Kubańczycy zaatakowali partyjny budynek. Początek nowej fali protestów?

Amerykańskie sankcje i brak dostaw z Wenezueli tworzą coraz groźniejszą pętle na szyi kubańskiego rządu. Protestujący obywatele zaatakowali partyjny budynek w mieście Moron. Czy rozpocznie się fala protestów, która zmusi rząd w Hawanie do dalszych negocjacji z USA?
Partia próbuje deeskalować sytuacje
.Kubańczycy splądrowali budynek Partii Komunistycznej na sam koniec protestu przeciwko wysokim cenom żywności i ciągłym przerwom w dostawach prądu. To nie pierwszy wyraz społecznego sprzeciwu wobec pogarszającej się sytuacji wewnętrznej, ale atak na siedzibę partii jest czymś nowym. Kubańczycy mają już dość obecnej sytuacji….
Prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel stwierdził, że choć skargi i żądania protestujących są „uzasadnione”, „przemoc i wandalizm zagrażające spokojowi obywateli” nie będą tolerowane przez jego rząd. Kubański polityk przyznał, że przedłużające się przerwy w dostawie prądu spowodowały zrozumiałe „niepokoje”. Winą obarcza Donalda Trumpa i blokadę amerykańską, którą określił jako „okrutnie nasiloną w ostatnich miesiącach”.
Fala protestów może zmienić sytuacje na Kubie. Skorzystałby na tym Waszyngton
.Sam fakt przyznania tego, że niepokoje obywateli są zrozumiałe w świetle stale pogarszających się warunków życia wskazuje na coraz bardziej ugodową postawę rządu w Havanie. Socjaliści, którzy jeszcze kilka lat temu nazywali by protestujących “prowokatorami” i “agentami obcego kapitału” teraz są zmuszeni przyznać, że ich rodacy mają powód ku temu, by czuć gniew i rozczarowanie.
Jest to niewątpliwie konsekwencja ostatniej rundy rozmów z rządem Donalda Trumpa, który negocjucje z Kubańczykami jakiś rodzaj porozumienia. Bardzo możliwe, że jednym z warunków stawianym przez USA jest łagodniejsze traktowanie przeciwników politycznych. Miguel Díaz-Canel, nie mogąc pozwolić sobie na zlekceważanie żądań Amerykanów, musi pozwalać swoim obywatelom na więcej.
Nie jest wykluczone, że jest to element planu Marka Rubio i Donalda Trumpa. Być może fala protestów obali socjalistyczny rząd zanim Ameryka będzie zmuszona sięgnąć po inne rozwiązania.
Maciej Bzura





