Kim jest Emmanuel GREGOIRE, mer Paryża?

Emmanuel GREGOIRE

Nowy mer Paryża Emmanuel Gregoire będzie kontynuował w mieście politykę swych lewicowych poprzedników; jednym z priorytetów będzie zaradzenie kryzysowi mieszkaniowemu. Wygraną zawdzięcza umiejętnej kampanii, ale jest mało prawdopodobne, by urząd mera stał się trampoliną np. do prezydentury.

Kim jest Emmanuel GREGOIRE?

.Dnia 22 marca wieczorem ogłoszono w Paryżu wyniki drugiej tury wyborów samorządowych. Zwycięzcą w wyborach mera został Emmanuel Gregoire, kandydat lewicy – jego lista zdobyła ponad 50 proc. głosów. Emmanuel Gregoire opuścił sztab wyborczy udając się do gmachu merostwa na miejskim rowerze Velib. 30-minutowa przejażdżka (w asyście kamer telewizyjnych) była symboliczna: jak mówił Emmanuel Gregoire, chciał w ten sposób „złożyć hołd rewolucji w transporcie”, która zmienia Paryż na lepsze.

Rewolucję tę od dwóch dekad prowadzi w Paryżu lewica. Zainicjował ją Bertrand Delanoe, który w 2001 roku odebrał stolicę prawicy – wtedy po raz pierwszy merem został socjalista. Delanoe rozpoczął działania mające uczynić Paryż miastem bardziej ekologicznym i mniej zanieczyszczonym. Usunięcie aut z nabrzeży Sekwany, które stały się deptakami i rozbudowa ścieżek rowerowych nastąpiły już za rządów jego następczyni Anne Hidalgo – również socjalistki i pierwszej kobiety na czele paryskiego merostwa. Jednak Hidalgo faktycznie kontynuowała projekty rozpoczęte za rządów Delanoe’a (przy jej udziale – była w merostwie jego zastępczynią).

Wybór Emmanuela Gregoire’a oznacza kontynuację polityki socjalistycznych merów. Emmanuel Gregoire kandydował ze wspólnej listy partii lewicowych (poza skrajnie lewicową Francją Nieujarzmioną – LFI) a w kampanii towarzyszył mu Delanoe, wciąż lubiany przez paryżan. Emmanuel Gregoire zna bardzo dobrze pracę w merostwie: był w przeszłości szefem gabinetu Delanoe’a, a za rządów Hidalgo – wicemerem. Po swojej wygranej oświadczył, że zwyciężyła „idea Paryża żywego, postępowego, ludowego, Paryża dla wszystkich”.

48-letni nowy mer jest członkiem Partii Socjalistycznej (PS) od 2001 roku. Ukończył Instytut Nauk Politycznych w Bordeaux. W Paryżu najpierw był radnym z ramienia PS w 12. dzielnicy, później pracował w merostwie z Delanoem. W latach 2012-14 pracował w kancelarii premiera Jean-Marca Ayraulta. Przez sześć lat, od 2018 roku, był pierwszym zastępcą Hidalgo i uważano go za jej naturalnego następcę, doszło jednak między nimi do konfliktu. W 2024 roku Emmanuel Gregoire wykorzystał przedterminowe wybory parlamentarne, by odejść z merostwa. Wkrótce potem zdobył poparcie PS jako kandydat na mera. W wygranej pomogło mu poparcie Delanoe i paradoksalnie, brak poparcia ze strony Hidalgo, która nie była lubiana za styl rządzenia, choć jej bilans oceniany jest pozytywnie.

Będę merem dialogu – Emmanuel Gregoire

.Emmanuel Gregoire zapowiedział zmianę tego stylu: zapewnił, że będzie „merem dialogu”, dostępnym dla opozycji i „na całym terenie”, od wschodu (dzielnic uboższych) do zachodu (najzamożniejsze). Zapowiedział obcięcie o połowę wydatków reprezentacyjnych i ograniczenie podróży zagranicznych, a właśnie za te obie sprawy krytykowano Hidalgo. Nowy mer ma zamiar kontynuować transformację Paryża ostatnich dekad: adaptowanie miasta do zmian klimatu poprzez sadzenie drzew i zazielenianie, zmniejszanie ruchu samochodowego, rozbudowę ścieżek rowerowych i komunikacji miejskiej, tworzenie ciągów pieszych. Paryż z powodu bardzo gęstej zabudowy i nasycenia powierzchniami asfaltowymi oceniany jest jako miasto, gdzie skutki ocieplania klimatu są wyjątkowo dotkliwe.

