz Maigret przybywa do swojej rodzinnej wioski, gdzie jako dziecko był ministrantem, a jego ojciec pełnił funkcję zarządcy w majątku hrabiego. Miejsca pozornie pozostają te same, ale dawnego świata już nie ma. Nie żyje ani hrabia, ani stary Maigret. Została jedynie hrabina – do której, mimo różnicy wieku, komisarz musiał coś czuć jako dorastający chłopak.

Wytrawny czytelnik klasycznego kryminału szybko domyśli się, kto zginie. Tak, hrabina. Zamordowana w sposób nietypowy: wiadomością o rzekomym samobójstwie własnego syna.

Jean Gabin w roli Maigreta genialnie oddaje postać łącznika między dawnym a nowym światem: człowieka, który pamięta miarę, odpowiedzialność i hierarchię, ale wie, że nie da się ich po prostu przywrócić.  To pozycja obowiązkowa dla każdego konserwatywnego odbiorcy kultury, który nie szuka pocieszenia, lecz prawdy.

Świat bez ojca

W powieści Georges’a Simenona Maigret i sprawa Saint-Fiacre (1932), a także w jej filmowej adaptacji z 1959 roku w reżyserii Jeana Delannoya z Jeanem Gabinem w roli głównej, komisarz Jules Maigret jawi się jako obrońca figury ojca – symbolu odpowiedzialności, miary i dawnego porządku społecznego.

Poprzez swoje śledztwo Maigret broni pamięci zmarłych ojców: własnego, Évariste’a, lojalnego intendenta majątku, oraz hrabiego de Saint-Fiacre, patriarchy rodu. Te figury opiekuńcze kontrastują z dekadencją młodego pokolenia. Maurice, rozpuszczony dziedzic, ucieka od obowiązków w hazard, podczas gdy Gautierowie – chciwi manipulatorzy – przejmują władzę poprzez finansowe oszustwa.

W kontekście powieści noir Maigret sprzeciwia się występkom współczesnych, którzy porzucili dawny paradygmat moralny. Noir – gatunek naznaczony melancholią i moralną ambiwalencją – czyni z detektywa samotnego strażnika etyki w świecie pozbawionym zasad. Simenon krytykuje tu Francję okresu międzywojennego, gdzie kryzys gospodarczy i awans burżuazji osłabiają tradycyjne wartości lojalności. Maigret, empatyczny obserwator, demaskuje te wypaczenia, opłakując upadek świata ojców – porządku harmonijnego, choć hierarchicznego, w którym odpowiedzialność temperowała chaos.

W filmie z Gabinem motyw ten zyskuje głębię wizualną. Zmęczony komisarz powraca do Saint-Fiacre, a zrujnowany zamek staje się symbolem profanacji pamięci. Kolacja podejrzanych przeobraża się w scenę konfrontacji z nowoczesną hipokryzją. Maigret, archetyp bohatera noir, broni dawnego paradygmatu i staje się głosem sumienia wobec nieuchronnego upadku. To nostalgia za miarą – za światem, w którym figura ojcowska gwarantowała stabilność – przeciwstawiona absurdowi nowoczesności.

Jak bowiem żyć w świecie, w którym ojcowie już są martwi, a w ich miejsce pojawili się wewnętrznie puści, nieodpowiedzialni hedoniści?

Śmierć w kościele

W tej powieści oraz w jej filmowej adaptacji w reżyserii Jeana Delannoya z Jeanem Gabinem kontekst sakralny wpisany w konstrukcję zbrodni ujawnia proces desakralizacji sacrum oraz wypaczoną symbolikę pokuty. Zbrodnia psychologiczna, dokonana za pomocą fałszywej informacji, zyskuje głębię dzięki osadzeniu w rytuale religijnym, stając się oskarżeniem moralnego upadku nowoczesności.

W powieści śmierć następuje podczas mszy w Dniu Zadusznym – czasie pamięci, refleksji i uniżenia wobec śmierci. Anonimowy list zapowiada tragedię, a fałszywa notatka wsunięta do mszalika hrabiny, informująca o rzekomym samobójstwie syna, wywołuje u niej śmiertelny zawał serca. Sakralny kontekst potęguje akt profanacji: pobożność ofiary, będącej figurą schyłku arystokracji, obraca się przeciwko niej, podczas gdy Gautierowie unikają jakiejkolwiek kary.

W filmie akcja zostaje przeniesiona na Środę Popielcową, co jeszcze mocniej wzmacnia symbolikę pokuty i marności ludzkiej. Manipulacja psychologiczna profanuje rytuał i ujawnia nowoczesne zło, które atakuje nie ciało, lecz duszę.

Maigret, jako trzeźwy i cierpiący świadek, dostrzega świat nieodwracalnie zepsuty – świat, w którym sacrum nie koi już człowieka, lecz obnaża moralną kruchość społeczeństwa. Stara hrabina w kościele nie zaznaje uzdrowienia. Spotyka ją śmierć. I to właśnie ona – nie zbrodniarz – zostaje ofiarą rytuału. Ten gest ostatecznie podkreśla bezduszność współczesnego świata, w którym nawet świętość nie chroni już przed złem.

Komisarz Maigret i makabryczna kolacja

Scena zgromadzenia podejrzanych – makabryczna kolacja zorganizowana niemal obok ciała hrabiny – odwołuje się do klasycznej konwencji powieści detektywistycznej, szczególnie tej znanej z twórczości Agathy Christie. U Christie, jak w Zbrodni w Orient Expressie czy Dziesięciu małych Murzynkach, takie zgromadzenie stanowi punkt kulminacyjny narracji: detektyw demaskuje winnych i ujawnia, że pod fasadą porządku społecznego kryje się zbrodnia. Wskazanie sprawcy przywraca sprawiedliwość, oferuje katharsis i odbudowuje harmonię. Świat wraca do normy, rozum triumfuje nad chaosem.

U Simenona motyw ten przybiera jednak zupełnie inny, znacznie mroczniejszy obrót. Nie jest to triumf rozumu, lecz akt oskarżenia gnicia nowoczesności. Maurice organizuje zgromadzenie nie po to, by przywrócić porządek, lecz by obnażyć skalę rozpadu. Ujawniona zostaje nie tylko wina Gautierów – chciwych manipulatorów – lecz także upadek całego społeczeństwa: rozwiązłość arystokracji, hipokryzja klasy średniej i erozja podstawowych wartości.

Zbrodnia psychologiczna, oparta na subtelnej manipulacji, odsłania istotę nowoczesnego zła. W międzywojennej Francji, osłabionej kryzysem, lojalność zostaje zastąpiona przez chciwość. Maigret pozostaje jedynie obserwatorem. Nikogo nie aresztuje, nie domyka sprawy. Prawo okazuje się bezsilne wobec moralnej szarości świata, co nadaje całej scenie wymiar głęboko fatalistyczny.

To kolacja, po której nic nie wraca do normy. I właśnie dlatego jest tak przerażająca.

Margot Rousseau

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 17 stycznia 2026