Warszawa przegrała rywalizację z Lille. Urząd Celny UE będzie miał siedzibę we Francji

Warszawa przegrała rywalizację z Lille

Lille we Francji zostało wybrane na siedzibę Urzędu Celnego UE (EUCA) – poinformowała w dniu 25 marca 2026 r. cypryjska prezydencja w Radzie UE. Zwycięskie miasto znalazło się wraz z Rzymem na krótkiej liście. Wcześniej oba miasta pokonały w głosowaniu Warszawę, która zajęła trzecie miejsce.

Warszawa przegrała rywalizację z Lille

.Siedzibę nowej unijnej agencji wybrały 25 marca 2026 r. kraje członkowskie w Radzie UE oraz Parlament Europejski. W pierwszym etapie głosowania obie instytucje wskazały po dwa miasta, które przeszły do ostatecznego głosowania. Jak wcześniej informowała, zarówno Rada UE, jak i PE wskazały Rzym i Lille, a Warszawa uplasowała się na trzecim miejscu.

Z konkursu odpadły również: Liege w Belgii, Malaga w Hiszpanii, Zagrzeb w Chorwacji, Haga w Holandii, Porto w Portugalii oraz Bukareszt w Rumunii. Pełnomocniczka ministra finansów i gospodarki ds. ubiegania się o ustanowienie siedziby EUCA Małgorzata Krok w rozmowie podkreśliła, że Polska zajęła wysokie trzecie miejsce. jej zdaniem zachęca to do myślenia o tym, by ubiegać się o inne agencje w przyszłości.

W dniu 25 marca 2026 r. po raz pierwszy przetestowano nową procedurę wyboru, która ma zapewnić prawo głosu obu unijnym instytucjom: Radzie UE z krajami członkowskimi oraz Parlamentowi Europejskiemu. Zgodnie z tą procedurą najpierw Rada UE i PE osobno wskazują po dwie preferowane kandydatury, a potem wspólnie w głosowaniach wybierają zwycięzcę aż do skutku. Lille wybrano w czterech turach głosowań.

– To jest dosyć skomplikowana procedura i prawdopodobnie będzie jeszcze ulegała modyfikacjom w przyszłości – powiedziała Małgorzata Krok. – Zarówno Rada, jak i Parlament chciałyby mieć dużo do powiedzenia przy takich wyborach, ale nie da się zrobić tak, żeby każda z tych instytucji miała tutaj rolę decydującą. To był pewnego rodzaju spór instytucjonalny, jak ułożyć ją (tę procedurę – przyp. red.) tak, żeby obie strony były zadowolone (…) – dodała.

Czym będzie zajmował się Urząd Celny UE?

.W konkursie szukano siedziby mogącej pomieścić 250 pracowników nowego urzędu, który ma odpowiadać za nadzór nad kontrolą celną w UE w obliczu rosnących wyzwań, związanych m.in. z usługami e-commerce. Polska zaproponowała na siedzibę biurowiec Upper One budowany przy Alei Jana Pawła II w Warszawie, a także budynek w kompleksie Lipowy Office Park oraz Skyliner II.

Jeden z unijnych dyplomatów nieoficjalnie przyznał, że wygrana Lille jest zaskoczeniem ze względu na budynek, który zaoferowano we wniosku, a w którym w przyszłości mogą wystąpić problemy z zabezpieczeniem ze względu na bliskość budynku stojącego w sąsiedztwie. Według niego o wiele lepsza od francuskiej była oferta włoska.

Utworzenie Urzędu Celnego UE jest częścią unijnej reformy celnej – niezbędnej, by sprostać rosnącej presji, która wynika ze zwiększonego przepływu towarów, rozdrobnienia systemów krajowych, szybkiego rozwoju handlu elektronicznego i zmieniających się realiów geopolitycznych.

Unia Europejska przegrywa ze światem. Co dalej?

.Jesteśmy w historycznym momencie, który może przesądzić o kształcie naszego kontynentu na lata. Stawka jest olbrzymia – czeka nas albo przełamanie niemocy w strategicznym myśleniu o Europie, albo piętrzące się kłopoty, grożące stopniową dezintegracją i w konsekwencji marginalizacją państw Europy w świecie – pisze prof. Michał KLEIBER

Wpowszechnej opinii Unia niejako na własne życzenie zostaje w tyle za zmieniającym się światem. Mimo setek artykułów i wypowiedzi na temat potrzeb wprowadzenia zmian w funkcjonowaniu UE, poprawiających skuteczność w jej działaniu i związany z tym jej wizerunek, dzisiejsza sytuacja skłania mnie do już kolejnego zabrania głosu w tej sprawie. Po ponad 25-letnim doświadczeniu w pełnieniu różnych funkcji w unijnych instytucjach i komitetach oraz możliwościach bezpośredniej obserwacji działalności organów Unii mam na te kwestie ugruntowane poglądy.

Niepodważalnym faktem jest dzisiaj, że wobec potencjalnie wielkiego znaczenia Unii dla dobrostanu mieszkańców Europy, a także ze względu na obecne globalne zagrożenia gospodarcze i militarne coraz mniej osób wątpi w konieczność wprowadzenia daleko idących reform w funkcjonowaniu wspólnoty. Krytyczne stanowisko w tej sprawie zajmują już nie tylko partie tradycyjnie od niej zdystansowane, jak AfD w Niemczech czy Zjednoczenie Narodowe we Francji, ale także wiele ugrupowań centrowych mających do niedawna silnie prounijne poglądy. Już prawie wszyscy bowiem widzą, że Unia i jej państwa członkowskie coraz bardziej tracą na globalnym znaczeniu, a aktualna polityka Brukseli nie tworzy nadziei na zmianę. Publiczną dyskusję i proponowanie programu naprawczego niejako wymuszają jasno widoczne kłopoty w zakresie bezpieczeństwa, energetyki, handlu międzynarodowego, ochrony zdrowia publicznego, unijnej polityki dotyczącej gospodarki, szczególnie w kontekście rozwoju i wdrażania innowacji, czy szybko zmniejszającej się liczby rodzimej ludności w państwach członkowskich, od lat kompensowana przez bardzo problematyczną politykę imigracyjną. Niestety, nawet ten długi wykaz problemów nie wyczerpuje całości sprawy.

.Powagę sytuacji potwierdzają wypowiedzi wielu ważnych polityków, a wśród nich np. prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który niedawno powiedział, że Unia nie jest nieśmiertelna i że prowadząc dotychczasową politykę, może za 2–3 lata nawet „umrzeć”. W podobnym tonie wypowiedział się niedawno były premier Włoch i prezes Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi, twierdząc, że Unia musi wreszcie zareagować na zmieniający się porządek światowy, ponieważ w swojej obecnej formie nie jest ona przygotowana, aby stawić czoła dzisiejszym wyzwaniom. Z kolei inny były premier Włoch, Enrico Letta, stwierdził, chyba nie do końca żartobliwie, że niebawem głównym zmartwieniem Unii może stać się problem wyboru, czyją kolonią być lepiej – USA czy Chin. A były kanclerz Austrii Sebastian Kurz oznajmił, że Unia dla nikogo nie jest już dzisiaj pozytywnym wzorcem. W mediach ukazują się zaś teksty z tytułami typu „jaka będzie Europa po rozpadzie Unii”, wyraźnie wskazującymi na możliwość końca Wspólnoty.

PAP/Magdalena Cedro/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 25 marca 2026