Amazon testuje ekspresowe dostawy w USA

Amazon testuje ekspresowe dostawy w USA, które umożliwiają klientom odbiór zamówienia nawet w ciągu godziny – jednak sama subskrypcja Prime nie wystarczy.
.W odpowiedzi na rosnące oczekiwania konsumentów i silną konkurencję ze strony Walmartu, Amazon oficjalnie rozszerza usługi ekspresowej dostawy na terenie Stanów Zjednoczonych. Od marca 2026 roku klienci mogą wybierać spośród wyselekcjonowanej puli około 90 tysięcy produktów, w tym artykułów spożywczych, leków bez recepty, ubrań, środków czystości i elektroniki, które dotrą pod ich drzwi w ciągu zaledwie jednej lub trzech godzin. Nowa usługa była testowana na mniejszą skalę od końca ubiegłego roku, a teraz trafia do szerokiego grona odbiorców w ponad 2000 miastach, miasteczkach i na terenach podmiejskich.
W przeciwieństwie do standardowych dostaw w ramach programu Prime (zwykle na ten sam lub następny dzień), nowe opcje ekspresowe są płatne dla wszystkich użytkowników, choć abonenci Prime mogą liczyć na zniżki. Dostawa w ciągu trzech godzin kosztuje 4,99 dla członków Prime oraz 14,99 dla osób bez abonamentu. Z kolei najbardziej prestiżowa opcja, którą jest dostawa w ciągu jednej godziny to koszt 9,99 z Prime i aż 19,99 dolarów bez subskrypcji. Opcja godzinna jest na razie dostępna w setkach wybranych lokalizacji, od wielkich aglomeracji jak Los Angeles, Chicago czy Waszyngton, po mniejsze miasta, takie jak Des Moines czy Boise. Udit Madan, starszy wiceprezes ds. globalnych operacji Amazona, tłumaczy ruch firmy chęcią „wykorzystania unikalnego doświadczenia operacyjnego” do ułatwienia życia klientom, przy jednoczesnym zwiększeniu wartości samego abonamentu Prime.
Wdrożenie tak szybkiego systemu nie byłoby możliwe bez potężnych inwestycji w logistykę. Amazon wykorzystuje zaawansowaną robotykę i algorytmy sztucznej inteligencji, aby maksymalnie skrócić czas kompletowania zamówień w magazynach. Pomogła również regionalizacja amerykańskiej sieci dostaw i podzielenie jej na osiem niezależnych obszarów znacząco zredukowało czas transportu przesyłek na ostatnich kilometrach. Jednak na tym ambicje firmy się nie kończą. Amazon testuje już usługę „Amazon Now”, która zakłada dostawy w 30 minut lub szybciej. Rozwiązanie to działa już w wybranych miastach jak Seatlle, czy Filadelfia.
.Obecne działania pokazują, w jakim kierunku idzie e-commerce, gdzie kluczowi gracze ścigają się na czas realizacji zamówień. Największy rywal Amazona, którym jest Walmart, od dłuższego czasu agresywnie rozwija własną sieć błyskawicznych dostaw. Obecnie firma z Arkansas deklaruje, że jest w stanie zaoferować dostawę tego samego dnia, w czasie poniżej trzech godzin, aż 95% populacji Stanów Zjednoczonych, co stanowi ogromny skok w porównaniu z 76% przed trzema laty. Płatne, godzinne dostawy Amazona są więc próbą udowodnienia, że w kategorii wygody i logistyki „ostatniej mili” firma Jeffa Bezosa wciąż potrafi wyznaczać rynkowe standardy o ile klienci będą skłonni za tę prędkość dodatkowo zapłacić.
Szymon Ślubowski