Na razie nowy mer musi stawić czoła skandalowi związanemu z przypadkami przemocy i nadużyć seksualnych wobec dzieci, których dopuszczali się animatorzy zajęć pozaszkolnych zatrudniani przez miasto. W 2025 roku po doniesieniach o niewłaściwym zachowaniu zawieszono 19 animatorów. Sprawa ta bardzo zaciążyła na kampanii wyborczej, bo rywalka wyborcza Emmanuela Gregoire’a, kandydatka prawicy Rachida Dati przekonywała, że jako były wicemer ponosi on odpowiedzialność za skandal. Emmanuel Gregoire zapewnił, że ten problem będzie teraz jego „absolutnym priorytetem”; zapowiedział zmianę procedur zatrudniania animatorów, „zero tolerancji” dla nadużyć i jasne procedury dla sygnalistów.

„Nowa twarz paryskiej lewicy”

Kolejnym kryzysem, z którym będzie musiał się zmierzyć, jest problem mieszkaniowy. Paryż, pierwszy kierunek turystyczny na świecie, stał się bardzo trudnym rynkiem wynajmu: na jedno ogłoszenie odpowiada nawet kilkuset potencjalnych lokatorów. Emmanuel Gregoire zapowiedział budowę mieszkań socjalnych i z przystępnym czynszem. By wprowadzić więcej mieszkań na rynek wynajmu, chce też opodatkować niewykorzystywane przez właścicieli mieszkania (liczbę pustostanów szacuje się na ponad 200 tysięcy). Obiecał też walkę z nielegalnym najmem krótkoterminowym. Wysokie ceny nieruchomości to jeden z powodów, dla którego Paryż traci mieszkańców; ze stolicy wyjeżdża głównie klasa średnia z dziećmi.

„Nowa twarz paryskiej lewicy”, „dyskretny, ale skuteczny”, do tej pory pozostający w cieniu i nieznany szerszej opinii publicznej – tak opisują Emmanuela Gregoire’a francuskie media. To ostatnie nie było przeszkodą – zauważano, że bycie znanym politykiem wcale nie daje szans w wyborach mera Paryża. Jeden z byłych działaczy PS powiedział rozgłośni RTL, że Emmanuel Gregoire jest „aparatczykiem w neutralnym sensie tego słowa” i człowiekiem o dużej zręczności politycznej. Jego zwycięstwo nie było oczywiste, bo Dati prowadziła intensywną kampanię. Emmanuel Gregoire mógł przed drugą turą zwrócić się do skrajnej lewicy o sojusz przeciwko Dati, ale zaryzykował i nie poszedł na kompromis z LFI. Strategia ta okazała się słuszna.

Inaczej niż w Polsce, stanowisko mera stolicy nie jest we Francji postrzegane jako trampolina do wyższych urzędów w państwie. Gdy w 2022 roku Hidalgo wystartowała w wyborach prezydenckich, uzyskała niespełna 1,6 proc. głosów i był to najgorszy wynik kandydata socjalistów. – Nie wiem, jakie są ambicje prezydenckie Emmanuela Gregoire’a, ale wątpię, by w chwili, gdy dopiero co został merem, stawiał przed sobą perspektywę kampanii prezydenckiej – powiedział ekspert paryskiej Fundacji im. Jeana Jauresa, Antoine Bristelle.

