Zdzisław Beksiński w Nowohuckim Centrum Kultury w Krakowie

Zdzisław Beksiński w Nowohuckim Centrum Kultury

100 rysunków Zdzisława Beksińskiego z lat 1956–2000, tworzonych w rozmaitych technikach i formatach, można oglądać od 21 marca 2026 r. na wystawie czasowej w Nowohuckim Centrum Kultury w Krakowie. Prace pochodzą z kolekcji Piotra i Anny Dmochowskich, popularyzatorów twórczości Beksińskiego na świecie.

Zdzisław Beksiński w Nowohuckim Centrum Kultury

.Kurator wystawy Joanna Gościej-Lewińska zauważyła, że ekspozycja w Nowohuckim Centrum Kultury (NCK) stanowi rzadką okazję do obcowania z jednym z najistotniejszych, a zarazem najbardziej autonomicznych obszarów twórczości artysty.

– Prezentowane sto prac prowadzi widza przez ponad pół wieku konsekwentnych poszukiwań, w których rysunek pozostaje medium najbardziej bezpośrednim – narzędziem analizy, zapisu emocji i laboratorium formy – wskazała kurator.

Według niej starannie budowana kolekcja Dmochowskich pozwala prześledzić ewolucję języka plastycznego Beksińskiego na przestrzeni lat 1956–2000, ukazując różnorodność technik, formatów i rozwiązań formalnych.

– Wystawa potwierdza rangę rysunku jako jednego z najważniejszych i najbardziej konsekwentnych osiągnięć w dorobku artysty – oceniła Joanna Gościej-Lewińska. Opisuje ona, że ekspozycja prowadzi od wczesnych studiów portretowych i ekspresyjnych prób z kredką, sangwiną czy heliotypią, poprzez finezyjne „pajęcze” kompozycje początku lat 60., aż po monumentalne realizacje ołówkowo-węglowe z przełomowego roku 1968.

Okres fantastyczny w twórczości Zdzisława Beksińskiego w latach 80.

.Ekspozycja obejmuje także późne powroty do papieru: swobodne szkice lat 90. oraz prace modyfikowane cyfrowo na początku XXI wieku. Te eksperymenty, łączące rysunek, techniki komputerowe i reprodukcyjne, potwierdzają awangardową naturę artysty, otwartego na nowe media – wskazała kurator.

Wystawa w Białej Galerii Nowohuckiego Centrum Kultury będzie czynna do 12 kwietnia 2026 r. Wstęp na nią zawarty jest w cenie biletu do ekspozycji stałej malarstwa Zdzisława Beksińskiego. Znajduje się na niej 50 obrazów olejnych, w większości pochodzących z lat 80. z „okresu fantastycznego” w twórczości malarza. Prace pochodzą z kolekcji Anny i Piotra Dmochowskich.

Zdzisław Beksiński (1929-2005) był wybitnym artystą współczesnym – fotografem, grafikiem i malarzem. Ukończył architekturę na Politechnice Krakowskiej. Jako młody artysta zajmował się fotografią, a tworzyć obrazy zaczął dopiero na początku lat 60. Zorganizowana przez znanego krytyka Janusza Boguckiego wystawa w Starej Pomarańczarni w Warszawie w 1964 r. spowodowała, że stał się popularny. Od końca lat 90. tworzył także grafiki cyfrowe, sięgając w nich po swoje zdjęcia. Beksiński został zamordowany w swoim mieszkaniu w Warszawie w nocy z 21 na 22 lutego 2005 r. Swoją spuściznę zapisał Muzeum Historycznemu w Sanoku.

Malarstwo i jego ogrom środków ekspresji

.Na temat malarstwa i jego różnych tradycji, technicznych specyfikacji, na łamach “Wszystko Co Najważniejsze” pisze prof. Łukasz HUCULAK w tekście “Malarstwo. Wszędzie malarstwo“.

“Nie jest to rozrywka łatwa. Malarstwo współczesne wielu kojarzy się ze zjawiskami o stuletniej tradycji: z kubizmem, abstrakcją, surrealizmem itd. Tymczasem artyści, nie unikając najróżniejszych eksperymentów, poszukują nowych kierunków i inspiracji, tak w odleglejszej przeszłości, jak i najbardziej utopijnej przyszłości. I choć naiwnością byłoby liczyć na masowe zapotrzebowanie na tę formę kultury, są przypadki, które dowodzą, że nie należy wcale godzić się z elitarnością ograniczoną do wybranych grup społecznych”.

“Gatunkowe podziały, sunące wzdłuż technicznej specyfikacji: malarstwo, rzeźba, rysunek, tak ważne jeszcze w XIX wieku, zaczęły tracić na znaczeniu już w wieku XX, a we współczesnej praktyce artystycznej i wystawienniczej uległy niemal całkowitemu zatarciu. Słusznie, bo nie o technikalia, czyli użyte środki, tu chodzi, ale o cel – estetyczne ekstazy i intelektualne olśnienia”.

.”Technika nie stawia już dziś poważniejszych wyzwań. Owszem, maluje się nadal, lecz coraz śmielej żonglując mediami. Coraz więcej twórców konstruuje swoje pokazy, odnosząc się do tytułowych zagadnień zarówno na płaszczyźnie, jak i w trójwymiarze, nierzadko także przy użyciu elektroniki i instalacji multimedialnych. Wszystko, co dziś mamy w ramach sztuk wizualnych zaszeregowane wedle użytego warsztatu, w samych początkach sztuki, kiedy była ona rytuałem lub wywodzącym się z rytuału spektaklem, stanowiło służący scenicznej ekspresji rekwizyt: maski prehistorycznych szamanów, świątynna architektura, iluzjonistyczna skenografia antycznej Grecji” – pisze prof. Łukasz HUCULAK.

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 21 marca 2026