Iran negocjuje z USA? Kim jest Mohammad Bagher Ghalibaf?

Mohammad Ghamari

Po blisku miesiącu od rozpoczęcia amerykańsko-izraelskiej operacji wojskowej przeciwko Iranowi, do opinii publicznej zaczynają docierać głosy o toczących się negocjacjach pomiędzy stronami. Po stronie nie Iranu główną rolę ma odgrywać Mohammad Bagher Ghalibaf. Kim jest?

Kim jest Mohammad Bagher Ghalibaf?

.Mohammad Bagher Ghalibaf to jedna z kluczowych postaci współczesnej sceny politycznej Iranu, która w ostatnim czasie znalazła się w centrum uwagi w kontekście potencjalnych negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi dotyczących zakończenia konfliktu zbrojnego. Pomimo tego, że Iran neguje istnienie jakichkolwiek negocjacji, nazwisko tego polityka coraz częściej pojawia się w debacie medialnej.

Urodzony w 1961 roku w miejscowości Torqabeh w północno-wschodnim Iranie, Mohammad Bagher Ghalibaf dorastał w okresie głębokich przemian politycznych i społecznych. Jego młodość przypadła na czas islamskiej rewolucji w Iranie, która ukształtowała jego poglądy i dalszą karierę.

Mohammad Bagher Ghalibaf, żołnierz w polityce

.Z wykształcenia i pierwszego zawodu Mohammad Bagher Ghalibaf jest pilotem, który służył w irańskich siłach powietrznych. Z czasem przeszedł do struktur państwowych i bezpieczeństwa, obejmując szereg wpływowych stanowisk. Był m.in. szefem policji, a następnie w latach 2005-2017 burmistrzem Teheranu. W 2020 roku objął funkcję przewodniczącego parlamentu Iranu, zastępując Alego Larijaniego.

Mohammad Bagher Ghalibaf kilkakrotnie ubiegał się również o urząd prezydenta Iranu, jednak bez powodzenia. W wyborach w 2024 roku zajął trzecie miejsce, przegrywając z Masoudem Pezeshkianem oraz Saeedem Jalili. Uchodzi za polityka reprezentującego twardą, konserwatywną linię.

Negocjacje czy tylko doniesienia?

.Jak donoszą amerykańskie media to właśnie Mohammad Bagher Ghalibaf ma być jedną z głównych osób, z którymi Waszyngton chciałby prowadzić rozmowy w sprawie zakończenia konfliktu. Sam polityk stanowczo jednak zaprzecza, jakoby jakiekolwiek negocjacje miały miejsce. Jednocześnie aktywnie komentuje sytuację w mediach społecznościowych, często krytykując działania prezydenta USA, Donalda Trumpa, i wyśmiewając jego strategię wojenną – a w zasadzie, jak sam twierdzi, jej brak.

Postać Mohammada Baghera Ghalibafa dobrze jednak ilustruje dynamikę irańskiej polityki: połączenie doświadczenia wojskowego, silnej pozycji w aparacie państwowym oraz ambicji politycznych, które wciąż mogą odegrać znaczącą rolę w przyszłości kraju.

Kto mrugnie pierwszy?

.Konflikt USA i Izraela z Iranem nie stał się krótką, precyzyjną operacją, jak zakładano na początku, lecz przekształca się w długotrwałą, strukturalną wojnę na wyczerpanie. Choć pierwsze uderzenia osłabiły militarnie Iran, dosięgając celów strategicznych takich jak obrona powietrzna czy infrastruktura rakietowa, nie doprowadziły do załamania reżimu ani szybkiego zakończenia wojny. Przewaga militarna nie przekłada się na rozwiązanie polityczne. Wszystko dlatego, że Iran stosuje strategię wojny asymetrycznej: unika bezpośredniej konfrontacji, a zamiast tego zwiększa koszty konfliktu dla przeciwnika. Wykorzystuje tanie drony i rakiety przeciwko drogim systemom obrony, destabilizuje gospodarkę (np. blokując cieśninę Ormuz) oraz działa przez sieć regionalnych sojuszników (Hezbollah, Huti czy lokalne milicje w Iraku).

Państwo to jest także przygotowane na atak „dekapitacyjny” dzięki rozproszonej strukturze dowodzenia może nadal funkcjonować mimo strat w najwyższej strukturze dowodzenia. Jednocześnie wojna wzmacnia wewnętrzną mobilizację społeczną Iranu, zamiast osłabiać reżim. Konflikt staje się więc wojną kosztów i czasu: Iran nie musi wygrać militarnie, wystarczy, że przetrwa i zmęczy przeciwnika politycznie oraz ekonomicznie. Dlatego, jak pisze Michał KŁOSOWSKI kluczowe pytanie brzmi już nie: kto wygra, ale kto pierwszy ustąpi [LINK].

Jarosław Kowalski

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 24 marca 2026