Chiny grożą Japonii konsekwencjami za „pobłażanie tajwańskim prowokacjom”

Chińskie MSZ potępiło 9 marca 2026 r. wizytę premiera Tajwanu Cho Jung-taia w Japonii, ostrzegając rząd w Tokio przed konsekwencjami za „pobłażanie prowokacjom”. Chiny uznają wyspę za swoje terytorium i sprzeciwiają się kontaktom zagranicznym jej władz. Według Japonii wizyta miała charakter prywatny.
Chiny grożą Japonii konsekwencjami
.Osoba ta (Cho Jung-tai – przyp. red.) żywiła niecne zamiary. Działając ukradkiem, udała się do Japonii, by angażować się w sztuczki mające na celu dążenie do tak zwanej niepodległości (Tajwanu – przyp. red.) – powiedział rzecznik MSZ w Pekinie na briefingu prasowym. Podkreślił, że Chiny zdecydowanie sprzeciwiają się „haniebnym interesom tego rodzaju”, a „lekkomyślność (władz Japonii – przyp. red.) na pewno będzie miała swoją cenę, którą w całości poniesie strona japońska”.
Cho Jung-tai udał się do Japonii w pierwszej dekadzie marca 2026 r., aby kibicować tajwańskiej drużynie w turnieju World Baseball Classic. Sekretarz japońskiego rządu Minoru Kihara oświadczył w dniu 9 marca 2026 r., że wizyta ta miała charakter prywatny, i zaprzeczył, by doszło do jakichkolwiek kontaktów między przedstawicielami japońskiego rządu a tajwańskim politykiem.
Tokio utrzymuje z Tajwanem bliskie relacje nieformalne
.Według mediów w Tajpej była to pierwsza podróż urzędującego premiera do Japonii od czasu zerwania formalnych stosunków dyplomatycznych w 1972 r. W 2022 r. Japonię odwiedził ówczesny wiceprezydent, a obecny prezydent Tajwanu Lai Ching-te. Chiny potępiają zagraniczną aktywność tajwańskich władz. Mimo uznawania polityki jednych Chin Tokio utrzymuje z Tajwanem bliskie relacje nieformalne.
Napięcie w relacjach Pekin-Tokio jest najwyższe od lat po deklaracji premier Japonii Sanae Takaichi z listopada ub.r., że atak Chin na Tajwan stanowiłby dla Tokio „zagrożenie egzystencjalne”, co uzasadniałoby reakcję japońskich Sił Samoobrony. Do tych słów w dniu 8 marca 2026 r. odniósł się szef chińskiej dyplomacji Wang Yi podczas dorocznej konferencji prasowej, pytając retorycznie: „Czy tak zwane prawo do zbiorowej samoobrony nie oznacza przypadkiem wymazania pacyfistycznej konstytucji (Japonii – przyp. red.), która nakazuje zrzeczenie się prawa do prowadzenia wojny?”.
Polityka Chin wobec „niespokojnych” regionów
.Na temat nowej konfrontacyjnej polityki zagranicznej Chin, na łamach “Wszystko Co Najważniejsze” pisze Jagannath P. PANDA w tekście “Chiny tracą starannie budowane przewagi konkurencyjne. Zmierzają w stronę totalitaryzmu“. Autor przypomina w nim, iż jednym z głównych celów jakie przewodniczący Xi Jinping postawił dla Chin na najbliższe dekady jest pełne zjednoczenie Tajwanu z Chinami kontynentalnymi. Ekspert ds Dalekiego Wschodu zwraca również uwagę na politykę ChRL wobec tzw. niespokojnych regionów takich jak Tybet, czy Sinciang.
“Pomimo aktualnych wewnętrznych problemów Chin Xi i KPCh są zjednoczeni w swojej nieugiętości wobec „niespokojnych” regionów takich jak Tybet, Sinciang i Hongkong. Aby wzmocnić swoje uznanie w kraju, Xi odwiedził wszystkie trzy regiony w ciągu ostatniego roku: Tybet – pierwsza od trzydziestu lat wizyta prezydencka (lipiec 2021); Hongkong – pierwsza od około dwóch lat podróż Xi poza Chiny kontynentalne (czerwiec 2022); oraz Sinciang – pierwsza od ośmiu lat wizyta w tej prowincji (lipiec 2022). W szczególności przemówienie Xi w Hongkongu z okazji dwudziestej piątej rocznicy powrotu pod panowanie Chin podkreśliło udane zastosowanie doktryny „jeden kraj, dwa systemy” i odrzucenie każdego „niepatrioty”, co jest wyraźnym nawiązaniem do kryzysu tajwańskiego. Tym samym kampania Xi na rzecz zjednoczenia z Tajwanem prawdopodobnie otrzyma odnowiony mandat”.
”Pekin zapewne podwoi wysiłki na rzecz budowy własnej osi globalnej. Przykładem jest milczące poparcie Chin dla wojny Rosji z Ukrainą, mimo że osłabiła ona pozycję Pekinu w Europie. Świadczy o tym również stawanie Chin w obronie Korei Północnej, izolowanego na arenie międzynarodowej i samozwańczego państwa nuklearnego, mimo że Pekin od dawna żywi obawy w związku z posiadaniem przez Pjongjang broni atomowej. Jednak stabilność Pjongjangu i wpływy USA na Półwyspie Koreańskim pozostają obawami nadrzędnymi”.
.”W tym kontekście dążenie Chin do zjednoczenia globalnego Południa poprzez środki takie jak Szanghajska Organizacja Współpracy (SOW) – które mają na celu przeciwdziałanie zainicjowanej przez USA „ekskluzywnej kliki” (np. Czterostronnego Dialogu Bezpieczeństwa, w skrócie zwanego „Quad”) i „kolorowej rewolucji”, szczególnie w regionie Indo-Pacyfiku – będzie wspierać wysiłki Xi zmierzające do obalenia istniejącego porządku, jak to zostało przedstawione we wspólnym oświadczeniu Rosji i Chin na początku tego roku” – pisze Jagannath P. PANDA.
PAP/Krzysztof Pawliszak/MJ