Zwrócił uwagę, że ostatnim przypadkiem, gdy prezydentem Francji został były mer Paryża, był Jacques Chirac (mer w latach 1977-95 i prezydent w latach 1995-2007 – przyp. red.). Po 2007 roku albo żaden z merów nie próbował kandydować, albo też efekt nie był spektakularny. – Tak więc, to nie jest idealna trampolina. (…) Częściej kandydatem jest sekretarz czy przewodniczący partii politycznej, to raczej oni będą na pierwszej linii w czasie wyborów prezydenckich – powiedział Bristelle.

Ambicje polityczne nie są być może potrzebne, gdy rządzi się stolicą Francji. Jak niedawno przypomniał dziennik „Le Monde”, sam Jacques Chirac wspominając swe 18-letnie rządy w Paryżu mówił, ze mer Paryża jest „potężniejszy niż minister”, bo nie ma nad sobą prezydenta ani premiera. „Pragnienie władzy jest tutaj o wiele bardziej zaspokojone” – powiedział Jacques Chirac.

Kto wygrał wybory samorządowe we Francji? I co to oznacza?

.W niedzielę 22 marca 2026 roku odbyła się druga tura wyborów samorządowych do rad miast i gmin we Francji. Kto wygrał wybory samorządowe we Francji i jak to przekłada się na polityczną przyszłość Francji? Zjednoczenie Narodowe w koalicji ugrupowań prawicowych zdobywa Niceę, ale przegrywa w Marsylii. Socjaliści i Zieloni utrzymują Paryż i Lyon, ale pojedynki z centroprawicowymi Republikanami były zacięte. Rok przed wyborami prezydenckimi krajobraz polityczny Francji pozostaje podzielony.

Tydzień po pierwszej turze Francuzi ruszyli do urn wyborczych, aby wybrać swoich burmistrzów i prezydentów miast. Znaczących pól bitwy nie brakowało, kreśliliśmy je wcześniej: Paryż, Lyon, Marsylia, Bordeaux, Nicea, Tulon… W niektórych przypadkach pojedynki były nadzwyczaj zacięte.

Paryż:

Emmanuel Grégoire (blok lewicy) – 50,5 proc.

Rachida Dati (Republikanie i centrum) – 40,5 proc.

Sophia Chikirou (radykalnie lewicowa LFI) – 9 proc.

Marsylia:

Benoit Payan (blok lewicy) – 55 proc.

Franck Allisio (blok prawicy RN-UDR-Reconquête) – 40 proc.

Martine Vassal (Republikanie) – 5 proc.

Lyon:

Grégory Doucet (blok lewicy) – 52 proc.

Jean-Marie Aulas (centrum i LR) – 48 proc.

Strasburg:

Catherine Trautmann (Socjaliści i centrum) – 37 proc.

Jeanne Barseghian (Zieloni i radykalna lewica) – 32 proc.

Jean-Philippe Vetter (LR i centroprawica) – 31 proc.

Bordeaux:

Thomas Cazenave (centrum) – 51 proc.

Pierre Hurmic (blok lewicy) – 49 proc.

Nicea:

Éric Ciotti (blok prawicy) – 47 proc.

Christian Estrosi (centrum i LR) – 39 proc.

Juliette Chesnel (blok lewicy) – 16 proc.

Tulon:

Josée Massi (centroprawica) – 53,5

Laure Lavalette (blok prawicy) – 46.5

Tuluza:

Jean-Luc Moudenc (LR i centrum) – 53 proc.

François Piquemal (LFI i blok lewicowy) – 47 proc.

Hawr:

Édouard Philippe (centrum) – 48 proc.

Jean-Paul Lecoq (blok lewicy) – 41 proc.

Franck Keller (blok prawicy) – 11 proc.

Nîmes:

Vincent Bouget (blok lewicy) – 41,5 proc.

Julien Sanchez (blok prawicy) – 37,5 proc.

Franck Proust (centroprawica i centrum) – 21 proc.

.Bez niespodzianki – były premier Édouard Philippe wygrał w Hawrze, potwierdzając przy tym swoje ambicje prezydenckie. Jego przemówienie, które nastąpiło bardzo szybko po ogłoszeniu wyników, miało zdecydowany ton, charakterystyczny dla kampanii prezydenckiej.

PAP/Anna Wróbel/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 4 kwietnia 2026