Firmy doradcze i banki ogłaszają ewakuację swoich biur z Dubaju

Firmy doradcze i banki, m.in. Deloitte, PwC, Citigroup i Standard Chartered, tymczasowo zamknęły lub ewakuowały 11 marca 2026 r. swoje biura w Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Iran zagroził 11 marca 2026 r., że zaatakuje powiązane z USA instytucje finansowe i banki na Bliskim Wschodzie.
Firmy doradcze i banki ogłaszają ewakuację swoich biur z Dubaju
.Amerykański bank Citigroup i brytyjski Standard Chartered rozpoczęły 11 marca 2026 r. ewakuację swoich biur w Dubaju i poleciły pracownikom pracę zdalną – przekazała agencja Reutera. Na taki sam krok zdecydowała się brytyjska firma doradcza Deloitte – dodała agencja AFP.
Brytyjski PwC zamknął do końca tygodnia wszystkie biura w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Arabii Saudyjskiej, Kuwejcie i Katarze. Iran zaatakuje powiązane z USA oraz Izraelem instytucje finansowe i bankowe na Bliskim Wschodzie – ostrzegł 11 marca 2026 r. rzecznik połączonego dowództwa irańskich sił zbrojnych Ebrahim Zolfakari. Zapowiedź była reakcją na nocny amerykańsko-izraelski atak na jeden z banków w Teheranie.
USA i Izrael od 28 lutego bombardują Iran, który w odpowiedzi atakuje Izrael i państwa Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam amerykańskie bazy, jak i w cele cywilne. Wojna nadszarpnęła pozycję Dubaju jako wiodącego centrum finansowego regionu, wywołując obawy o odpływ kapitału z tego miasta, zwolnienia i przenoszenie firm do innych lokalizacji – skomentował Reuters.
Dubaj w 2004 r. założył specjalną strefę ekonomiczną Dubai International Financial Centre (DIFC), w której działa blisko 300 banków, ponad 100 funduszy hedgingowych i 500 innych firm finansowych. Emirat Dubaju promuje rozwój tych instytucji, starając się zyskać pozycję jednego z globalnego centrum finansowego.
Iran, amerykańska „Ukraina”?
.Koalicja USA-Izrael posiada miażdżącą przewagę wojskową nad Iranem. Siły powietrzne prawie tam nie istniały, obrona przeciwlotnicza była dziurawa i dziś można stwierdzić, że koalicja uzyskała całkowitą dominację w powietrzu. Tak samo wygląda sytuacja w przypadku marynarki wojennej. Szkopuł w tym, że dominacja w powietrzu i na morzu nie jest wystarczająca, by zmusić Iran do kapitulacji. Dowodzą tego doświadczenia wielu wojen – pisze prof. Kazimierz DADAK
Donald Trump jako kandydat na urząd prezydenta nieustannie obiecywał, że za jego rządów nie będzie „wojen bez końca”. Jego hasło „America First” skupiało uwagę na sprawach wewnętrznych, dzięki czemu Stany Zjednoczone miały ponownie stać się, jak on sam głosił, „wielkie”. Wojna z Iranem nie tylko podważa te obietnice, ale może stać się tak wielkim wyzwaniem dla Waszyngtonu, jak dla Kremla stała się wojna z Ukrainą.
.Władimir Putin najechał Ukrainę, mając nadzieję, że zwycięstwo przyjdzie szybko i bez większych strat. Niespodziewany amerykańsko-izraelski atak na Iran miał przynieść podobne wyniki. W obu przypadkach naczelnym zadaniem było „regime change” (zmiana władzy z nieprzyjaznej na życzliwą). Uśmiercenie duchowego przywódcy irańskich szyitów, ajatollaha Alego Chameneiego, miało otworzyć drzwi lokalnym opozycjonistom do przejęcia władzy, a w najgorszym przypadku doprowadzić do ziszczenia się „scenariusza wenezuelskiego”, w którym jego następcy przerażeni perspektywą utraty władzy, a może i życia bez wahania przyjmą amerykańskie warunki.
PAP/MJ





