AfD w przyszłych wyborach federalnych celuje w min. 40 proc. [Alice WEIDEL]

Współprzewodnicząca prawicowej Alternatywy dla Niemiec (AfD) Alice Weidel powiedziała 7 września 2026 r., że w kolejnych niemieckich wyborach federalnych jej partia celuje w uzyskanie 40 proc.
AfD w przyszłych wyborach federalnych celuje w min. 40 proc.
Moim deklarowanym celem jest znaczące zwiększenie tej przewagi w bardzo krótkim czasie i osiągnięcie co najmniej 40 proc. poparcia w następnych wyborach federalnych – powiedziała lider prawicowo-narodowej AfD Alice Weidel. Wcześniej, po ogłoszeniu wyników w Saksonii-Anhalcie, Weidel stwierdziła, że spodziewa się przedterminowych wyborów do Bundestagu i że Friedrich Merz zostanie zastąpiony na stanowisku kanclerza jeszcze przed Bożym Narodzeniem.
AfD jest samodzielnym liderem sondażowych w ogólnokrajowych badaniach w Niemczech. We wrześniowym sondażu instytutu Insa partia uzyskała 28 proc. poparcia, dystansując drugi blok CDU/CSU o osiem punktów procentowych.
Zwycięstwo AfD w niemieckich wyborach federalnych 2026
W dniu 6 września 2026 r. antyestablishmentowe ugrupowanie wygrało wybory w Saksonii-Anhalcie, uzyskując 43,8 proc. głosów. Niemiecka prasa komentując wybory pisze o „demokracji w punkcie zwrotnym”, „politycznym trzęsieniu ziemi” oraz „ostatnim ostrzeżeniu” dla kanclerza RFN Friedricha Merza.
Partia w Saksonii-Anhalcie wygrała we wszystkich przedziałach wiekowych, największą przewagę nad CDU odnotowując wśród młodych wyborców. AfD nie będzie miała w Saksonii-Anhalcie większości mandatów, ale będzie dążyła do utworzenia rządu, próbując przeciągnąć na swoją stronę pojedynczych deputowanych z innych ugrupowań. Gdyby się jej to udało, wówczas po raz pierwszy w swojej historii stworzyłaby rząd na poziomie kraju związkowego.
Za możliwą uznaje się współpracę AfD z lewicowo-narodową BSW, które przekroczyło próg pięciu procent i w Magdeburgu będzie miało pięciu deputowanych. Główny kandydat BSW w Saksonii-Anhalcie Thomas Schulze ogłosił 7 września 2026 r., że jest otwarty do rozmów z każdą ze stron i nie dołączy do izolowania AfD. – Dla mnie AfD to partia, na którą głosowało 44 proc. ludzi tutaj. Muszę to brać pod uwagę, taka jest demokracja – stwierdził.
PAP/Mateusz Obremski/MJ




